Image and video hosting by TinyPic
Panie De Boer, pan już nie dręczy tego Interu
Włochy

Panie De Boer, pan już nie dręczy tego Interu

Wydali latem – na oko – wszystkie pieniądze świata. Gdy Milan grzebał w śmieciach, Inter kupił mistrza Europy, dorzucił gwiazdę Lazio, wyszarpał wonderkida z Santosu. Miał być powrót na szczyt. Błyskawiczny. I wydawało się, że to nie są marzenia, a realna ocena sytuacji. Tymczasem dziś Inter wlecze się w ogonie Serie A, jest na ostatnim miejscu w przeciętnej grupie Ligi Europy,  dostaje co chwila w dziób, a na domiar zniewagi Milan jest w czołówce. Dzisiaj Narazzurri znowu przegrali mecz, tym razem z Atalantą Bergamo 1:2. To trzecia z rzędu porażka Interu w lidze. 

De Boer może już się nie obronić. Jego wypowiedzi pomeczowe w zasadzie tylko go pogrążają. Brzmi jak obrażony na cały świat trener Ekstraklasy, który wszystko robi dobrze, natomiast wszyscy się na niego uwzięli. Poczytajcie i zastanówcie się, czy podobnych tekstów już gdzieś nie słyszeliście:

– „W drugiej połowie graliśmy dużo lepiej, szczególnie po wyrównującej bramce” (to wspaniale Frank, tak graliście lepiej, że dostaliście w ryj);

– „To trudna sytuacja, ale moim zdaniem poprawimy się, mamy potencjał, co widać było w drugiej połowie”(zremisowanej 1:1 z Atalantą);

– „Zdominowaliśmy rywala po przerwie, stwarzaliśmy wiele szans. Taki Inter chcę oglądać” (to prawda, graliście lepiej. Ale brzmi to wciąż komicznie – chcesz oglądać Inter nie potrafiący odrobić jednobramkowej straty z Atalantą? Chcesz oglądać Inter, który w fajnym stylu remisuje z Atalantą? Chyba nie o to chodzi w klubie, który wydał sto milionów na transfery i jeszcze niedawno potrafił wygrać Champions League);

– „Po zwycięstwie z Juventusem mieliśmy dobre momenty w lidze, takie jak np 70 minut przeciwko Cagliari. Ludzie szybko o tym zapominają, gdy końcowy wynik jest zły” (szczyty absurdu – De Boer jara się 70 minutami w przegranym u siebie meczu z beniaminkiem).

– „W drugiej połowie kontrolowaliśmy grę” (PRZEGRALIŚCIE!);

– „Zaczniemy grać lepiej, gdy wróci nam pewność siebie” (to po co trener, może wystarczy korespondencyjny kurs „Jak zostać zwycięzcą?”)

Do tego tradycyjnie obrażanie się na decyzje sędziego. Zmiany? Sabotaż – De Boer próbował gonić wynik wpuszczając defensywnego pomocnika Kondogbię, a także zdejmując najlepszego w Interze Edera, który zresztą dał wyrównanie. Parodia.

Oczywiście nie ma co robić z De Boera kozła ofiarnego, bo tak opłacani gracze powinni – z całym szacunkiem dla Atalanty – wygrać w Bergamo choćby wygonił ich na boisko Jan Złomańczuk. Icardi przechadzał się po boisku. Kondogbia grał, jakby do tej pory był zawodowym ping-pongistą. Nagatomo co chwila popełniał boiskowe harakiri.

Dla kibiców Interu to wszystko oczywiście fatalne wieści, ale dla wszystkich innych na swój sposób pozytywne. Dobitny przykład, jak wciąż pieniądze szczęścia w futbolu nie dadzą, a budowa drużyny na wysokim poziomie to piekielnie złożona sprawa.


All Goals HD – Atalanta 2-1 Inter 23.10.2016 HD przez FootballLiveGoals

***

Skorupski piłkarzem meczu. Znowu, tym razem za remis 0:0 z Chievo u siebie. Empoli gra niesłychane dziadostwo, jest przedostatnie w tabeli, ale na Łukasza złego słowa nie można powiedzieć. Wiadomo gdzie Empoli ma problem – jak się strzela 2 gole w dziewięciu meczach to o czym tu w ogóle gadać? Cud, że cokolwiek wygrali. Zarazem Empoli straciło raptem jedenaście bramek – tyle samo co trzeci Milan z Donnarummą w bramce.

***

W Neapolu coraz bardziej tęsknią za Milikiem. Powód? Jego zmiennik, Gabbiadini, okazał się kompletnym kretynem.

Trzydziesta pierwsza minuta meczu Crotone – Napoli. Crotone, dodajmy, zdobyło póki co 1 punkt – istnieje szansa, że gdyby Pogoń Siedlce wrzucić do Serie A, zdobyłaby więcej. Napoli prowadzi 1:0, a wtedy Gabbiadini postanowił zadbać o emocje. Jest faulowany przez Ferrariego, ale zamiast czekać, aż sędzia wymierzy sprawiedliwość, robi to sam. Wylatuje z boiska, a pewnie dostanie karę trzech meczów zawieszenia, czyli wypadną mu mecze z Juve i Lazio.

Ta czerwona kartka tym bardziej rozjuszyła fanów, że przecież Napoli przegrało trzy poprzednie mecze. Z kim wygrywać spokojnie, jak nie z Crotone? Tymczasem nawet tutaj musieli drżeć o wynik (skończyło się na 2:1 dla Napoli), denerwować się, patrzeć jak Pepe Reina ratuje wynik.

Dla Crotone był to pierwszy mecz na własnym stadionie – wcześniej gościli na Pescarze. Oddajmy, fajny kurnik, byłby w top 10 najnowocześniejszych aren polskiej ligi w latach dziewięćdziesiątych.

0153_Stadio-Scida-05


All Goals HD – Crotone 1-2 Napoli – 23-10-2016 przez Foot_Videos

***

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej – potwierdza przypadek Ciro Immobile. W tym sezonie sześć bramek, dwie asysty, dzisiaj takie dzikie akrobacje zakończone bramką. Torino, ma się rozumieć, w znakomitej formie, zajmuje aktualnie miejsce pucharowe.

***

W Cagliari też rozegrano całkiem przyjemny meczyk. Niestety, Bartek Salamon zagrał 58 minut, dopiero jak zszedł Fiorentina przestała strzelać. Włoska prasa wystawiła mu koszmarne noty. Repubblica uznała go najgorszym piłkarzem meczu, napisała też, że był skoncentrowany jak turysta na wczasach.

SERIE A 1

Komplet meczów:

Udinese – Pescara 3:1
Atalanta – Inter 2:1
Cagliari – Fiorentina 3:5 (Bartosz Salamon rozegrał 58 minut)
Crotone – Napoli 1:2 (Piotr Zieliński zagrał 25 minut)
Empoli – Chievo 0:0 (90 minut Łukasza Skorupskiego)
Torino – Lazio 2:2
Bologna – Sassuolo 1:1

Roma – Palermo 4:1

 

KOMENTARZE (0)

Najnowsze wpisy

INNE SPORTY