post Avatar

Opublikowane 09.07.2016 13:21 przez

Piotr Tomasik

Nie mam planów na sobotni wieczór. Bynajmniej nie jest to desperacki apel, nie żebrzę o zaproszenie. Coś wymyślę. Wspominam o tym dlatego, że jeszcze nie mam planów na sobotni wieczór przez to, że od 1984 roku UEFA nie organizuje małych finałów mistrzostw Europy, cztery lata wcześniej rozegrano ostatni. I do dziś futbolowe władze nie zauważyły jak wielkie to marnotrawstwo. Sytuacja tak dla mnie niezrozumiała, że aż się zaczynam zastanawiać, czy ślepota nie jest jednym z wymagań wobec kandydatów, którzy chcą w nich zasiadać. 

Szczerze: mecz Walii z Niemcami obejrzałbym dziś wieczorem jeszcze chętniej niż kultowe Podbeskidzie vs Łęczna w okresie największej tęsknoty za Ekstraklasą. I odważnie zakładam, że wielu fanów rodzimej Bundesligi się ze mną zgodzi.

Raz na kilka turniejów zdarza się, że mecz o najmniej cenny z medali – biorąc po uwagę zarówno te, do których dochodzi na MŚ, jak i potencjalne potyczki na ME – można by nazwać starciem zbitych psów. Ot, choćby ostatni mundial i spotkanie Brazylii z Holandią. Pierwsi skompromitowani, rozwaleni na tysiąc kawałków po Mineirazo, drudzy ze świadomością, że złote pokolenie w karnych przerżnęło szansę na medal w kolorze adekwatnym do potencjału. W takiej sytuacji, w przypływie negatywnych emocji, łatwo powiedzieć: „bez sensu ten mecz, sami sobie grajcie, my wolimy jechać na wakacje”. Dwa lata temu w takim tonie wypowiadali się m.in. van Gaal i Robben, co podchwyciło wielu kibiców i rozpoczęło krucjatę przeciwko idei małych finałów.

Całkowicie zapominając o przepięknej historii tych spotkań – wśród niej rozdziały napisane przez biało-czerwonych – jak i przyszłości, która zazwyczaj nie oznacza przecież meczów Brazylii B z Holandią B. Wspominam o tym dlatego, że wątpliwości związane z meczem o trzecie miejsce na mundialu nie przekładają się przecież na wzrost szans na przywrócenie go na Euro.

A popatrzymy na ten rok, na ten konkretny turniej. Już pal licho Niemców – zazwyczaj ogląda się ich przyjemnie, ale dla nich nie byłoby to wielkie wydarzenie. Pewnie Loew podrapałby się po głowie i innych częściach ciała, a nos podpowiedziałby mu, że pora wystawić skład pół-rezerwowy. To oczywiście również mogłoby być ciekawe, gdy na przykład pomyślimy sobie, że z opaską kapitana na ramieniu mógłby wybiec Łukasz Podolski, którego czas w niemieckiej kadrze – czy tego chce czy nie – powoli dobiega końca. To tylko taki „wabik regionalny”, który przyciągnąłby przed telewizory Polaków. Ale już zwieńczenie turnieju przez Walijczyków, rewelację mistrzostw, to przecież wydarzenie na skalę europejską.

Tak jak my do dziś wspominamy szybkonogiego Latę, którego w 1974 roku nie potrafił dogonić żaden z Brazylijczyków, tak Walijczycy za 42 lata mogli wspominać Bale’a, który puentuje świetny turniej jeszcze jednym zrywem. Ostatnią z zapamiętanych rzeczy wcale nie musiałby być półfinałowa porażka w kiepskim stylu z Portugalią, tylko coś pozytywnego. Jasne, teoretycznie na szali trzeba by postawić brązowe medale, ktoś wylądowałby poza podium. Sęk w tym, że w praktyce ten kawałek metalu nie jest nawet przyznawany. Poza tym ideą tego sportu jest wyłaniane przegranych i pokonanych, właśnie dlatego emocjonuje on miliony. A tu mamy sytuację, w której nie wiadomo, kto jest kim. Średnio atrakcyjną. Wręcz irytującą. Stawka – medal imprezy organizowanej tylko co 4 lata – jest tak wysoka, że aż prosi się o udzielenie odpowiedzi.

Mistrzostwa są trochę jak bardzo dobry serial. W tym scenarzyści zapomnieli o rozwikłaniu jednego z najważniejszych wątków.

Przez chwilę starałem sobie wyobrazić, bo by było, gdyby to nasza reprezentacja lepiej strzelała karne od Portugalczyków, a później okazała się słabsza od Walijczyków. Na tych mistrzostwach – żadne science-fiction.  Chyba umarłbym z żalu, że nie mielibyśmy okazji jeszcze raz dokopać Niemcom. Że nie dane byłoby nam przeżywanie jeszcze jednego piłkarskiego święta, po którym nawet porażka nie spowodowałby, że czułbym się dużo gorzej niż po przerżniętym półfinale. Nie bo nie.

W trakcie pisania tego felietonu dziewczyna poinformowała mnie, jakie są moje plany na sobotni wieczór. Napisałbym, że jeszcze bardziej szkoda, że nie mieści się w nich Bale z Kroosem, ale jest ryzyko, że przeczyta.

Mateusz Rokuszewski

Fot. FotoPyK

Opublikowane 09.07.2016 13:21 przez

Piotr Tomasik

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
20.10.2020

Kędziora kontra Juventus, czyli wymarzony debiut w Lidze Mistrzów

Niestety, Tomasz Kędziora nie powtórzy sukcesu Grzegorza Bronowickiego i nie zatrzyma Cristiano Ronaldo, bo ten opuści start Ligi Mistrzów z powodu koronawirusa. Ale w Kijowie pewnie z tego powodu nie rozpaczają, bo to otwiera przed nimi szansę na jakąkolwiek zdobycz punktową. W końcu bez CR7 Juventus nie jest już taki mocny na europejskiej arenie. Co […]
20.10.2020
Weszło
20.10.2020

Ferencvaros ma być potęgą Europy Wschodniej

Dziś węgierski Ferencvaros jedzie na Camp Nou grać w Lidze Mistrzów. Dlaczego w sile węgierskiego zespołu nie ma żadnego przypadku? Po co rządowi Wiktora Orbana uczynienie Ferencvarosu potęgi na całą Europę Wschodnią? Czy można się spodziewać, że za chwilę Ferencvaros zaszaleje również na rynku transferowym, będąc w stanie wydać nawet kilka milionów euro? Skąd tak […]
20.10.2020
Weszło
20.10.2020

Jedni powoli kończą, inni zaczynają. Koronawirus zapukał do Cracovii

Twierdzenie, że na dłuższą metę musimy nauczyć się w miarę normalnie żyć z koronawirusem w tle, bardzo dobrze widać na przykładzie naszej ligi. Raz w jednym klubie będzie więcej pozytywnych przypadków, raz w drugim, ale Ekstraklasa jako całość powinna cały czas iść do przodu. I tak też się na razie dzieje. Pomału z covidowego kryzysu […]
20.10.2020
Weszło
20.10.2020

Liga Mistrzów jak dokładka u babci – nigdy nie odmówisz

Znacie to uczucie doskonale, obiad z pięciu dań, trzydzieści różnych przekąsek, na stole jeszcze ulubione kanapeczki z dzieciństwa. A babcia woła z kuchni – deserku jeszcze zjesz? No jak nie zjesz, babci się nie odmawia. I tak samo jest z dzisiejszą Ligą Mistrzów. Niby jeszcze stoi butelka po szampanie odkorkowanym po zwycięstwie Polaka-rodaka, niby jeszcze […]
20.10.2020
Weszło
20.10.2020

Grając o mistrza, nie patrzyliśmy w tabelę. Teraz też nie możemy

Co miał w głowie, gdy przydarzył mu się kiks kolejki? Jak piłkarze Piasta podchodzą do tego, że w tym sezonie w lidze jeszcze nie wygrali? Kto ma rację – Parzyszek czy Fornalik? Dlaczego w gliwickiej szatni nie wisi tabela? Między innymi o tym Weszłopolscy rozmawiali z Patrykiem Sokołowskim, pomocnikiem Piasta. Zapraszamy was do obejrzenia całego […]
20.10.2020
Weszło
20.10.2020

Bez Cavaniego, ale z wygraną? United kontra PSG – powtórka sprzed blisko dwóch lat

94 minuta meczu PSG z Manchesterem United. Marcus Rashford trafia z 11 metrów, czarny sen francuskich kibiców się spełnia. Paryżanie znów się kompromitują, odpadają z Ligi Mistrzów mimo przewagi wypracowanej w pierwszym spotkaniu. Tamto spotkanie było ostatnią europejską wpadką mistrzów Francji. Dziś wspomnienia wracają, bo do Paryża przyjadą „Czerwone Diabły”, które powalczą o punkty w […]
20.10.2020
Weszło
20.10.2020

Ciro Immobile w Borussii, czyli piękna katastrofa

Zagrajmy w skojarzenia. Napastnik. 24 mecze i trzy gole w lidze. Częsty rezerwowy. Patryk Tuszyński? Delikatnie przestrzelone, bo nie chodzi o sympatycznego snajpera Wisły Płock, a o zwycięzcę „Złotego Buta” za poprzedni sezon. Jak to możliwe? To samo pytanie zadawali sobie w Italii, kiedy już do niej wrócił i udowodnił, że żaden z niego one-season-wonder. […]
20.10.2020
Weszło
20.10.2020

PRASA. Tomasz Kędziora – zapracował sobie na to, by grać na Ronaldo i Messiego

– Gram regularnie w reprezentacji, teraz będę występować w Lidze Mistrzów. Doszedłem do tego ciężką pracą. Mam 26 lat i będę robić wszystko, żeby było jeszcze wiele takich spotkań.  Gdy na zgrupowaniu kadry żegnaliśmy się z Wojtkiem Szczęsnym, rzuciliśmy do siebie „do rychłego zobaczenia”. Fajnie będzie stanąć naprzeciwko rodaka – mówi Tomasz Kędziora w „Przeglądzie […]
20.10.2020
Weszło
20.10.2020

„Zróbmy jeszcze transfer tego zawodnika. Ja tobie dam za to Range Rovera”

O Kevinie Kamplu, który mógł trafić do Lecha i Rusłanie Malinowskim, który mógł trafić do Legii. O Luce Joviciu w zasięgu polskich klubów. Jakie były kulisy transferów Vadisa, Necida. O białoruskim menadżerze, który próbował dać łapówkę za pomoc w transferze.  Dlaczego Hildeberto miał być gwiazdą. Dlaczego Lech był awangardą skautingu w Polsce, a Legia celuje […]
20.10.2020
Weszło Extra
20.10.2020

Szewczenko, Łobanowski i Surkis. Jak Dynamo Kijów próbowało podbić Europę

22 października 1997 roku Dynamo Kijów podjęło u siebie FC Barcelonę w ramach trzeciej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Spodziewano się, że będzie to dla Katalończyków niełatwa przeprawa. Ukraińska drużyna udanie zaczęła grupowe zmagania, podczas gdy Barca szybko potraciła punkty w starciach z Newcastle United i PSV Eindhoven. Mimo wszystko, trudno było podopiecznych Louisa van […]
20.10.2020
Anglia
19.10.2020

Chłop przebrał się za Portugalczyka i pokonał Leeds

Nieobca jest nam sztuka trollingu, więc tym bardziej doceniamy prawdziwych artystów w tym fachu. Wolverhampton najpierw zaczęło robić biznesy z portugalskimi agentami. Potem zatrudniło osiemdziesięciu sześciu Portugalczyków we wszystkich możliwych pionach klubu (poziomach pewnie też). A na końcu przebrało się w bordowo-zielone stroje, które równie dobrze mogłyby służyć Ronaldo i spółce w meczach reprezentacyjnych.  Dlaczego […]
19.10.2020
Weszło
19.10.2020

Pogoń wygrywa po golu, którego można określić tylko tak – XD

Gra Pogoni była dziś jak słona przekąska z dyskontu. Wiecie, taka pizzerka czy bułka z podpieczonym serem. Wiesz, że to dobre nie będzie, pewnie leży w tym pojemniku drugi dzień. Ale bierzesz, bo ma w miarę sprawdzony smak. No i zapchasz żołądek, głód puści, kiszka pełna. Pogoń w Gdańsku wcisnęła farciarskiego gola, zamurowała się, w […]
19.10.2020
Weszło
19.10.2020

Bramkarze dobrej woli – nie bacząc na reputację, uratowali nas przed paździerzem sezonu

Obejrzeliśmy w trakcie tej kolejki prawdopodobnie najlepszą połówkę w obecnym sezonie Ekstraklasy i mamy tu na myśli pierwsze 45 minut meczu Górnika z Rakowem. No ale równowaga w przyrodzie musi być. Po każdej pieszczocie (a często nawet i bez niej) ligowcy czują się w obowiązku wymierzyć nam strzał mokrą szmatą w pysk, bo mniej więcej […]
19.10.2020
Kanał Sportowy
19.10.2020

WESZŁOPOLSCY – 22:30 – Białek, Rokuszewski, Ciechański, Mazurek, Sławiński, Szczygielski

Podsumowanie 7. kolejki Ekstraklasy oraz segment Pierwszoligowca. Zapraszamy od 22:30 na „Kanał Sportowy”, bo na antenę wjeżdża ulubiony program wszystkich Polaków – Weszłopolscy!  
19.10.2020
Weszło
19.10.2020

Wtorek w WeszłoFM: Kaszaaaaaanka! Dużo Ligi Mistrzów na naszej antenie

Powrót Ligi Mistrzów to najważniejsze wydarzenie wtorku na antenie WeszłoFM. Sporo o starcie Champions League posłuchacie już w naszym poranku, a wieczorem zaprosimy Was na relacje na żywo z najważniejszych spotkań! W „Dwójce bez Sternika” powitają Was Maja Strzelczyk i Kamil Gapiński, a to gwarancja świetnej muzyki oraz triathlonowych anegdot. Potem usłyszycie „Weszłopolskich”, którzy podsumują […]
19.10.2020
Weszło
19.10.2020

W ubiegły weekend odwołano tyle meczów, co przez całe wakacje

ŁKS Łódź – Korona Kielce. Zagłębie Sosnowiec – Resovia. Sokół Ostróda – Garbarnia Kraków, GKS Katowice – Błękitni Stargard, Lech II Poznań – Olimpia Elbląg. A przecież niewiele brakło, by do tego grona dołączył też mecz Legii Warszawa z Zagłębiem Lubin. Pięć odwołanych spotkań na poziomie centralnym to wynik ubiegłego weekendu, ostatnich trzech dni. Dla […]
19.10.2020
Weszło
19.10.2020

MELODROMA: Niebezpieczne związki Jorge Mendesa (część I)

Cristiano Ronaldo przeszedł długą drogę: od zahukanego pryszczatego nastolatka, którego wyspiarski akcent wyśmiewali koledzy, do największej gwiazdy globu bez podziału na kategorie. Odkąd pojawił się w świecie piłki, kradł blask reflektorów, gdziekolwiek się znalazł. Mało kto zwracał uwagę na będącego zawsze w pobliżu mężczyznę, wiecznie rozmawiającego przez telefon. Prawie nikt nie zauważył, że cień rzucany […]
19.10.2020
Inne sporty
19.10.2020

Kołecki: Widziałem bardziej niesprawiedliwe werdykty niż ten w walce Gamrota

– Kiedy werdykt został ogłoszony, poczułem rozczarowanie, ale nie zaskoczenie […] Jak się walczy, trzeba mieć świadomość, że sędziowie mogą interpretować sprawę na dwie strony. I Mateusz nieco za późno włączył ten swój najwyższy bieg – mówi Szymon Kołecki. Zawodnik KSW, a także mistrz olimpijski w podnoszeniu ciężarów, w rozmowie z nami komentuje porażkę, jaką […]
19.10.2020