Teodorczyk odczaruje belgijskie boiska? Przywitał się nieźle
Weszło

Teodorczyk odczaruje belgijskie boiska? Przywitał się nieźle

Ostatni mecz Łukasza Teodorczyka w barwach Dynama Kijów w zeszłym sezonie był na tyle imponujący, że napastnik mógł troszeczkę żałować, że w momencie jego rozegrania powołania do szerokiej kadry na Euro były już wysłane i takich sygnałów w kierunku selekcjonera nie posyłał wcześniej. Hat-trick ustrzelony w ciągu godziny gry w spotkaniu z Metalistem Charków – tak skutecznego Teodorczyka Ukraina nie widziała nigdy. No i całkiem możliwe, że już nie zobaczy, bo kilka dni temu Polak na zasadzie wypożyczenia przeniósł się do Anderlechtu Bruksela. Ale można powiedzieć, że swoją formę w oficjalnych meczach podtrzymał. 

Dziś zadebiutował w ekipie „Fiołków”. Trener Rene Weiler od razu znalazł dla niego miejsce w pierwszym składzie – w ofensywnym tercecie zagrał na szpicy, po bokach wspomagali go Sofiane Hanni (tak, ten, który błyszczał w Mechelen, gdy karierę próbował robić tam Wolski) i Rumun Alexandru Chipciu. Czyli po prostu zluzował nieskutecznego w dwumeczu z Rostowem Idrissa Syllę.

Efekt? Obiecujący. Może i dzisiejszy rywal Anderlechtu, zespół Kortijk, to tylko średniak, ale zawsze lepiej na wejściu pokazać, że to i owo się potrafi. Teodorczyk od razu złapał wspólny język z byłym rywalem Wolskiego. Najpierw to Polak asystował przy bramce Algierczyka, a przy golu na 2-1 role się odwróciły.


Sofiane Hanni Goal – Anderlecht 1-1 Kortrijk… przez football__live


2-1 Lukasz Teodorczyk Goal – Anderlecht 2-1… przez OfficialFootball

Jak słyszycie, trybuny nie połamały sobie języka na nazwisku Polaka – czyli pełen sukces. Anderlecht ostatecznie wygrał 5-1, a Teodorczyk został zmieniony w 66. minucie przez Syllę, który dobił gości. Ten miejsce w składzie bez walki też pewnie nie odda.

Cóż, miło dla odmiany wspomnieć o dobrym występie polskiego zawodnika na belgijskiej ziemi. Ostatnio trzeba było przecież powrotów do kraju, by naszym, którzy się tam meldowali, w końcu udawało się błyszczeć.