Gorzki smak Ligi Mistrzów. 20 wniosków z meczu
Weszło

Gorzki smak Ligi Mistrzów. 20 wniosków z meczu

Legia Warszawa w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Ale odpalanych fajerwerków tutaj nie doświadczycie, raczej próbę robienia dobrej miny do złej gry. A nawet bardzo zlej gry… 20 wniosków z dzisiejszego meczu.

1.Chuja grają, opierdolimy ich” – zabrzmiało właśnie u każdego z 31 potencjalnych rywali Legii.

2.Legia grać, kurwa mać” – lecące w kierunku piłkarzy tuż po historycznym awansie do fazy grupowej Ligi Mistrzów wyraża więcej niż tysiąc słów.

3. Wiele wyraził też początkiem swojej wypowiedzi Igor Lewczuk: – Na pewno jest duża ulga. Radość chyba też, bo mimo wszystko awansowaliśmy.

4. I takie opinie, jak Lewczuka, szanujemy bardziej niż opowieści Michała Kucharczyka, że bohaterem jest cała drużyna. Ten sukces – poza ewentualnie Malarzem i Nikoliciem – bohaterów nie ma.

5. No, chyba że…

6. Aczkolwiek jeśli ktoś miał postawić kropkę nad „i”, to dobrze, że zrobił to Kucharczyk, wieloletni zawodnik Legii, a nie ktoś z zaciągu trenera Hasiego.

7. Wystarczy, że awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów został wywalczony przez drużynę bez jakiejkolwiek tożsamości.

8. Czternasty mecz pod wodzą Besnika Hasiego nadal nie dostarczył nam choć odrobiny odpowiedzi na pytanie, w jakim kierunku ma zmierzać ten zespół.

9. Znów bardzo słabo wyglądała druga linia Legii, bez większego pomysłu na grę.

10. W wielu akcjach przede wszystkim widoczny był brak zrozumienia pomiędzy zawodnikami. Wszystko było powolne, czytelne.

11. Współpracy pomiędzy pomocą a Nemanją Nikoliciem, słabiutkim dziś, nie było żadnej.

12. Element pressingu jest tej drużynie zupełnie obcy.

13. Zachowanie obrony, w tym Łukasza Brozia gubiącego krycie w polu karnym, było przy golu skandaliczne.

14. Tak jak i poniżej krytyki nie po raz pierwszy w tym sezonie wypadł Adam Hlousek, który bezsensownie – przy stanie 0:1 – osłabił swój zespół. Gdyby Legia straciła drugiego gola i musiała rozgrywać w dziesięciu dodatkowe pół godziny, konsekwencje byłyby poważniejsze.

15. Strzał Hlouska z dystansu zewnętrzną częścią stopy? Tak, prosimy o więcej.

16. Chętnie byśmy wspomnieli jeszcze o jakichś sytuacjach Legii, ale nie możemy sobie nic przypomnieć poza odważnym wejściem Jodłowca w „szesnastkę”, gdy kompletnie nikt za nim nie pobiegł.

17. No i ten gol Kucharczyka, poprzedzony dryblingiem polegającym głównie na utwierdzeniu rywala w przekonaniu, że zaraz może się przewrócić o własne nogi.

18. Jeżeli ktoś liczył, że rewanż po wyjazdowym zwycięstwie 2:0 będzie tylko formalnością, ten się przeliczył. Irlandczycy mieli swoje szanse, mogli zdobyć drugiego gola.

19. Mimo wszystko, gry z przewagą jednego zawodnika nie wykorzystali, zbyt rzadko dochodzili pod bramkę Legii.

20. Liga Mistrzów jeszcze nigdy nie miała tak gorzkiego smaku.

Fot. FotoPyk

KOMENTARZE (0)