Wzięliśmy siano, wódkę, Mercedesa i pojechaliśmy po Okońskiego. Byłem królem życia!
Weszło Extra

Wzięliśmy siano, wódkę, Mercedesa i pojechaliśmy po Okońskiego. Byłem królem życia!

Henryk Zakrzewicz, bliżej znany wszystkim jako Luluś, to król życia. Król życia, który – dodajmy uczciwie – abdykował już dawno, dawno temu. Kiedyś dorabiał się fortuny i za swoje prywatne pieniądze kupował zawodników do Lecha, dziś bywa na stadionie kilka razy w tygodniu i prosi piłkarzy o poratowanie. Odsunęli się od niego wszyscy. Wylądował na bruku. […]

Proszę czekać...

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

34 komentarzy do "Wzięliśmy siano, wódkę, Mercedesa i pojechaliśmy po Okońskiego. Byłem królem życia!"

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Kacper Mironowicz

Relikt przeszłości słusznie minionej. Czyta się przerażająco.

Profesor

Jakie to jest powtarzalne. Zmienia sie tylko nazwisko i lata. Pilkarz krol zycia, przepil przebalowal az w koncu wykadawal na bruku. Takich ludzi powinni trzymac z dala od mediow. Jeszcze jakies dziecjo wezmie przyklad.

Yankes
Przem37

Najbardziej zabawny jest złodziej, który krzyczy że go okradli :-)

Stona

Dobry wywiad. Luluś taki gawędziarz, że pewnie i Zarzecznego by przegadał :) Szacunek dla Mariusza, że mu pomaga!

Mateusz Pacek
Mateusz Pacek

Stonoga PRL-u?

Janusz Kibol-Cebula

Taki niby cwaniak byl a tak sie dal wydymac. A wywiad chaos.

GaD

Kolejny dobry wywiad Białka, tak można spędzać piątkowe poranki. Abstrahując: czyli to już zakorzenione w historii, że górnik daje dupy lechowi kiedy jest okazja?

Trollosiewicz

Kolejny przykład życiowego kozaka, którego ów życie zweryfikowało i sprowadziło na miejsce – bruk. Nigdy mi nie żal takich ludzi.

DzejDzej

Bardzo szkoda mi ludzi, którym po prostu w życiu się nie powiodło. Ludziom, którzy rozjebali pieniądze i spadli na własne życzenie – nie. Miał wszystko, ma gówno. Życie.

wierny

Niestety „Luluś” podaje w wielu przypadkach zmyślone historie i w wywiadzie jest pełno nieścisłości. Na przykład o tym jak Gierek zakazał przejścia Jana Urbana do Lecha z Zagłębia Sosnowiec, nakazując mu grać w Zabrzu. Urban przeszedł do Górnika latem 1985 roku. W tym czasie Gierek już od 5 lat nie miał żadnej władzy, po wydarzeniach sierpnia 1980 roku. Takich kwiatków w wywiadzie jest więcej.

Zawisza Czarnecki

To prawda z tym Gierkiem – prawdą jest też, że ktoś Urbanowi w Lechu grać zabronił. Słyszałem wersję, że na wieść o transferze do Lecha, powołali go do woja, a Urban wolał odbębnić wojo w kopalni. Takie czasy były…

wierny

Tylko Gierek w 1985 roku nie zajmował już żadnego stanowiska i nie mógł mieć żadnego wpływu na transfer Urbana. Był już wtedy na emeryturze i mieszkał sobie spokojnie w Ustroniu, będąc osobą całkowicie odciętą od jakichkolwiek decyzji. wtedy rządziła już zupełnie inna ekipa.”Luluś” pewnie pomylił Gierka z Marianem Polusem albo Janem Szlachtą, dyrektorem naczelnym gwarectwa i późniejszym ministrem górnictwa i energetyki. Szlachta zablokował niejeden transfer, mógł więc to też uczynić w przypadku Urbana.

Borubar

strasznie chaotyczny wywiad.

Borubar

Nie jestem Kibicem Lecha Poznań, ok. Natomiast bardziej interesujące by było opowiedzieć jak taki człowiek od milionera stał się bezdomnym. Dopiero po kilku odpowiedziach zrozumiałem o co chodzi kursywą.

Bardzo słabo, jak na człowieka z takim potencjałem. Wójcika czytałem, po dwóch pierwszych opowiastkach to ani śmieszne, ani ciekawe.

Histerix

Mój znajomy w jedną noc przegrał dom w pokera i rano wracał już do nie swojego domu i musiał o tym powiedzieć rodzinie.
Alkohol plus hazard rozwalą wszystko.

Żaden_ze_mnie_ekspert

Ot, kolejną promocja zarzygananego przegranego. Komuś żal ludzi, którzy mieli wszystko i na własne życzenie to spierdolili? Do tego mitoman i bajkopisarz. Jak ktoś napisał, relikt epoki słusznie minionej.

Trollosiewicz

Czekam na książkę w kiosku „Luluś od zera do milionera i z powrotem”

Przem37

Myślę, że nie rozumiesz przekazu, to jest przekaz, że mimo, że facet stracił wszystko i powinien znaleźć się w plastikowym worku, znaleźli się ludzie, którzy zupełnie bezinteresownie mu pomogli.
A to niestety jest typowy przykład milionerów z PRL, popatrz np. na niejakiego Wilczka, który był „super” biznesmenem i nawet ministrem, a później przeinwestował i skończył ze sobą.

Fryderyk

To już drugi wywiad z osobą, która sobie „szła szeroko” i drugi raz czytam o Kaziu Górskim, że lubił wziąć kopertę, chlapnac co nieco i poczestowac się A zazwyczaj czytałem o świętości i nieskazitelnosci Pana Kazimierza. Jakoś z obu tych wywiadów tylko to mnie jakoś ruszyło.

Przem37

Paręnaście lat temu mój brat pracował w Restauracji Cechowej w Poznaniu, po jednym z meczów reprezentacji odwiedzili ich oficjele z PZPN, pan Kaziu też tam był.
Generalnie pił dopóki nie padł, scena jego wyjścia mocno przypominała tą z PSÓW z resortowej stołówki (tylko koledzy byli bardziej dyskretni i nie nieśli go nad głową.

kolor100

Radocha jak ch…, kupić mistrzostwo Polski

mazi krk

Szacunek dla Mariusza.Nie każdy by się zdobył na przygarnięcie bezdomnej osoby do własnego mieszkania.Koleś żyje Lechem a poza tym ma w sobie wewnętrzną chęć pomocy.Każdy może skończyć na ulicy.

areq

Jak dobrze pamiętam to razem z Mariuszem zaczynaliśmy u Białasa i Wróbla treningi u trampkarzy w 1982roku? Jeszcze kilku niezłych grajków z rocznika ’71 tam było no i małolat Reiss z ’72
Co do artykułu to Luluś naprawdę był kiedyś gość. Może nie tak bogaty jak S.P. Ryszard Górka ale był „wszędzie”.

ham-burczyk

chyba duzo gorzaly wypil z „Wojtem”, bo tez bajkopisarz

Rysieq

Dobry wywiad! Ale można odczuć, że Luluś czasami chyba naciąga niektóre historie.

JacekPlacek

Nie jestem święty ale gloryfikowanie pijaków jakoś mi nie imponuje.
Myślę że idea sportu jest jednak inna niż grać świetnie na kacu.
Piszcie lepiej o ludziach, którzy coś w życiu osiągnęli na trzeźwo

fronda

Kto nie jest z Kolejorza i nie zna historii Lulusia za dużo nie zrozumie.Widzi w nim tylko pijaka,a to w Poznaniu legenda.Szkoda,ze obecnipiłkare nie znający historii Lecha mu nie pomagają.Szacun Mariusz.

Przem37

Znamienne, kto mu pomógł, Telich, Slusarz i Damian.
Z tekstu widać, że obecni też chcą, ale kasy do ręki nie można mu dać

walde18

a czym ten Luluś tak sobie „zasłużył”na pomoc? kroczył przez życie szeroko niech idzie dalej.Jego wybór. Powodzenia

zlotowkiforinty

Być może byłby to bardzo dobry materiał, gdyby nie fakt, że w niejednym miejscu Luluś kłamie/przeinacza/myli się.

Świetnie się czyta takie wywiady, w których rozmówcy opowiadają o dawnych, barwnych czasach.
Jednak od autora wywiadu oczekuję, że oprócz spotkania, rozmowy, przepisania i wysłania do publikacji wywiadu, poświęci również trochę czasu na próbę weryfikacji opowiadanych historii.

Zajęło mi kilkanaście minut, aby stwierdzić, że historie o Okońskim zagranicą to piękna, ale tylko bajka.
1) HSV od 1987 był dwukrotnie na 3. miejscu w Bundeslidze i wygrał Puchar Ligi. Są to chyba jednak jakieś osiągnięcia?
2) Finał odbył się na Olympiastadion w Berlinie, a nie w Monachium. Okoński nie zdobył w nim żadnego gola. Nie wziął udziału w żadnej akcji bramkowej, a wywalczył jedynie rzut wolny, po którym Kaltz trafił na 2:1.
3) O co chodzi z meczem w Grecji trudno zgadnąć, ale Luluś miesza chyba dwa spotkania. W finale SUPERpucharu AEK grał z Pao. Okoński dostał piłkę z autu z lewej strony pola karnego i dorzucił ją w okolice 6. metra. W zdobyciu bramki pomógł bardzo bramkarz Pao, który tę łatwą wrzutkę zbił na głowę zawodnika AEK i piłka trafiła pod nogi Christodulu, który strzelił na pustą bramkę.
Być może chodzi o decydujący o mistrzostwie wyjazdowy mecz z Olympiakosem, który zakończył się przerwaniem meczu po nieuznanym golu dla gospodarzy. Okoński faktycznie miał udział przy akcji bramkowej, ale Luluś bardzo koloryzuje.
Karagkiozopoulos zablokował strzał gracza Olympiakosu. Piłka trafiła pod nogi Okońskiego, który przebiegł kilka metrów i oddał ją do Karagkiozopoulosa. Zagrali bardzo ładną klepkę i piłka ostatecznie trafiła do Greka, który przełożył obrońcę Olympiakosu i uderzył świetnie lewą nogą w róg bramki. Piękna akcja, ale Okoński nie okiwał w niej żadnego zawodnika :)

Wystarczyło odpalić wikipedię i youtube. Na to pytanie Luluś odpowiada przytoczeniem trzech historii, z których żadna się nie zgadza.

To co w takim razie myśleć o pozostałych historiach przytaczanych przez Lulusia?Nasuwa się tylko jedna odpowiedź.

pejsbuk

Ile Stanowski wrzucil?

jayjayek

200zl

szaman69

Dziadka nie znam kolejny „krol” dla Mariusza szacun

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY

WARSZAWA 14.05.2016
GRAND PRIX POLSKI NA ZUZLU --- 2016 LOTTO WARSAW FIM SPEEDWAY GRAND PRIX OF POLAND
GREG HANCOCK
FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl
17 stycznia, 17:49
Image and video hosting by TinyPic