Image and video hosting by TinyPic
Plusy i minusy ewentualnego transferu Dudy. A właściwie same plusy
Weszło

Plusy i minusy ewentualnego transferu Dudy. A właściwie same plusy

Niby Ondrej Duda wraca do Warszawy siódmego lipca z przedłużonego dzięki Euro urlopu, ale raczej można zakładać, że jego pobyt nie będzie tutaj przesadnie długi. Jest zainteresowanie, między innymi Fiorentiny, choć wiadomo – Inter też miał na niego chrapkę, a jak się skończyło, wszyscy pamiętamy. W każdym razie, chcemy zastanowić się, czy jego transfer to najlepszy możliwy pomysł dla Słowaka i Legii, czy też może lepiej  jeszcze chwilę się z nim wstrzymać.

Dlaczego powinien wyjechać już teraz?

1. Ekonomia 

Chwila po Euro to chyba najlepszy moment, żeby Dudę sprzedać. Tam się wypromował, strzelił gola, grał nieźle i choć wciąż nikt nie da za niego już mitycznych ośmiu baniek, to cztery – pięć, jak najbardziej. Gdyby został w Legii trzeba by liczyć, że warszawianie pokażą się w europejskich pucharach, najlepiej awansują do Ligi Mistrzów. A, szczerze mówiąc, by wierzyć, że polski klub zachwyci klubową Europę, to trzeba być sporego kalibru optymistą. Bardziej prawdopodobny jest spadek jego wartości, bo znów może nie zachwycać w Ekstraklasie, a Legia zabarykadować się w grupie Ligi Europy.

2. Nowy impuls

Duda popadł tutaj w spory marazm. Pamiętamy go zaraz po tym, jak przechodził z Koszyc – był Ekstraklasą oczarowany, wiedział, że to zdecydowanie większe okno wystawowe niż słowacka liga i szarpał za trzech. W końcu zapracował sobie na przenosiny do Interu i kiedy już jedną nogą spacerował po uliczkach Mediolanu, transfer upadł. Postawcie się w jego sytuacji – zaraz macie rywalizować z Chiellinim, Bonuccim, De Rossim i tak dalej, a ktoś mówi „stop” i zostawia was w polskiej lidze. I tydzień w tydzień Rymaniaki, Sasiny… Można się załamać, zresztą Duda sam podkreślał, że tamto fiasko miało na niego duży wpływ, bo został wyrwany z pięknego snu.

Pilka nozna. Euro 2016. Slowacja - Anglia. 20.06.2016

3. Odpowiednia liga 

Włoski kierunek wydaje się być dla Dudy skrojony świetnie, może jeszcze lepsza byłaby Hiszpania, ale jak się nie ma co się lubi, to trzeba brać, co jest w zasięgu. Gdyby chciał go jakiś angielski średniak, kręcilibyśmy nosem, bo tam by pewnie przepadł. Jest dobry technicznie, ale nie na tyle, żeby ta technika obroniła go przed wysokimi wymaganiami fizycznymi tamtej ligi. A Włochy – to już inna bajka. Jeśli nie jest się skrajnym chucherkiem jak Rafał Wolski, a piłka się względnie słucha, to spokojnie można się przebić. Naturalny dla nas przykład na potwierdzenie tej tezy to Piotr Zieliński.

4. Uniknięcie zasiedzenia

To na razie sci-fi, ale pozostanie tutaj tylu lat przez Miro Radovicia też wydawało się na początku niemożliwe. Serb wspomina, że miał przyjść do Warszawy, chwilę pograć i zaraz wyjechać. A został na długie lata. Inny przykład, teraz lokalny, czyli Paweł Brożek. Długo kręcił nosem na kolejne kluby, na przykład wyjazdu do AS Nancy kompletnie się przestraszył. Transfer przekładał, a jak już Polskę opuścił, to w złym momencie. Dla Dudy ruch, który wykona teraz, może być jeszcze ważniejszy, niż wybranie Warszawy po Koszycach. Jeśli przegapi swoją szansę lub zdecyduje źle, może się tułać po Europie na wypożyczeniach, aż w końcu trafi do – daleko nie szukając – Lechii Gdańsk. Jakkolwiek spojrzeć, powinien zdecydować o swojej przyszłości szybko, ale przede wszystkim z rozwagą.

5. Coraz mniejszy wpływ na Legię

Duda wcale nie był kluczowym piłkarzem Legii w poprzednim sezonie, więc nie można powiedzieć, że jego strata będzie tak bolesna, jak choćby ta Radovicia. Słowak miał udział przy 13 procentach strzelonych goli Legii, czyli w tej klasyfikacji wyprzedza go na przykład Tomasz Jodłowiec (17 procent), który zadania ma zupełnie inne. Duda po kontuzji nie wskoczył już na poziom, jakim zachwycał nas przed urazem, niezłe mecze przeplata kompromitującymi. Dostać cztery bańki za piłkarza, który nie jest dla drużyny kluczowy – brzmi jak świetny biznes.

6. Aleksandar Prijović

Jeśli Besnik Hasi także będzie chciał grać duetem Nikolić-Prijović z przodu, Duda znów może zostać upchnięty na skrzydle. Tak było w poprzednim sezonie, gdy zagrał tam siedem razy. Jeśli jest tak ustawiany, traci on i traci drużyna – Słowak zdecydowanie lepiej czuje się w środku, kiedy może cofnąć się po piłkę i poszukać prostopadłego podania do napastnika. Na skrzydle jest skazany na ciągłe pojedynki z bocznymi obrońcami, a choć jest piłkarzem w miarę dynamicznym, to jednak daleko mu do Koseckiego i Kucharczyka, dla których taka gra wydaje się idealna. Przy obecnej kadrze Legii i charakterystyce zawodników transfer Dudy wydaje się korzystny dla obu stron.

A dlaczego powinien jeszcze zostać?

1. Gra o Ligę Mistrzów

Legia walczy o upragnioną Ligę Mistrzów, a że obchodzi swoje stulecie, tym bardziej chce się w końcu do niej dostać – jednak nikt za ładne oczy jej tam nie wpuści, tu potrzeba jakości. Duda, choć gra słabiej niż na początku, wciąż taką jakość może dać. Jeszcze niedawno wydawało się, że Legia na pozycji ofensywnego środkowego pomocnika ma spory tłok, ale przy odejściu Słowaka wcale różowo nie będzie. Hamalainen mimo wszystko rozczarowuje, poza tym ciągle jest kontuzjowany, a Masłowski odejdzie na wypożyczenie, choć nawet gdyby został, wiele by nie pomógł. Nawet jeśli Legia względnie szybko reinwestuje środki i uda się jej pozyskać naprawdę dobrego piłkarza, i tak będzie potrzeba czasu na wkomponowanie go w zespół. A tego czasu nie ma – III runda eliminacji Ligi Mistrzów startuje 26 lipca.

2. Złe wspomnienia

Dla samego Dudy, właściwie trudno szukać minusów przeprowadzki, jedyną przestrogą może być historia innego pomocnika Legii, który wybrał Fiorentinę, czyli Rafała Wolskiego. Polak wyjeżdżał jednak po kontuzji, nie dawał rady fizycznie, a i głowa nie nadążała za nogami. A czy Słowak na dziś wydaje się być lepszym piłkarzem niż Wolski wtedy? Pamiętajmy też, że miewa swoje odpały i w pewnym momencie zaczął naprawdę mocno świrować. Z drugiej strony ojciec dobrze kieruje jego karierą, skoro na przykład wybrał mu Legię zamiast rzucać na głęboką wodę gdzieś na Zachodzie Europy. Nie wybieralibyśmy jednak Fiorentiny tylko wtedy, gdybyśmy byli przesądni. No więc właśnie, bez przesady.

***

6:2, a i drugi honorowy strzał przeciw jest mocno naciągany. Duda wyjechać powinien – w Legii zdobył wszystko co mógł. Mistrzostwo, Puchar Polski, awansował z grupy Ligi Europy. No, zabrakło Ligi Mistrzów, ale nie takie asy jak on nie dawały rady, tym bardziej, że jemu wielką szansę zabrano poza boiskiem. Chyba nie ma na co czekać – czas na kolejny krok w karierze.

Fot. FotoPyk

KOMENTARZE (0)

Najnowsze wpisy

INNE SPORTY