post Avatar

Opublikowane 03.12.2016 16:06 przez

redakcja

Atmosfery tak gęstej, że w powietrzu można było wieszać siekierę i tempa tak zawrotnego, że nie odrywając wzroku od telewizora dostałoby się oczopląsu – tego oczekiwaliśmy po hicie Premier League, swego rodzaju preludium do dania głównego, czekającego na nas kwadrans po szesnastej. I nieważne, czy jest się koneserem futbolu w najlepszym wydaniu, czy mieszanych sztuk walki, oglądając to spotkanie bez problemu można było znaleźć coś dla siebie.

Gdyby Pep Guardiola nie był łysy, dziś wyrwałby sobie wszystkie włosy z głowy, chwilę po tym, jak kompletnie by osiwiał. Każda, absolutnie każda sporna sytuacja rozstrzygana była na korzyść Chelsea i nawet jeśli większość z nich słusznie, to w połączeniu z wynikiem można zrozumieć frustrację, jaką wyrażały częste pomruki z trybun Etihad:

najpierw Gary Cahill przypadkowo bo przypadkowo, ale zagrał w polu karnym piłkę ręką po dryblingu Davida Silvy

parę minut później Cahill ostro wszedł przy linii bocznej nakładką w rywala, czego sędzia nie zauważył

jeszcze chwilkę później Aguero po błędzie Azpilicuety poszedł jeden na jeden z Davidem Luizem i wywrócił się w walce bark w bark z będącym ostatnim obrońcą Brazylijczykiem (czyli – w razie faulu – czerwona jak nic)

następnie strzał Guendogana z jedenastego metra na granicy faulu blokuje Kante

A to tylko pierwsza połowa, w drugiej mieliśmy kilka kolejnych spornych decyzji, na czele z ewidentnym faulem Marcosa Alonso na Jesusie Navasie we własnym polu karnym. Jeśli dobrze liczymy, nie wchodząc w słuszność każdej z tych decyzji, sędzia bardziej sugerujący się reakcją trybun dałby do przerwy czerwoną kartkę Luizowi, co najmniej żółtą Cahillowi i przyznał dwa rzuty karne City. No i kolejny już w drugich 45 minutach.

A tak? Tak pomóc gospodarzom musiał Gary Cahill, który w pięknym stylu, którego pewnie w tym sezonie już z przodu nie powtórzy, zapakował piłkę do siatki Courtois.

Wydawało się, że mimo frustrujących, rzucających Guardiolę na kolana decyzji Taylora, The Citizens są w domu. Że nic złego stać się nie może. Tak? No to zacznijmy kolejną wyliczankę:

w 57. minucie De Bruyne bawi się w Arkadiusza Recę i zamiast do pustaka na 2:0 trafia w poprzeczkę, a dwie minuty później jest już 1:1 po genialnym zagraniu Fabregasa

w 70. Gundogan wjeżdża jak nóż w masło w pole karne Chelsea z taką łatwością, że nie mogący w to uwierzyć Silva i Aguero nie podłączają się do ataku, idzie kontra – 2:1 po golu Williana

Logika podpowiada, że Manchester City najpierw powinien z łatwością podwyższyć prowadzenie, a jeśli nie wtedy, to odzyskać je po rajdzie niemieckiego pomocnika. A tak? Frustracja, bo City zgodnie z przebiegiem meczu powinno na kwadrans przed końcem mieć kilkubramkową przewagę, a na zegarze widniało smutne 1:2. I ta frustracja ostatecznie wylała się w momencie, w którym Hazard trafił – a jakże, po kontrze – na 3:1. Aguero bestialsko wyciął równo z trawą Davida Luiza, za co wyleciał z boiska w trybie natychmiastowym, Fernandinho chwilę później podzielił jego los atakując wręcz Cesca Fabregasa.

Żeby było śmieszniej, szczególnie mając w pamięci to, jak sporne sytuacje wcześniej rozstrzygał Anthony Taylor, to Hiszpan spoliczkował wcześniej Fernandinho, co jednak arbitrowi umknęło. W efekcie City traci szansę na trzy punkty i dwóch zawodników, których zawieszenia zdecydowanie będą dłuższe niż standardowe.

Zrzut ekranu 2016-12-03 o 15.40.52

– Myślę, że biegałem więcej niż Guardiola, jednak on częściej był przy piłce – tak wspominał przed meczem Pepa Guardiolę-piłkarza Antonio Conte. I dokładnie, kropka w kropkę taki, jacy byli za czasów kariery zawodniczej obaj trenerzy uczestników dzisiejszego hitu, był mecz otwierający kolejkę Premier League. To Chelsea więcej biegała, to City miało więcej z gry. Ale w przeciwieństwie do dalszej części cytatu ze wspomnianej konferencji („obaj osiągnęliśmy wiele sukcesów, a także porażek, w moim przypadku oczywiście”), dziś to Conte mógł wznieść ręce w górę w geście triumfu.

Ale nawet on – przecież niesamowity walczak – takiej bitwy o Etihad jak dziś z pewnością spodziewać się nie mógł.

Opublikowane 03.12.2016 16:06 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
08.08.2020

Dzień pod znakiem Juventusu – Pirlo przejmuje ster po Sarrim

Tak, wiemy, sporo dziś u nas Juventusu, ale nie ma się co dziwić. Najpierw Bianconeri zaliczyli – co tu dużo mówić – mega wpadkę odpadając z Lyonem, którego za rok nawet nie będzie w grze o europejskie puchary. Już wtedy spekulowano, że dni Maurizio Sarriego w Turynie są policzone. Cóż, okazało się, że nawet nie dni, a […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

U17 Lecha Poznań leje seniorów Elany. Młodzież w Kolejorzu idzie ławą

Lech Poznań II wyeliminował dziś w rundzie wstępnej Pucharu Polski toruńską Elanę. Na papierze – nic szczególnego. „Dwójka” Lecha utrzymała się przecież w drugiej lidze, Elana to spadkowicz. Ale rzecz w tym, że z Elaną w zasadzie w ogóle nie grali ci, którzy niedawno rywalizowali na trzecim poziomie rozgrywkowym. Żadnego Sobola, Bartkowiaka, Szymczaka, Kaczmarka. Nie […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Co łączy króla strzelców ligi słoweńskiej, chorwackiej i rumuńskiej? Korepetycje brali w Polsce

Często wyśmiewamy polskie kluby za ich kadrowe ruchy. Kpimy z działaczy wykonujących kompletnie chybione transfery. Samym zawodnikom też nie dajemy spokoju, gdy czmychają z Polski po dwóch rundach, podczas których udało im się rozegrać siedemnaście meczów i zaliczyć jedną asystę drugiego stopnia przy golu anulowanym przez VAR. Okazuje się jednak, że w tych wszystkich transferowych […]
08.08.2020
Włochy
08.08.2020

Szybko poszło. Sarri wylatuje z Juventusu

Jeszcze całkiem niedawno działacze Juventusu zarzekali się, że jest za wcześnie by recenzować dokonania Maurizio Sarriego i szkoleniowiec „Starej Damy” pozostanie na swym stanowisku niezależnie od wyniku dwumeczu w 1/8 finału Ligi Mistrzów. A potem przyszedł Olympique Lyon po paru miesiącach bez regularnej gry o stawkę i bezceremonialnie wyrzucił Juve z Champions League. Sprawiając, że […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Superpuchar odwołany i… co teraz?

Polski Związek Piłki Nożnej odwołał mecz Superpucharu Polski po informacji dotyczącej zakażenia u masażysty Legii Warszawa. Nie pomogły nawet powtórne testy, zrobione na szybko przez stołeczny klub – PZPN już w oficjalnym komunikacie przypomniał, że wobec okresu inkubacji wirusa, wiarygodne wykluczenie ryzyka możemy otrzymać dopiero po 7 dniach. Trudno tu komukolwiek zarzucić złą wolę czy […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Dwa stracone lata. Sam Cristiano Ronaldo Ligi Mistrzów Juventusowi nie wygra

Sześć meczów – tyle w fazie pucharowej Ligi Mistrzów zagrał Juventus, od kiedy Cristiano Ronaldo dołączył do ekipy z Piemontu. Sześć meczów, z których wygrał tylko dwa. Przegrał trzy, jeden zremisował, ale co ważniejsze – tylko raz awansował. Wtedy, gdy Portugalczyk wkurzył się na swoich kolegów i zapakował trzy bramki Atletico Madryt. Zresztą Ronaldo strzelał […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Superpuchar Polski odwołany! PZPN nie chce ryzykować

Meczu o Superpuchar Polski w tym roku nie będzie – poinformował na Twitterze Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Spotkanie Legii Warszawa z Cracovią odwołano na dzień przed planowanym pierwszym gwizdkiem. Cóż, chyba musimy się przyzwyczajać, że w najbliższym sezonie tak to właśnie będzie wyglądało. Jeszcze wczoraj, gdy informowaliśmy o możliwym zakażeniu w obozie […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Ujemne wyniki w Legii Warszawa. Ale strach obleciał całą ligę

Wczoraj informowaliśmy o tym, że jeden z masażystów Legii miał podejrzenie zarażenia koronawirusem. Legioniści zadziałali błyskawicznie – wysłanie delikwenta na kolejny test. I tym razem badanie przyniosło ulgę, bo wynik wyszedł negatywny. Skończyło się na strachu. Ale i cała liga dostała bardzo poważny sygnał ostrzegawczy – zaraz zaczynamy granie, pilnujcie się, do cholery. Plus w […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Co tam dzisiaj w Lidze Mistrzów? Ostatnia potańcówka Setiena i koncert Lewego?

Nie będziemy was czarować – to dość miła odmiana dla sobotnich wieczorów. Przyzwyczailiśmy się do tego, że w sobotę zaczynamy dzień około piętnastej, oglądamy Maniasa, Zapolnika czy Serrarensa i tak to się żyje na tej wsi. Dzisiaj do salonu wpadają nam panowie Messi, Lewandowski czy Mertens. A pytania przed drugim dniem maratonu z Ligą Mistrzów […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Duma z brazylijskiego uśmiechu. Marcelo bohaterem Lyonu

Marcelo z Lyonu. Nie będziemy ukrywać, że zwyczajnie lubimy tego uśmiechniętego Brazylijczyka. Facet absolutnie wzorowo prowadzi swoją karierę i jest najlepszym dowodem na to, że wśród tych wszystkich przeciętniaków i szrotowców, których z zagranicy sprowadzają kluby Ekstraklasy, może trafić się perełka. Bo Marcelo jest perełką, z której jesteśmy po prostu dumni. 33-letni stoper właśnie został […]
08.08.2020

Stan Futbolu: Grajewski, Milewski, Rokuszewski i Kowalczyk

Już o 10.45 startuje kolejny Stan Futbolu. Tym razem gośćmi Krzysztofa Stanowskiego będą Andrzej Grajewski, Leszek Milewski, Mateusz Rokuszewski oraz Wojciech Kowalczyk. Piłkarskie podsumowanie tygodnia przed nami, serdecznie zapraszamy.
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Czachowski: Zieliński jest jednym z kandydatów na idola Napoli

Dlaczego liczby nie mówią o Piotrku Zielińskim wszystkiego? Czy Gattuso chce budować drużynę wokół Polaka? Czy transfer do Juventusu byłby dobrym ruchem dla Arkadiusza Milika? Czego spodziewać się po Napoli w meczu z Barceloną i dlaczego pod Gattuso drużyna się rozwija? O to wszystko zapytaliśmy Piotra Czachowskiego, byłego piłkarza między innymi Udinese, obecnie eksperta Eleven […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

PRASA. Alvarez: „Przyjechałem wygrywać tytuły z Cracovią. Chcemy zagrać w Lidze Europy”

– Przyjechałem tutaj wygrywać tytuły. Trener Probierz też mierzy wysoko, najwyżej, jak tylko można. Również dąży do zdobycia mistrzostwa, pucharu. Chciałbym poprowadzić Cracovię do fazy grupowej Ligi Europy, a wtedy stanie się bardziej rozpoznawalna na kontynencie – mówi Marcos Alvarez, nowy nabytek „Pasów” w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”. Co jeszcze słychać w dzisiejszej prasie? Mamy […]
08.08.2020
Weszło
07.08.2020

Ronaldo nie zbawił Juve. Lyon wyrzuca „Starą Damę” z Ligi Mistrzów!

Nie było tak, że Juventus nie próbował skonsumować tego Lyonu. Więcej – robił to całkiem uroczo. Spocony Sarri nerwowo przygryzał coś przypominającego peta. Bentancur przeplatał przebłyski talentu ze skrajnym piłkarskim debilizmem. Bernardeschiemu zdarzyło się przechytrzyć nie tylko rywali, ale i samego siebie. Ronaldo walnął dwie bramki i choć nie grał wielkiego spektaklu, to miał takie […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

To jest Varane? To jest jakaś popierdółka, a nie Varane!

Czy Real Madryt miał szanse ograć dziś Manchester City? Oczywiście. Problem „Królewskich” polegał jednak na tym, że do Manchesteru przywiózł dwóch piłkarzy zdolnych do walki o awans. Jeden nazywa się Thibaut Courtois, a drugi Karim Benzema. Ponadto przywiózł atrapę Piotra Polczaka i sobowtóra Jana Sobocińskiego, bo nie damy sobie wmówić, że na środku obrony ekipy […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Alarm COVID-owy w Legii: zakażony ma być masażysta

Sami widzicie, co się ostatnio dzieje w kraju – bijemy kolejne rekordy zakażeń koronawirusem, niebezpiecznie zbliżamy się do granicy tysiąca przypadków dziennie. A ludzie futbolu, choć z szeregiem przywilejów, to wciąż ludzie i choroba magicznie ich nie omija. Niestety, z tego co słyszymy, doczekaliśmy się kolejnego przypadku w Ekstraklasie. Tym razem w Legii. Nie chodzi […]
07.08.2020
Kanał Sportowy
07.08.2020

HEJT PARK. Andrzej Grajewski gościem Krzysztofa Stanowskiego

Andrzeja Grajewskiego nie każdy lubi, ale jedno trzeba mu oddać – nudy z nim nie ma. Dzisiaj były właściciel Widzewa Łódź przejmuje antenę Kanału Sportowego. Dzwońcie i pytajcie „Grajka” o co tylko chcecie. Dyskusję poprowadzi Krzysztof Stanowski. Start o 19:00, więc nie ma strachu, zdążycie na Ligę Mistrzów. 
07.08.2020
Blogi i felietony
07.08.2020

Działacze nie potrafią zrobić głupich testów na wirusa, więc jak mają robić transfery?

Wyobrażam sobie, że prezes polskiego klubu ekstraklasowego przychodzi do roboty, siada do biurka, wytęża umysł i stwierdza: „kurwa, moglibyśmy jednak zrobić testy na koronawirusa”. Potem patrzy przez okno, widzi, że chłopaki już biegają, wcześniej się witali i siedzieli w jednej szatni, ale stwierdza: „oj tam, oj tam”. Robi te testy, wychodzi zakażenie, on jest zaskoczony. […]
07.08.2020