Boniek łagodzi stanowisko: – Nie będę blokował powtórek video!
Weszło

Boniek łagodzi stanowisko: – Nie będę blokował powtórek video!

– Jeśli jest mocna wola, by w polskiej lidze wprowadzić powtórki wideo, to w porządku. Nie jestem zwolennikiem powtórek, moim zdaniem dalej będą kontrowersje, ale innego rodzaju, lecz nie będę tego blokował. Po prostu… nie będę za to płacił z kasy PZPN. Jeśli Ekstraklasa SA czy Canal+ powiedzą, że są gotowi, chcą to zrobić i mają na to środki, to proszę bardzo. Błyskawicznie wypełnię wszystkie niezbędne dokumenty, skontaktuję się z kim trzeba i postaram się, by polska liga została jednym z królików doświadczalnych – mówi Zbigniew Boniek, prezes PZPN. Tym samym trochę złagodził stanowisko z sobotniego programu „Stan Futbolu”.

Temat powtórek telewizyjnych, a mówiąc dokładnie dodatkowego sędziego, który mając dostęp do nich będzie podpowiadał arbitrowi głównemu, jest coraz szerzej komentowany. Zbliżamy się do momentu, kiedy ta technologia będzie na stałe stosowana w futbolu. Ale zanim się to zdarzy, konieczne będzie przeprowadzenie wieloletnich testów. Niektóre ligi – jak np. Serie A – testują nowe rozwiązanie offline, natomiast są też kraje, w których od nowego sezonu sędzia-wideo będzie już normalnie wpływał na losy rozgrywanych meczów.

Sporo na ten temat można było przeczytać ostatnio w „Przeglądzie Sportowym”, który szeroko zajął się tematem. Łukasz Brud, sekretarz generalny IFAB (wyjechał z Polski w wieku 8 lat), mówił: – Eksperymenty z powtórkami wideo cały czas trwają i wcale nie jest pewne, kto zacznie używać tej technologii pierwszy. Przygotowania w tych krajach są bardzo zaawansowane, w tym roku z powtórek wideo zaczną korzystać również sędziowie m.in. we Francji, w Belgii, Holandii i Portugalii. Na razie zgłosiły się do nas organizacje piłkarskie z 13 państw, we wszystkich trwają intensywne przygotowania i wszystkie mają duże szanse wystartować jeszcze latem.

Czy Polska dołączy do tego grona? Boniek daje zielone światło, ale finansową odpowiedzialność przerzuca na Ekstraklasę SA (czyli kluby) albo telewizję.

A jak sprawę z innej perspektywy widzą ludzie związani z ekstraklasą?

– Nie czuję się uprawniony do tego, by rozmawiać o pieniądzach i polityce. W kwestii jednak samych powtórek muszę powiedzieć, że chociażby ostatnia kolejka ligi hiszpańskiej pokazuje, że w świecie, w którym gra staje się coraz szybsza i mówimy o coraz większych pieniądzach w piłce, nie możemy pozostawiać losowi, przypadkowi, czasami niezbyt dotrenowanemu sędziemu tak ważnych decyzji. To wypacza widowisko sportowe. Jeżeli piłkarze wspomagają się farmakologicznie, mówię tu oczywiście o czystym wspomaganiu, a nie o dopingu, to dlaczego sędziowie mieliby się nie wspomagać swoją “farmakologią”, czyli telewizją? Jeśli powtórki funkcjonują w rugby, w futbolu amerykańskim, hokeju na lodze czy tenisie, to jestem spokojny o to, że jesteśmy w stanie wynaleźć taki system, który taką grę tylko by uatrakcyjnił. Wiem, że system challenge wprowadza NHL. Wczoraj w nocy odbył się Mecz Gwiazd i jedna z bramek nie została właśnie uznana, bo trener poprosił o powtórkę. Okazało się więc, że można, a hokej, choć rozgrywany na mniejszej przestrzeni, jest jeszcze szybszą grą niż piłka nożna. Myślę, że to, co pomoże sędziom i sprawi, że to umiejętności piłkarskie będą decydowały w największym stopniu, pomoże nam wszystkim – tłumaczy ekspert Canal+, Tomasz Smokowski.

– Jeśli chodzi o płynność gry, to naprawdę jest to do bardzo szybkiego zorganizowania. Sędziowie już teraz mają ze sobą kontakt za pomocą słuchawek i systemu audio, więc nie widzę przeszkód, by z boku siedział czwarty arbiter, nazwijmy go roboczo sędzią telewizyjnym, który w momencie dania sygnału weryfikuje sytuację. Tak na przykład jest w rugby – charakterystycznym znakiem jest narysowanie dwoma rękoma prostokąta w powietrzu, co ma oznaczać, że trenerzy chcą powtórki telewizyjnej. Mija 10, może 15 sekund, widzowie oglądają to również na swoich ekranach i za chwilę podejmowana jest decyzja. Nie podejrzewam, by w poważny sposób zaburzyło to spójność i płynność gry – dodaje.

Ale najważniejsze pytanie brzmi – co z pieniędzmi, skoro PZPN tego wydatku nie pokryje? O opinię poprosiliśmy też prezesa spółki Ekstraklasa S.A., Dariusza Marca.

– Wprowadzenie technologii powtórek video na meczach LOTTO Ekstraklasy jest uzależnione od decyzji PZPN, dotyczy to bowiem spraw sędziowskich, które leżą w wyłącznych kompetencjach związku. Z uwagi na wspomniany podział kompetencji, wsparcie transparentności, a tym samym wiarygodności decyzji sędziowskich oraz wysoki koszt takiej inwestycji (Ekstraklasa S.A. testowała oraz przeprowadziła wstępne wyliczenia wdrożenia technologii video powtórek), ewentualna decyzja PZPN musiałaby być poparta przynajmniej odpowiednim współfinansowaniem. Ekstraklasa S.A. przekazuje rocznie PZPN-owi prawie 7 milionów zł, w tym mieści się także wynagrodzenie pracy sędziowskiej.

Jeśli więc dobrnęliście do tego momentu, wnioski sami możecie wysnuć. Przeciwskazań niby nie ma, poza tym najważniejszym – że PZPN i nie zapłaci i ESA też nie zapłaci. Mówiąc krótko – w najbliższej przyszłości powtórek u nas nie będzie.

KOMENTARZE (13)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
werseo

Nie dać kasy na tak wazna sprawe, rudy sie kompromituje. Stanowski nic mu oczywiscie nie powie.

werseo

btw
Boniek nie wpierdala się do powtórek w ekstraklasie, ale wpierdala się do limitów obcokrajoców. Może niech Ekstraklasa S.A sama o tym decyduje.

Jan

W istocie, odnoszę wrażenie ze z Bońkiem coraz gorzej. Po Sylwestrze widzialem cytat z jego wypowiedzi, ze wszędzie wybuchają petardy tylko na stadionach nie można. Pragne mu przypomnieć, że na meczu Rumunia-Polska były petardy. I co, fajnie było?
Teraz mówi (Stan Futbolu), ze ligi belgijskiej nikt nie ogląda. Otóż ostanią kolejke ligową w Belgii odlądało prawie 80000 widzow ( 7 meczów – liczba ludnosci Belgii ca 12 mln). Ostatnia kolejka w E-klasie (wedug sredniej liczby na meczach gospodarzy tej kolejki ca 73000 ( 8 meczów – 38 mln ludnosci kraju)

Borsi

Nie jestem w 100% pewny, ale Bońkowi chodziło o to że w Polsce nikt nie ogląda meczów ligi belgijskiej.

Jan

Ale to nie mialoby sensu, bo w Belgii nikt nie ogląda E-klasy.
Chodzilo o system rozgrywek, ktory w Belgii i Polsce jest podobny. System ten przyczynil sie do wzrostu poziomu i zainteresowania pilka, a także znacznego awansu ligi belgijskiej w rankingach, a Boniek mowiac to chcial ten fakt zanegowac.

bastion79
KS Milan

Dobrze, że jest kadencyjność na wybór prezesa, bo Bońkowi coś się z główką niedobrego dzieje. Wchodził z hasłami o nowoczesności, odspawaniu leśnych dziadków od stołków, kruszeniu betonu itp a teraz główny hamulcowy rozwoju polskiej piłki.

pep pep

Stanowisko niechętne powtórkom to przejaw zerowej antycypacji typowej dla starego betonu. Tymczasem prawie każdy wie, że ten akurat element jest nieodzowną przyszłością futbolu i nie jest dobre ,,pozostawać w tyle” , bo jak będzie oblig to wtedy nadal będzie się w tyle
Taki pogląd przeciwny powtórkom jak będzie oceniany za 20 lat, to uzna się jego autora za leśnego dziadka do kwadratu bez wyobraźni , który zatrzymał się w poprzedniej epoce

Reyman
Reyman

Jako rzecz staropolskie przysłowie – rudy zawsze jest fałszywy

RychU
Lech Poznań

Gdy grał jeszcze w Polsce pewnie nie raz przekonał się jak czarne ludki z gwizdkiem potrafiły wpływać na rzeczywistość. Teraz powtórki mu się nie podobają? Dziwne. Przypadek? Nie sądzę …

GooDOMaDOM

Na rację. Jebac powtórki. Tylko goal line technology.

Sportowy Maniak

Powtórki wideo były, są i będą potrzebne. Należy eliminować błędy sędziowskie, które często ujmują meczom prestiżu lub wypaczają wyniki. Mam nadzieję, że wprowadzanie wideoweryfikacji (challenge’ów) będzie postępowało sprawnie, i że pojawi się za kilka sezonów w najmocniejszych ligach Europy i świata, a także w rozgrywkach międzynarodowych na najwyższym szczeblu.

JC

Po co było tyle pisać, jak na końcu artykułu jest najważniejsze, nikt nie chce za to płacić!!!

blasphemer93
FC Lahti / Stoke City

„Okazało się więc, że można, a hokej, choć rozgrywany na mniejszej przestrzeni, jest jeszcze szybszą grą niż piłka nożna.” no przecież właśnie dlatego jest szybszy także „choć” nie na miejscu red Smokowski

wpDiscuz