Szamoobrona
Debiut po pół roku. Wreszcie nadejdą lepsze czasy?
Anglia

Debiut po pół roku. Wreszcie nadejdą lepsze czasy?

Kiedy Bartosz Kapustka zmieniał Cracovię na Leicester, patrzyliśmy na ten ruch z dużym spokojem. Mowa była przecież o

a) nastolatku, który przebojem wdarł się do reprezentacji Polski,
b) nastolatku, który nie pękł na dużej imprezie,
c) nastolatku, który – jak na swój wiek – sprawiał wrażenie bardzo ułożonego psychicznie.
d) nastolatku, którego pochwalił Gary Lineker

Wprawdzie przeczuwaliśmy, że Kapustka raczej nie weźmie Anglii szturmem, nie zapakuje hat-tricka w pierwszych kolejkach i nie od niego Claudio Ranieri zaczynał będzie ustalanie składu, ale nikt z nas nie dopuszczał do siebie myśli, że powtórzy drogę Mariusza Stępińskiego z FC Nuernberg czy Mateusza Klicha z VfL Wolfsburg. Nie ta skala talentu, nie ta mentalność, nie ten ogólny hype na polskich piłkarzy. To nie mogło nie wypalić.

Nie chcielibyśmy widzieć naszych min, gdyby ktoś świeżo po Euro powiedział nam, że Kapustka zadebiutuje dopiero siódmego stycznia. Dziś bowiem miało miejsce to wiekopomne wydarzenie. Bartek dostał po pół roku w Leicester sześć minut w Pucharze Anglii.

Sześć minut.

W Pucharze Anglii.

Po pół roku.

By zachować precyzję – Kapustka wszedł na boisko po raz pierwszy dopiero po 156 dniach od podpisania kontraktu. Nie jest to bilans, który rodzina Bartka będzie oprawiała w ramkę i wywieszała w salonie, prawdopodobnie nie zagości on też nigdy na jego przedramieniu. Na boisku dziś Kapi prochu nie wymyślił – do protokołu zapisał się zebraniem żółtej kartki, w ostatnich minutach meczu zdecydował się na próbę strzału. Nie statystyki jednak tu mają znaczenie, a sam fakt, że Ranieri – dość surowo recenzujący przecież Kapustkę w mediach – wreszcie spojrzał na niego przychylniejszym okiem. Jakkolwiek na ten debiut spojrzeć, jest on jakimś zwiastunem lepszych czasów. W przypadku Kapustki przełomem będzie załapanie się na dłużej do kadry meczowej. W tym sezonie był w niej tylko trzy razy – raz w sierpniu, raz we wrześniu, raz dziś. Kompletna mizeria.

Debiut Kapiego uciął też wszelkie spekulacje na temat tego, czy gra w rezerwach Leicester wyklucza jego wypożyczenie do innego klubu niż Cracovia, czy jednak nie. Dziś jakiekolwiek dyskusje nie mają już sensu – jeśli Bartek zmieni zimą kraj, to tylko na Polskę i Kraków. Na pierwszy rzut oka wygląda to nieco absurdalnie, ale… może nie jest to najgorszy pomysł?

KOMENTARZE (19)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
SzymeKK73

Nie tylko na Kraków. W Anglii są jakieś dziwne zasady i piłkarze grający w jednym sezonie w dwóch klubach mogą tam być wypożyczani do niższych lig, tak było rok temu z Malarczykiem, który w marcu trafił z Ipswich do Southend, mimo, że wcześniej występował w Koronie.

Żaden_ze_mnie_ekspert

Jeszcze gorsza jest ta ekscytacja polskich mediów. Po pół roku, w pucharze, na 6 minut. Mocno śmierdzi to debiutem ‚a niech zagra i się odpierdolą wszyscy’

mazi krk

Żaden polski piłkarz z pola nie może odpalić w premiership.Ostatni którego pamiętam to był Robert Warzycha z Ewertonu.Ale tak samo było w przypadku naszych w Serie A. Tylko Koźmiński tam coś grywał.A teraz nasi są tam cenieni.Musi być ktoś kto przetrze szlak.Może Kapustka właśnie…

Tulismanore
FC Albatros

Rasiak odpalil w Tottenhamie. W poprzeczke.

Bennfucker

Rasiak strzelił gola z rożnego, niesłusznie nieuznanego…

mazi krk

No racja.Zapomniałem o tym epizodzie Rasiaka☺

dario armando

Dawno pisałem – liga nie dla niego .przy jego technice i zmyśle do gry kombinacyjnej tylko La Liga.A przecież Leicester nawet zdobywając mistrzostwo koło takiego futbolu nawet nie stało.Wracaj do Cracovii.

Dawid Jankowiak the Perpetrator
Dawid Jankowiak the Perpetrator

Tak, oczywiście. Tylko La Liga, gdzie takich Kapustków to mają na kopy. Niektórzy nawet tułają się po niższych ligach hiszpańskich, a potem przyjeżdżają i zamiatają (przynajmniej na parę miesięcy) Ekstraklasę.

dario armando

Czy na kopy to bym nie powiedział .bo o ile podejmie mądre decyzje transferowe to najpóżniej po Euro 2020 ,to Bartek powinien zostać najlepszym polskim piłkarzem,nie Milik ,nie Zieliński ,nie Linetty ,a właśnie Kapustka i docelowo taka Sewilla .czy Valencia ,albo Atletico po zmianie trenera to jego pułap,więc dziś w w jakimś Las Palmas czy Celcie grałby zdecydowanie więcej ,a bardzo możliwe ,że w podstawie.

Dawid Jankowiak the Perpetrator
Dawid Jankowiak the Perpetrator

Tak, oczywiście, jeśli tylko trener wolałby jego od czterech innych piłkarzy o takiej samej albo lepszej technice i podobnych zaletach, ale mówiących po hiszpańsku.

Patrzę na skład Celty i na pozycjach takich jak gra Kapustka widzę następujących piłkarzy: Pione Sisto, Pablo Hernandez, Iago Aspas, Fabian Orellana, Josep Sene. Od ilu z nich jest lepszy?

dario armando

Jeśliby mu trener zaufał i dawał szanse ,to bardzo jest prawdopodobne ,że Kapustka niedługo mógłby być lepszy od każdego z nich,z tym ,że Orellana i Aspas to raczej napastnicy ,więc chyba nie trafione to porównywanie ,Sisto to Duńczyk ,grał chyba z nami i absolutnie go nie zapamiętałem ,więc raczej przeciętniak ,zresztą prócz Aspasa słabo strzelają ,więc oczywiście po pewnym czasie realna byłaby gra Bartka w podstawie

mazi krk

Techniczni też się sprawdzają w premiership.David Silva np.

Profesor Miodek

Czym jest ,,ogólny hype na polskich piłkarzy”?

Donald Trump Mexico

Moze lepiej niech zostanie w Leicester. W Krakowie smog jak sqwysyn. Juz od granicy czeskiej widac. Czym oni tam pala? Zwlokami meksykanow?

Janusz Rychter

Legia szuka skrzydlowego ponoć?

Stev

A trzeba było wybrać Ajax to dzisiaj pisalibyście o zainteresowaniu topowych klubów i 15 milionach jorko na stole a nie 6 minutach w jakimś tam pucharze.

szuwarek

Panowie nie ma co panikować Będzie jak z Lewym,w pierwszym sezonie tez nic nie grał tylko łapał masę na siłowni z Kapim będzie tak samo… patrzcie nawet na to zdjęcie już widać ze łapa lepiej umięśniona

igi87
Grom Golina

a gdzież to Lewandowski w pierwszym sezonie „nic nie grał”?

RWAZDKP1

Tu nie chodzi o sam typ ligi, ale o jej poziom. Myślę że Kapustka w kilku klubach w Ligue 1 czy Serie A by grał regularnie. Premier League to inna liga. Dosłownie i w przenośni. Żadnen gracz z naszej ekstraklasy nie dałby sobie tam rady, a co dopiero taki świeżak jak Bartek. Włożył za wysokie buty i się wyjebał. Oby szybko znalazł sobie gdzieś miejsce, bo traci najważniejsze lata kariery.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY

Szamoobrona