post Avatar

Opublikowane 29.09.2016 15:16 przez

redakcja

Pewnie zdziwiło was, jak to możliwe, że Stal Rzeszów nagle wyskoczyła z kapelusza z potwierdzeniem, iż Józef Wojciechowski faktycznie pełni u nich w klubie jakąś rolę. Spokojnie, nie musicie czuć się w tym gronie samotni. Zdziwieni jesteście nie tylko wy.  

Jeśli zamierzacie szukać śladów „działaczowania” Wojciechowskiego na oficjalnej stronie Stali Rzeszów, śmiało możecie odpuścić. Znajdziecie tam tyle informacji o JW, co o życiorysie Zenka Martyniuka. Na stadionie także nie ma oczywiście żadnego baneru, w lokalnych mediach nie pojawiła się żadna, choćby najbardziej zdawkowa informacja prasowa. Do klubu dodzwonić się trudno, udaje nam się dopiero połączyć się z działem księgowości. Pani, która podaje nam numer do prezesa Stali Rzeszów zapytana o Józefa Wojciechowskiego nie bardzo wie, o kogo chodzi, ale – jak twierdzi – jest tu dopiero od niedawna, więc ma prawo jeszcze nie wiedzieć o dużym nazwisku pomagającym złożyć się na jej pensję. Nie jest to nic nadzwyczajnego.

Gorzej, jeśli równie zorientowany jest sam prezes klubu.

Tomasz Kloc (prezes Stali Rzeszów): – O kim chce pan rozmawiać? Słabo słyszę. Proszę powtórzyć.

– O Józefie Wojciechowskim. Wasz klub poświadczył, że to działacz Stali Rzeszów.

Nie znam pana Wojciechowskiego.

– Nie zna pan pana Wojciechowskiego?

Nie. Na pewno chodzi o Stal Rzeszów?

– Tak. Jakim cudem pan nie wie o tym, że pana klub poświadczył, że Wojciechowski jest działaczem Stali Rzeszów i dzięki temu może startować w wyborach na prezesa PZPN-u?

Na prezesa czego?

– PZPN-u.

PZPN-u?

– Tak. Polski Związek Piłki Nożnej.

(chwila zastanowienia) Nie mam pojęcia.

– Czyli – ustalając – nie jest działaczem u was w klubie, tak?

W klubie… Nie wiem, może wczoraj go dopięli do sekcji piłki nożnej? Nie było takiej informacji. Ja nic o tym nie wiem.

– A pan miał kiedyś jakikolwiek kontakt z Józefem Wojciechowskim? Zna go pan, rozmawiał?

Nie. Nigdy. Nie znam go.

***

Parę minut po tej – sami przyznacie – dość dziwnej rozmowie z nic niewiedzącym prezesem klubu, dostaliśmy telefon zwrotny. Prezes już dowiedział się, co się dzieje w jego klubie i poinformował, że Wojciechowski nie jest jednak w Rzeszowie postacią anonimową.

Zainteresowało mnie to, po co pan dzwonił i w związku z tym zadzwoniłem do człowieka od sekcji piłki nożnej. Pan Wojciechowski rzeczywiście współpracuje z sekcją piłkarską.

– Czyli pan o tym nie wiedział?

Wiele osób współpracuje z piłką nożną. Na forum klubu Wojciechowski się nie pojawia. Nie jest na zarządzie, nie bierze aktywnego udziału. Rozmowy ze sponsorami odbywają się poza zarządem klubu. O niczym nie wiedziałem.

– Taki klub jak Stal Rzeszów rozpoczyna współpracę z tak głośnym nazwiskiem jak Wojciechowski i prezes nie ma o tym pojęcia?!

Skąd miałem wiedzieć? Na stadionie nie pojawił się żaden baner JW Construction, bo wtedy by mi to nie umknęło.

– Czyli pan dowiaduje się o współpracy z tym czy innym sponsorem dopiero wtedy, gdy jest baner na stadionie?

Jeżeli są prowadzone z nim rozmowy, współpraca, to czemu mam się specjalnie interesować? To tak jakbym się interesował każdym innym sponsorem. Odsyłam pana do sekcji piłki nożnej. Oni mają pomieszczenie, spotkania, rady. Ich przedstawiciel tylko przychodzi na zarząd, nie było takiego tematu, by pytać czy ten czy owy sponsor coś działa.

– Planuje pan przecież budżet klubu, tak?

Budżet tak… Po szczegóły odsyłam do pana Jacka Szczepaniaka, prezesa sekcji piłki nożnej, proszę z nim rozmawiać.

***

Tomasz Kloc wprawdzie zajmuje się nie tylko sekcją piłki nożnej Stali Rzeszów, a reprezentuje je wszystkie (czyli także m. in. bokserską, kolarską, zapasów), ale możemy się domyślać, że powinien chociaż usłyszeć o tym, że trzecioligowy klub nawiązał współpracę z jednym z prężniej działających biznesmenów branży budowlanej. Nie chodzi przecież o rodzinny tartak z gminy Węgorzewo, a o deweloperskiego giganta z przeszłością piłkarską, którego w środowisku zna każdy.

Wyobrażacie sobie, że zarządzacie trzecioligowym klubem, przed wami otwiera się taka furtka i wy nawet o niej nie wiecie? Że nie znacie terminów – pal licho. Że nie jesteście w stanie rzucać jak z rękawa kwotami, warunkami, zapisami – jasna sprawa, da się zrozumieć. Ale że taki telefon od dziennikarza jest dla was zdziwieniem?

Niepokojące.

Dzwonimy dalej. Jacek Szczepaniak jest odpowiedzialny wyłącznie za sekcję piłki nożnej, więc zakładamy, że obiło mu się o uszy, że w jego klubie ponoć współpracuje się z jednym z prężniej działających biznesmenów w kraju. Tym razem się nie mylimy.

– Tak zupełnie szczerze: spojrzał pan dzisiaj w lustro po tym jak poświadczył pan, że Józef Wojciechowski jest działaczem Stali Rzeszów?

Jacek Szczepaniak (prezes sekcji piłki nożnej): – Ale gdzie panu poświadczyłem, że jest działaczem? Ja poświadczyłem, że jest członkiem zarządu jako sponsor. Jest jedną z kilku osób na zarządzie i tyle. Ma przyczynić się do poprawiania wizerunku i budowania zespołu. Przecież wiadomo, że nie przyjeżdża tu i nie parzy kawy, nie chodzi za piłkarzami i nie pierze ubrań. Pana pytanie jest nakierowane na to, że on jeździ, załatwia…

– Nie, przecież to oczywiste, że nie. Jest sponsorem, w porządku. Dlaczego nigdzie nie można znaleźć o tym informacji?

Co to znaczy, że nigdzie?

– Na waszej stronie internetowej jest sekcja sponsorzy – nic o tym nie ma. Na stadionie nie ma żadnych banerów JW Construction. Przesyła wam pieniądze bezinteresownie i nawet nie chce się zareklamować?

Proszę pana, a kto w ogóle powiedział, że to ma być reklama JW Construction?

– To czego? Proszę wyjaśnić.

Ja muszę panu wyjaśniać, jakie ja mam umowy sponsorskie?! Pyta pan o Józefa Wojciechowskiego i ja potwierdzam, że on jest u nas jednym ze sponsorów. I tyle. Co pan więcej chce? Niech pan zadzwoni gdzie indziej i zapyta się o innych sponsorów, kto gdzie wpłaca i jak.

– To proszę powiedzieć, jaką firmę chce u was zareklamować, skoro nie JW Construction.

Niedługo się pan dowie.

– Od kiedy w takim razie trwa ta współpraca?

Od czerwca.

– Dlaczego w takim razie prezes Tomasz Kloc nie miał pojęcia o tej współpracy? Co, dogadał się pan z takim gigantem biznesowym i głośnym nazwiskiem jak Wojciechowski i nawet się pan nie pochwalił prezesowi?

Pan prezes Kloc jest od klubu Stal Rzeszów, który zajmuje się różnymi sekcjami i pełni raczej inne funkcje. My jako piłka działamy autonomicznie. Ta wiadomość nie była szeroko komentowana, specjalnie nie puszczaliśmy tego na zewnątrz.

– W ogóle nie puszczaliście.

Tak, takie mieliśmy ustalenia, nie chcieliśmy tego publikować. Nie wszystkie rzeczy się publikuje.

– Dlaczego nie chcieliście? Przecież to głośna sprawa, gdy do takiego klubu jak Stal Rzeszów wchodzi z kapitałem czy inną pomocą – nie wiem, bo mówi pan tak enigmatycznie, że ciężko to ustalić – ktoś taki jak Wojciechowski.

No i teraz dzięki waszemu portalowi to już będzie opublikowane! W czym problem?

– Niejako pomógł pan Wojciechowskiemu w tym, by mógł kandydować na prezesa PZPN. Pana zdaniem to ktoś, kto może zbawić polską piłkę?

Zbawić, zbawić… A kto zbawia polską piłkę?

– Dobrze, zapytam inaczej. Czy jest w stanie zrobić cokolwiek dobrego dla polskiej piłki?

Celem człowieka niezależnego finansowo, dysponującego dużym majątkiem, nie jest dorwanie się do dużych pieniędzy z PZPN-u. Bardziej chce to potraktować jako spełnienie swoich ambicji. Z Polonią mu nie wyszło, może chce ocieplić swój wizerunek w piłce poprzez sensowne zarządzanie? Nie wiem, trudno mi powiedzieć. Dla mnie to też było zaskoczenie, że mu się chce. Zaraz nadzieje się na różne komentarze, uwagi, docinki… Będziecie teraz przecież o nim na pewno pisać. Mieliśmy wcześniejszą deklarację pana Józefa, że coś nam pomoże, zadzwonił w tym tygodniu i poprosił o wystawienie tego zaświadczenia. No to… Heh, nie miałem podstaw, by mu go nie wystawić.

– Czyli jeszcze nic nie zapłacił, tylko zadeklarował?

Nieee… Proszę pana, my mamy pewne rzeczy ustalone, rozmawiamy, musimy mieć jakieś miejsce w tabeli… Ja nie będę teraz zdradzał ustaleń. Nas zadowalają wszyscy sponsorzy, którzy chcą do nas przyjść i z nami współpracować.

– Teraz pojawią się zarzuty, że Jóżef Wojciechowski kupił sobie od was pomoc.

(śmiech) I ja bym nawet rozumiał takie zarzuty. Proszę mi pokazać klub, do którego chciałby przyjść Wojciechowski i pan powie, że go nie chce. No, może Legia.

– Wisła nie chciała.

 – I zobaczymy, gdzie wylądują. Nie szukałbym tu wielkiego podstępu. Myślę, że jakby Wojciechowski obudził się dzisiaj, to nie szukałby klubu w Rzeszowie, a znalazłby pod Warszawą. Weszło ma swoją wersję na ten temat, my mamy swoją. Nie jest łatwo dzisiaj awansować. Czasami jeden mecz decyduje jak w naszym meczu barażowym, gdzie pomyłka sędziego pozbawiła nas gry w drugiej lidze… To się tak ciągnie. Nie znam klubu, do którego przyszedłby Wojciechowski i usłyszałby, że go tam nie chcą. Rozmowy trwają, niedługo wszystko będzie pewnie finalizowane.

***

Jakaś współpraca jest, ale nie wiadomo jaka, bo klub chwalić się nie chce. Etap tej współpracy jest tak raczkujący, że nie wie o nim nawet główny prezes. Osoba, która klepnęła ten papier poświadczający współpracę uważa, że Wojciechowski to dobry kandydat, bo nie zależy mu na kasie i takiemu człowiekowi się nie odmawia w myśl zasady, że skoro są problemy finansowe, to żadne pieniądze nie śmierdzą.

Nam jednak śmierdzi cała ta sprawa i po rozmowie z najważniejszymi osobami w klubie smród wcale nie opadł choćby o centymetr.

JAKUB BIAŁEK

Fot. FotoPyK

Opublikowane 29.09.2016 15:16 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
29.05.2020

Zagłębie? Lepiej nie dražnić

Pogoń tego nie wiedziała, no bo skąd? Przecież nikt piłkarzy Zagłębia – poza nimi samymi – nie widział na boisku od dwóch miesięcy. Ale dziś nie warto było im dawać powodów do niepokoju. Bo gdy tylko się ich podrażniło, reagowali jak wkurzony pit bull terrier. Gryzło do krwi. Za każdym razem, gdy Pogoń mocniej siadała na […]
29.05.2020
Inne sporty
29.05.2020

Znamy finałową czwórkę Orlen Stay&Play, a w niej… Anita Włodarczyk

Przyznamy, że obawialiśmy się podobnego scenariusza, jak w finale Orlen Stay&Play w Assetto Corsa. Wtedy pro gracze, którzy przeszli otwarte kwalifikacje, nie dali szans żadnemu przedstawicielowi ORLEN Teamu oraz Grupy Sportowej ORLEN, nawet Robertowi Kubicy. Podczas fazy grupowej turnieju w Rocket League okazało się, że akurat w samochodową piłkę nożną sportowcy grać potrafią. W niedzielnych […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Wróciła Ekstraklasa. Dramatu nie było, ale szału też nie

Uff, wróciła PKO Bank Polski Ekstraklasa. Chociaż tyle. Czy jakoś specjalnie cieszymy się, że te pierwsze boiskowe kopnięcia po odmrożeniu polskiej ligi poczynili piłkarze Śląska Wrocław i Rakowa Częstochowa? I tak, i nie. Ten mecz był trochę jak piwo bezalkoholowe. Niby cieszy, niby chłodzi, niby ma znany i lubiany kolor, a jednak brakuje esencji. Typowe […]
29.05.2020
Hiszpania
29.05.2020

Powrót ligi hiszpańskiej przesądzony. La Liga rusza 11 czerwca

– Ponownie rozpoczniemy sezon 11 czerwca, jeśli Bóg pozwoli – oznajmił Javier Tebas, prezes hiszpańskiej ekstraklasy. Oznacza to, że La Liga jest kolejną z dużych europejskich lig, która przełamuje lęk przed pandemią koronawirusa i wznawia rozgrywki. Decyzja szefa rozgrywek jest dość odważna, ponieważ w Hiszpanii początkowo był dość duży opór społeczny przed powrotem piłkarzy na […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

LIVE: Zagłębie demoluje Pogoń w Szczecinie

Był czas, gdy wydawało się, że już w tym sezonie nie zagramy, że całe ligowe rozdanie sezonu 2019/2020 zostanie rozstrzygnięte przy zielonym stoliku. Ale tak się na szczęście nie stało i dziś czeka nas to, co jeszcze niedawno zdawało się nierealne: piątek z Ekstraklasą. Znamy takich żartownisiów – i żartownisie – które lubią pocisnąć za […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Ten ostatni weekend… Czym żyliśmy w lidze przed koronawirusem?

Wraca Ekstraklasa. Wraca najlepsza liga świata, wraca ta koszula, która zawsze bliższa ciału – jak zwał, tak zwał, dla nas jest jasne, że dzisiejszy wieczór można spędzić tylko w jeden sposób. Natomiast od czasu ostatniej kolejki minęło tyle czasu, ile potrafi rozdzielić całe rundy – pamiętacie jeszcze czym żyliśmy, gdy normą była Ekstraklasa tydzień w […]
29.05.2020
Bukmacherka
29.05.2020

Cashback do 100 PLN na Ekstraklasę w eWinner!

Powrót piłkarzy Ekstraklasy na boiska to okazja do kapitalnych promocji dla graczy. Legalny polski bukmacher eWinner skorzystał z tej szansy i oferuje nam kozacki bonus! Dzięki niemu możemy zyskać nawet do 100 PLN zwrotu za nietrafiony zakład! Jak dokładnie wygląda ta promocja? Trzeba podkreślić jedno – dotyczy ona TYLKO graczy korzystających z aplikacji. Bez znaczenia, […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Stanowisko: Wygrani i przegrani restartu Ekstraklasy

Zapraszamy na kolejny odcinek programu „Stanowisko”. Tym razem Krzysztof Stanowski wziął na tapet ekstraklasowe kluby i wskazał te, które zyskały na przerwie spowodowanej pandemią, a także te, które straciły.  
29.05.2020
Blogi i felietony
29.05.2020

Wraca sezon na kabarety

Tak, Legia i Lech z dużym spokojem wygrały swoje pucharowe mecze. Momentami obie ekipy grały jak z głupimi, a Kamil Jóźwiak to już w ogóle urządził sobie zabawę, jakby przyszedł na zajęcia wyrównawcze, samemu będąc szóstkowym uczniem. Czy to powód do optymizmu dla kibiców obu klubów? Nie. Nie, bo rywale byli skrajnie marni. Zobaczcie na […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

19 czerwca kibice wracają na stadiony i to w większej liczbie niż 999 osób!

Polska piłka odmraża się w takim tempie, że aż nam się gęba cieszy. Jeszcze niedawno nie wiedzieliśmy, czy w ogóle wrócimy, a dziś już wiadomo, że tak, bo wszyscy przebadani są zdrowi, a to przecież około 800 osób, czyli znacząca grupa. Teraz dostajemy kolejną dobrą wiadomość: już wkrótce mecze będą odbywały się z kibicami! – […]
29.05.2020
Bukmacherka
29.05.2020

Lucky Loser na Ekstraklasę – zakład do 25 PLN bez ryzyka w Totolotku!

Zakład bez ryzyka? Znamy, lubimy, szanujemy. Zakład bez ryzyka na Ekstraklasę? A czy ideały istnieją? Tak. W Totolotku, który oferuje nam kolejną odsłonę jednej z ulubionych promocji graczy – „Lucky Loser”. Tym razem bez ryzyka obstawimy mecze naszej ukochanej, najlepszej ligi świata!  Jak działa promocja „Lucky Loser”? Nie jest to fizyka kwantowa. Gracze ją lubią, […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Pułapka przeciętności. Trzynaście lat od mistrzostwa dla Zagłębia

26 maja 2007 roku Zagłębie Lubin zatriumfowało nad Legią przy Łazienkowskiej w Warszawie i w aurze niespodzianki sięgnęło po mistrzostwo Polski. Trzy dni minęły zatem od trzynastej rocznicy tego niewątpliwego sukcesu. Jaki jest jednak ciąg dalszy tej historii? No cóż, w sumie niezbyt imponujący. Zwłaszcza biorąc pod uwagę suche wyniki. Degradacja za udział w aferze […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Nie ma Kozulja, nie będzie Spiridonovicia? Pogoń bez szczęścia do gwiazd

Dział skautingu Pogoni Szczecin zbiera ostatnio sporo gratulacji. Żeby nie było wątpliwości – z reguły zasłużonych, bo Portowcy wskoczyli na poziom skuteczności transferów, który Antoniemu Łukasiewiczowi nawet się nie śnił (przypomnijmy – według dyrektora sportowego Arki 2-3 udane transfery na 10 to porządny wynik). Ale tak jak Pogoń znajduje dobrych piłkarzy, tak nie do końca […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Dziś możemy być naprawdę dumni!

Jose z Portugalii, John spod Liverpoolu, a nawet Jonatan na południu Jerozolimy. Dziś za sprawą sprzedaży praw telewizyjnych aż do siedemnastu różnych państw, Ekstraklasa może podbić serca setek tysięcy fanów w całej Europie, a nawet poza jej geograficznymi granicami. Jako jedna z pierwszych lig na kontynencie, na długo przed Anglikami czy Hiszpanami, polska elita wraca […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

„Wzrośnie intensywność”, „więcej kontuzji”. Jaka będzie Ekstraklasa w nowej rzeczywistości?

Wraca Ekstraklasa, więc wracają próby przewidzenia tego, co się będzie w niej działo. Zwyczajowo powinniśmy pytać ekspertów o mistrza kraju, spadkowiczów czy króla strzelców, ale w tej wyjątkowej sytuacji zajmujemy się nową rzeczywistością, w której się znaleźliśmy i wszystkimi aspektami, które się z nią wiążą. Kamil Kosowski, Paweł Golański, Leszek Ojrzyński i Czesław Michniewicz zmierzyli […]
29.05.2020
Weszło Extra
29.05.2020

Balić: „Czasami już w chwili wyjścia z szatni dostaję żółtą kartkę”

Sasza Balić to – takie mamy wrażenie – postać do tej pory nie do końca odkryta. Każdy kojarzy groźnie wyglądającego, mocno zbudowanego lewego obrońcę Zagłębia, ale niewiele było do tej pory materiałów z nim w roli głównej. Tu jakiś komentarz pomeczowy, tam krótka rozmowa do gazety. A przecież jeśli przyłożyć ucho tu i tam, to […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Trener Lavicka nie stawia na bezsensowne bieganie, a pracę z piłką

– Trener Lavicka nie jest z tych, którzy stawiają na fizykę, bezsensowne bieganie. Jest dużo pracy z piłką, taktyki. Ja jestem z tego zadowolony, bo jak miałem 18 lat, mogłem biegać nie wiadomo ile, a teraz to trzeba przyhamować, żeby dograć ten sezon – mówił Krzysztof Mączyński w rozmowie z Kanałem Sportowym.  Udało się biegać […]
29.05.2020
Weszło Extra
29.05.2020

Puste trybuny rozmontowują bombę, którą piłkarze zbroją w szatni

– Choćby nie wiem jak piłkarze próbowali się samodzielnie pompować, puste echo rozbraja wszystko – uważa Tomasz Łapiński o rozgrywaniu meczów bez kibiców. Z legendą Widzewa, a ostatnio między innymi literatem i ekspertem Polsatu Sport, rozmawiamy o tym, jak będzie wyglądać piłka po odmrożeniu. Co piłkarz czuje, gdy widzi puste trybuny? Z jakich powodów nie […]
29.05.2020