Nierealne. Celta Vigo eliminuje Real Madryt!
Hiszpania

Nierealne. Celta Vigo eliminuje Real Madryt!

Sami nie wiemy, co było w tym meczu najbardziej szokujące. Wynik? Obecność na boisku takiego kasztana jak Danilo? Tak nieliczne przebłyski geniuszu Cristiano Ronaldo? Nic tutaj się nie zgadzało, od stylu gry obu drużyn przez pojedyncze zachowania piłkarzy aż po ostateczny rezultat. Celta Vigo, znów zdobywa dwie bramki, znów prezentuje naprawdę kawał dobrego futbolu i znów wcale nie przypadkowo notuje dobry wynik. I w konsekwencji: eliminuje zespół Zinedine’a Zidane’a z Pucharu Króla.

Już pierwsza porażka, na Santiago Bernabeu, była sensacją. Okej, Real może być zdziesiątkowany kontuzjami, okej, może narzekać na brak Garetha Bale’a czy Marcelo, przez wiele meczów ciągnących tę lokomotywę. Ale, psia krew, to Real Madryt. Tutaj piłkarze z numerem 18, 19 czy 20 do wejścia, przy pełnej kadrze bijący się o miejsce w „osiemnastce”, są mocniejsi od niejednego kluczowego piłkarza Celty czy innego Eibar. Tymczasem na przestrzeni całego dwumeczu Real nie potrafił nawet na chwilę wyjść na prowadzenie! 180 minut i… nic.

Dzisiaj dobrze zagrał jakieś pół godziny, mniej więcej od fenomenalnego gola Cristiano Ronaldo, do kontry gospodarzy, która ostatecznie rozwiała wątpliwości dotyczące awansu. Real Madryt, może i bez Bale’a, może i bez Modricia, może i bez Marcelo, ale za to z Benzemą, Ronaldo, Isco, Kroosem czy Ramosem nie potrafił znaleźć recepty na doskonale zorganizowaną defensywę Celestes. Gdy już udawało im się oddawać strzały – albo były totalnie niegroźne, prosto w bramkarza, albo zatrzymywały się na poprzeczce czy słupku. Zresztą, ta akcja Ronaldo, w której najpierw obił poprzeczkę, a następnie już na pustą bramkę trzasnął w słupek (choć usprawiedliwiamy, szalenie mało czasu na reakcję!) była dość symboliczna. Jak grać, gdy popełnia się tego typu błędy? Gdy Danilo podaje do napastnika rywali, potem sam strzela sobie gola? Gdy Isco czy Asensio mają problemy z opanowaniem piłki, gdy Ramos przy próbie przerzutu kopie się we własne nogi?

Real popełniał dzisiaj absurdalnie dużo prostych, technicznych błędów, przez co ich gra stawała się szarpana, niewyraźna, bez polotu. Ciężko nawet wskazywać tu winowajcę – jasne, Danilo w jednej akcji spieprzył trzy dośrodkowania, w tyłach zaś był kompletnie bezużyteczny, ale kto zagrał dobrze? Bomba Ronaldo, niezłe zachowanie Benzemy i Lucasa przy golu na 2:2 i… nic. Zero.

Jeśli ktoś tu może narzekać na zbyt małą liczbę strzelonych goli – to Celta Vigo. Już w pierwszej połowie, przede wszystkim po błędach obrońców, mogli zdobyć przynajmniej dwie kolejne bramki. Wyglądało to wręcz, jakby gospodarze przestraszyli się wizji prowadzenia – wyręczyć ich musiał dopiero Danilo, własnymi nogami otwierając wynik. Na potęgę wysiłki kolegów marnował Guidetti, zbyt długo zwlekając z podaniami i strzałami. Brakowało konsekwencji, ciągu na bramkę, wykończenia. A mimo to – Celta bardzo długo utrzymywała wynik 3:1 w dwumeczu.

Osobne słowo należy się też Cristiano Ronaldo. Zagrał tak, jak mu już się w ostatnich tygodniach zdarzało. Niewidoczny, irytujący, nieco ospały, gdy już się zerwał – nie było co zbierać. Problem w tym, że jeden świetnie wykonany rzut wolny i kapitalny gol, to za mało jak na tak ustawiony Real. Nikt nie wymagałby od Portugalczyka więcej, gdyby swoje dorzucił Bale czy Modrić. Dziś jednak drużyna mogła polegać tylko na nim – a on poza tą jedną bombą był właściwie niewidoczny.

Największe zarzuty trzeba jednak mieć do gry defensywnej Realu. Łamanie linii, niekonsekwentne doskakiwanie do pressingu (najczęściej oczywiście spóźniał się Danilo), głupie straty, niedokładne podania i nieudane dryblingi na swojej połowie… To wszystko powodowało, że zamiast wypatrywać remontady, kibice Realu mogli modlić się o utrzymanie wyniku.

Jeśli szukać pozytywów – to w tabeli i terminarzu ligi hiszpańskiej. Odpadnięcie z Pucharu Króla oznacza, że i tak okrojona przez kontuzje kadra będzie miała chociaż kilka dni odpoczynku więcej. Pozostaje jedynie pytanie bez odpowiedzi: ile lat musiałby odpoczywać Danilo, by dokładnie dośrodkować?

Fot.FotoPyK

KOMENTARZE (19)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Lewacki Wywrotowiec
Arsenal F.C.

Nie wiem w jakiej formie jest Coentrão skoro Zidane woli postawić na Nacho czyli nominalnego środkowego obrońcę.

GooDOMaDOM

Kontuzję ma chyba.

Lewacki Wywrotowiec
Arsenal F.C.

Z tego co widziałem to siedział na ławce.

LukaBrassi

czekam teraz na 40 meczow bez zwyciestwa 😀 ale mi sie humor na koniec dnia poprawil po tym meczu

Piotrus Pan

Jak nie lubię Danilo to według mnie był to jeden z jego lepszych meczów w Realu, a autor tego tekstu jedzie po nim chyba tylko dlatego, że teraz to jest cool. Brazylijczyk jest naprawdę słaby, ale dzisiaj biegał za 2 i wydawało mi się, że jest to zawodnik któremu najbardziej zależało na zwycięstwie. Real moim zdanie ma za dużo zawodników o podobnej charakterystyce. Brakuje kogoś kto minie 2, 3 przeciwników i dokładnie dośrodkuje. Kogoś jak Di Maria czy Ribery

Jacek Cieloch
Jacek Cieloch

Racja, w końcu Bale czy Ronaldo kompletnie nie radzą sobie z mijaniem przeciwników i dośrodkowaniami.

werseo

Zwłaszcza Ronaldo, mistrz dryblingu.

Plastelinho

i kontuzjowany Bale ^^

pizdzibuj

Ajj coraz lepiej się zapowiada mecz w CL z Napoli, MIlik i Zieliński mają szanse sie pokazać przy tak grającym Realu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kikkhull

Myślałem że Barcelona szybciej odpadnie niż Real, złapali dołek troche wcześnie.

Porucznik Borewicz
Wyobraź sobie, że jestem piłkarzem...

Autor chyba oglądał inny mecz! CR7 to była nędza partoląca jak nie strzał na pustą bramkę z 2m to przegrywający ciągle dryblingi i nurkujący ile wlezie. Danilo, owszem walnął samobója ale kto by takiej nabitki uniknął?! Chłopak gryzł trawę w tym meczu w przeciwieństwie do reszty zblazowanych gwiazdeczek, może jeszcze Kovaciciowi się chciało. Isco, Benzema porażka jakby grali na kacu. Gwiazdeczki z Madrytu jaja zostawili w szatni przed meczem i tyle ich było widać. Farta mieli, że Celta ich nie rozjechała do zera! Tyle zostało z Allah Madryt w nowym roku.

Wladek Niwinski 4

Real Madryt to nudne jest !

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kibic1990

A co sądzicie o występie Casemiro. Na moje tragedia, chłopak jest tak drewnianym przecinakie, co drugi jego przerzut niecelny, tak samo co trzecie podanie to do przeciwnika, nie umie się ustawić, gra na alibi, nie ma dryblingu. Nie mam pojęcia dlaczego Zidane go trzyma na boisku.

Jacek Cieloch
Jacek Cieloch

Myślisz, że Krychowiak lepszy?

Kucharz

No i Łysek z Madrytu ma okazję się wykazać. Drużyna jest w mini-kryzysie, a to, co wyrabiają w obronie to katastrofa.
Szokiem dla mnie jest to, że Benzema nadal gra w podstawowym składzie i to przez tyle lat. A drugim szokiem jest to, że jakim cudem piłkarze z przecież dobrym dryblingiem jak Isco czy Asensio mają potężne problemy z celnym podaniem piłki.
Co do Cristiano… Cristiano to Cristiano. Nie gra tak od wczoraj.

KatarzynaProstata

Nierealne? Nierealne to może być: szczanie dupą, udany pressing Janoty, dalsze publikowanie bełkotu Zarzecznego…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz