post Avatar

Opublikowane 09.06.2016 16:31 przez

redakcja

Ostatnio na polskim rynku wydawniczym pojawiło się kilka książek o Robercie Lewandowskim. Jak to się mówi w korporacji – target jest jednak różny. Można dostać typowe albumiki dla dzieci, a można sięgnąć też po bardziej fachową literaturę, dla bardziej świadomego kibica. Na taką zdecydował się Paweł Wilkowicz, dziennikarz Sport.pl i Eleven Sports, który napisał książkę „Nienasycony”, a o kulisach opowiedział w rozmowie z Weszło.

lewandowski

Dołączyłeś swoją książką do nurtu o Robercie Lewandowskim przed Euro.

Kiedy dołączałem, nie miałem świadomości, że powstaną też inne książki. Dopiero później się o tym dowiedziałem, ale od początku nie miało to znaczenia. Wydawnictwo umówiło się z Robertem, ktoś zaproponował mi napisanie książki i nad czym miałem się zastanawiać? Zastanawiałem się jedynie, czy wytrzyma moja rodzina i słusznie, bo to były ciężkie trzy miesiące. Wiem jednak, jakie są ograniczenia przy umawianiu wywiadów z Lewandowskim, a tutaj on sam siada przed tobą i chce opowiedzieć przez kilka godzin o wielkiej piłce. Dylemat nie istnieje.

Kilka godzin wystarczy?

Nie planowałem autobiografii. Dostałem raczej zamówienie na publicystykę sportową. Robert może nie jest najlepszy w opowiadaniu o sobie, bo raczej tego unika, ale przez tych kilka godzin był naprawdę dobrze przygotowany. Nie uciekał od tematu. Nie było mowy-trawy. Spisywałem tę rozmowę przez kilka dni, a potem się umówiliśmy, że gdy skończę i czegoś będzie brakowało, to najwyżej się zdzwonimy i pouzupełniamy. Tak rzeczywiście było. Na normalną spowiedź brakowałoby czasu, ale nie czułem, że te nasze rozmowy nie wystarczyły. Nie wiem zresztą, czy nie dowiedziałem się więcej o Robercie od ludzi, którzy go otaczają, niż od niego samego. Inna sprawa, że on sam mocno się zmienił, dojrzał i dziś wypowiada się zdecydowanie ciekawiej niż kiedyś.

Kto najciekawiej opowiadał?

Ania ma dar do zauważania. Dostrzega wiele drobiazgów, które mogą zaciekawić czytelnika. Robert to sportowy automat, choć i tak byłem pod wrażeniem, jak wiele opowiedział o funkcjonowaniu w Bayernie i jak ciężko było mu momentami w Borussii. Nie znałem np. wątku o narastającym niezrozumieniu pomiędzy nim a Kloppem. Rósł wrzód i nie było wiadomo, o co chodzi. To było już, gdy Robert wywalczył sobie miejsce w składzie, ale chemii między nim a Kloppem dalej nie było. Kloppa początkowo wkurzało, że Robert trzyma się z Kubą i Piszczkiem. Potem – to że twarz Roberta nie wyraża żadnych emocji. Można było odnieść wrażenie, że to skończy się źle. „Lewy” nie mógł zrozumieć o co chodzi. Nie wiedział, czego Klopp od niego chce. Po meczu z Marsylią w Lidze Mistrzów powiedział: „trenerze, musimy porozmawiać” i sam twierdzi, że wtedy zmienił się jako piłkarz. Przyzwyczajony po stracie taty, że o pewnych rzeczach nie rozmawia się ze starszymi, nagle znalazł kogoś, z kim mógł pogadać jak z przyjacielem. Zaraz potem strzelił trzy gole Augsburgowi. Nigdy wcześniej nie słyszałem tej historii.

Na tym może polegać główna wątpliwość kibiców – czy losy Roberta nie zostały już przedstawione w całości. Czy w ogóle da się znaleźć coś odkrywczego, bo chyba dotarto już do wszystkich, którzy mieli z nim jakąś styczność.

Nie znałem większości historii z Guardiolą. Chciałem, żeby kibic Manchesteru City sięgający po tę książkę dowiedział się, jaki trener przychodzi do jego klubu. Albo żeby fan Liverpoolu poznał od innej strony Kloppa. To nie miała być książka o Robercie, który się urodził i mamy go podziwiać. On sam mówi, że jest spoza systemu, bo u nas takiego nie było. Polska nie buduje wspólnoty ani w kościele, ani w piłce, ani w innych sportach. Każdy dba o siebie, a dopiero gdy wszyscy dbają dobrze, wtedy może się coś urodzić. W sportach olimpijskich nie ma gromadzenia wiedzy między trenerami. Szkoleniowiec może wychować Justynę Kowalczyk, ale zostawi to w notesie. Ktoś inny wychowa kajakarzy, ale notes też do nikogo nie trafi. Nie ma kumulacji wiedzy. W Polsce system zmienił się jednak o tyle, że… mocno lekceważymy to, co stało się w sprawie korupcji. Cała ta banda repów przestała sobie pozwalać na tak wiele. Robert miał szczęście, że pojawił się w piłce już po tym okresie – w 2008 roku trafił do Ekstraklasy, gdy wszyscy już bali się korupcji i pod przymusem sporządnieli. Przecież niewiele wcześniej nawet Piszczek dał się wciągnąć w ten cyrk. Z drugiej strony nie ma reguły – Belgowie też mieli skorumpowaną piłkę, a grali super. Potem wszystko wyczyścili i zaczęli grać źle.

KLIKNIJ TUTAJ, ABY KUPIĆ KSIĄŻKĘ

„Lewy” opowiadał w wielu wywiadach, że dopiero w BVB i Bayernie zaczął eliminować pewne braki, które pozostały mu z gry w Polsce.

Sporo o tym rozmawialiśmy. Ogólnie zależało mi, by opowiedzieć więcej o Borussii i Bayernie niż o Delcie czy Varsovii. Najbardziej paraliżowało mnie, że – jak sam mówisz – każdy już do kogoś dotarł. Przysłowiowy Kowalski spotkał gdzieś Lewandowskiego i już opowiedział swoją historię. Kwestia Bayernu była jednak zapuszczona. W ogóle o Bayernie Guardioli wiemy tyle, ile napisał Marti Perarnau, autor książki „Herr Pep”. Pozostałych dziennikarzy Guardiola odciął. Przez to wpływowe bawarskie media były na niego zdenerwowane i miał problemy na finiszu, gdy ciągnięto jego zwłoki przez wioskę. Brakowało mi jednak informacji, jak Robert funkcjonuje w tym systemie. A że uczył się cały czas – to jeden z głównych wątków. Nie kupuję teorii, że pięcioletnie dziecko jest uformowane i to, jak pracuje w tym wieku, determinuje całe jego życie. Nie wierzę też, że Roberta nagle odmieniło wyrzucenie z Legii.

A to powszechna teoria.

Andrzej Blacha opowiadał mi, że Robert od początku nie czuł się w Legii gorszy. On sam mówi: „nie mam pretensji, że Legia mnie skreśliła. Mam pretensje o styl, w jakim to zrobiła”. Mieli prawo uznać, że jest za słaby. Ale nie zostawić go samemu sobie po kontuzji. Rozumiem, że ciężko się funkcjonuje, gdy chłopak dojrzewa, traci ojca, łapie kontuzję i tuż po tym myśli, że nie wróci do piłki, ale on szybko znalazł się w Zniczu, trafił w ręce Blachy i gdy trzeba było posiedzieć na ławce, po prostu zagryzł zęby. Tylko co to za zakręt? To normalne dojrzewanie. Każdy nastolatek ma dziesięć takich zakrętów. Nie wierzę, że to akurat uformowało Lewandowskiego.

Czyli twierdzisz, że jego kariera nie miała jednego kluczowego momentu, tylko od początku była ciągiem logicznych zdarzeń?

Spójrz nawet na jego kontuzje. Pierwsza była poważna – to fakt, ale też mocno się w tej kwestii przesadza. W niektórych wersjach pojawia się informacja, że nie grał pół roku. A to były dwa miesiące: mięsień nie wytrzymał pod koniec kwietnia, a Robert pod koniec czerwca pojechał już do Wronek na zgrupowanie z Wdowczykiem. Wcześniej też miał kontuzje: choćby złamaną rękę w Delcie, o czym wspominał Jacek Mazurek. Może go po prostu uznali za pechowca i dlatego odesłali. Ale nie wierzę, że jedno wydarzenie piłkarskie ukierunkowało jego karierę na amen. Na Legii zemścił się dyktując zaporowe warunki, gdy chciał go Trzeciak. Nie kupuję też wersji, że Trzeciak powinien być pokazywany jako cudak, który nie poznał się na Robercie. Oglądali go przecież Jan Urban, Kibu Vicuna, Jacek Magiera i jakoś nikt nie był do końca gotowy, by rzucić się na główkę i zapłacić oczekiwane pieniądze. Druga sprawa – można powiedzieć, że Legia się na nim nie poznała, ale zwróćmy uwagę, jaki to był okres. Drużyna walczyła o mistrzostwo, Wdowczyk toczył swoje medialne wojny z Petrescu, szykowali się do ataku na Ligę Mistrzów i mieli nagle wprowadzać do pierwszej drużyny 17-latka? Może w klubie, który nastawiał się na opiekę nad młodzieżą byłoby logiczne, że starasz się nie zgubić takiego talentu, ale nie w tamtej Legii. Z drugiej strony – to oczywiście wstyd, że gdy Legia akurat zmieniała system na taki, by nie przegapiać talentów, przegapiła największy talent od czasów Bońka.

Słuchając, w jaki sposób wypowiadasz się o książce, odnoszę wrażenie, że nie jesteś dziennikarzem, który mitologizuje Lewandowskiego. Raczej podchodzisz do niego na chłodno i oceniasz trzeźwym okiem.

Robert jest geniuszem ruchowym na miarę Zlatana. Nawet Artur Płatek mówi w książce, że ich ruchy bez piłki to szkoła sztuk walki. Widać to ewidentnie i zastanawia się, czy nie jest to pewna rezerwa w szkoleniu młodzieży, skoro przynosi takie efekty. Lewandowski ma kapitalne przyspieszenie, piekielną intuicję, gdzie spadnie piłka i podejmowanie decyzji o strzale na poziomie światowym, ale czy jest geniuszem piłkarskim? Nie możemy powiedzieć, że to drugi Messi. On nie jest bogiem. Jest jednym z nas, ale był bardziej zawzięty i wykorzystał swoją szansę. Fajnie, że funkcjonuje teoria o zakręcie w Legii, który go uformował, ale to bardziej błogosławieństwo, że wtedy się stamtąd wyrwał. Potrzebował czasu, żeby wgryźć się w trzecią ligę. Potem przez dziesięć lat nie miał kontuzji. Inna sprawa – sorry, że tak skaczę po tematach – niesamowite, jak on wyglądał, gdy był w Varsovii wystawiany z wyższym rocznikiem. W latach dziecięcych to był Messi, jeśli chodzi o warunki fizyczne, choć obyło się bez hormonów wzrostu. Koszulki wisiały na nim jak balony. Musiał nauczyć się strzelać sprytem, bo inaczej by nie potrafił. A kiedy doszły do tego warunki fizyczne, to wszystko idealnie się spięło. Piłkarskie elementy zaczął natomiast budować w Zniczu, Lechu, Borussii i Bayernie. Długo przecież funkcjonował z łatką napastnika do kontrataku i Guardiola – kiedy go brał – chyba nie do końca wiedział, co można z nim zrobić. Ostatecznie Robert udowodnił, że odnajdzie się wszędzie. Czy rzuci się go na bok, czy przesunie do środka. Mówił też, że Pep mocno zaciekawił się jego dietami i opowiedział mi to zresztą dzień przed tym jak Guardiola na konferencji nazwał go najbardziej profesjonalnym piłkarzem, z jakim pracował, a Perarnau twierdzi, że Pep zwracał na to uwagę prywatnie już od Bożego Narodzenia.

Rozmawiałeś też z innymi piłkarzami Bayernu pod kątem książki?

Byłem umówiony z Robbenem, ale ostatecznie się nie udało. Przed Euro ich grafik jest niesamowicie napięty. Dostać się przed mistrzostwami na listę do Thomasa Muellera lub Manuela Neuera jest praktycznie niemożliwe. Bayern jednak mnie zaskoczył. Zawsze wydawało mi się, że Borussia to rodzinny klub, a Bayern jest zimną korporacją. Okazało się wręcz przeciwnie. Dla Borussii zbyt wielkim wysiłkiem okazało się odpisanie na zwykłego maila, a gdy Bayern nie mógł załatwić wywiadu, to zadzwonili i wytłumaczyli, że pierwszeństwo ma UEFA, inne media, a dalej Chiny, Katar i tak dalej. Świetnie rozmawiało się też z Tomkiem Zawiślakiem, który jest z Robertem wszędzie i oczywiście z Anią.

Wojtek Szczęsny twierdzi, że żona z takim podejściem jest jednym z kluczy do jego sukcesu.

Ona żyje w rytmie Roberta. Nie ma tak, że on powie: „muszę poćwiczyć”, a ona na to: „weź mnie na zakupy”. Jest takim samym demonem sportu jak on albo jeszcze większym. Wzajemnie się nakręcają. Kiedy Robert chce coś zrobić, żeby być lepszym piłkarzem, ona zaraz tam jest. Przejedźmy się na rowerze i jedziemy. Wymyśl mi ćwiczenia na to czy tamto i wymyśla. Wieczorami siedzą razem na siłowni. Innym razem odpoczywają. Młode małżeństwo, nie mają jeszcze dzieci, łączy ich dieta i sport. Aż można pozazdrościć. Wiem, że Ania jest mocno hejtowana i spotka ją wiele trudnych chwil, ale to naprawdę fajna osoba. A na meczach Bayernu siedziała zawsze obok Cristiny, żony Guardioli i jego dzieci. Dla nich to ciocia Ania.

Do tej pory mogłeś kojarzyć się czytelnikom z głośnym wywiadem z Justyną Kowalczyk. Masz teraz przekonanie, że ta książka to też top?

Nie mam do tego dystansu. Włożyłem wszystko, co miałem, czułem euforię pisarską, ale nie chcę mówić: „super książka, bierzcie, czytajcie”. Nie umiem. Chociaż oczywiście to jeden z projektów mojego życia.

Rozmawiał TOMASZ ĆWIĄKAŁA

Fot. FotoPyK

KLIKNIJ TUTAJ, ABY KUPIĆ KSIĄŻKĘ

Opublikowane 09.06.2016 16:31 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
21.01.2021

Niech pan zapyta Łunina, niech pan zapyta Diaza… Real odpada z trzecioligowcem!

Vincente Parras, trener Alcoyano, co prawda mówił, że marzy o magicznej pucharowej przygodzie. Ale wtedy jeszcze zdawało się, że chodzi mu o jakiś inny puchar. Albo raczej o Puchar Quidditcha. Bo marzenia marzeniami, ale jednak po drugiej stronie Real Madryt. Może słaby Real, może w mocno eksperymentalnym składzie, ale jednak Real Madryt w zderzeniu z […]
21.01.2021
Weszło
20.01.2021

Juventus z Superpucharem, Szczęsny w głównej i pozytywnej roli

Wiadomo, że Superpuchar – właściwie każdy – to nie jest najcenniejsze trofeum w futbolu. Fajnie, jak jest w gablocie, ale żeby się o niego zabijać? Raczej nie. Tyle że dla i Napoli, i dla Juventusu, to mogła być dość istotna szansa na wygranie czegokolwiek w tym sezonie, bo forma obu zespołów nie wskazuje specjalnie na […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Fortuna Bayernu kołem się toczy

W tym sezonie Bayern wszedł w dziwaczny taniec z losem. Żaden to wyćwiczony foxtrot, żaden walc wiedeński, żadne pasodoble. To zwykłe igranie z losem. Bo tak jak podopieczni Hansiego Flicka mieli szczęście remisując z Lipskiem, tak jak sprzyjała im fortuna, kiedy Robert Lewandowski w ostatniej sekundzie meczu odwracał historię spotkania z Bayerem Leverkusen, tak wszystko […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Zieliński z superpucharem, United obronią fotel lidera?

Ligi Mistrzów nie ma, ale też jest… fajnie. Parafrazując słynny cytat. W środę kibice będą zadowoleni, bo czekają nas hitowe spotkania we Włoszech i w Anglii. Na południu Europy o Superpuchar Włoch powalczą Juventus oraz Napoli. Natomiast na drugim końcu Starego Kontynentu Manchester United spróbuje utrzymać się na szczycie Premier League. Na jakie typy warto […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Polak bramkarzem wszech czasów szwedzkiego klubu. Szacuneczek

Polacy doceniani za granicą? Coraz częściej spotykany przypadek. Ale ilu z nich zapisało się na kartach danego klubu do tego stopnia, by trafić do jedenastki wszech czasów? No właśnie, to już trudniejsza sprawa. Ale tak wyróżniony został Ryszard Jankowski, były bramkarz Lecha Poznań, który spędził pół dekady lat dziewięćdziesiątych w Trelleborgu, a gdzie pomógł zezłomować […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Zagraniczny inwestor w Radomiaku? Trwają rozmowy

W najbliższym czasie może dojść do niespodziewanej współpracy na zapleczu Ekstraklasy. Z naszych ustaleń wynika, że Radomiak Radom prowadzi rozmowy z zagranicznym inwestorem. Dzięki temu wsparciu klub chciałby odważniej włączyć się w walkę o awans z pierwszej ligi. Na czym ta współpraca miałaby polegać? Tu robi się ciekawie, bo niekoniecznie chodzi o przejęcie części akcji […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Zmierzch ery Juventusu? Pirlo przytłoczony problemami

– Lata lecą. Staramy się, jak możemy, ale podtrzymanie naszej passy i zdobycie 10. mistrzostwa z rzędu byłoby czymś nieprawdopodobnym. Nie jest łatwo, dajemy z siebie wszystko, ale mamy za sobą dwa ‚black-outy’, za które zapłaciliśmy bolesnymi porażkami z Fiorentiną i Interem – te słowa Giorgio Chielliniego, jednego z symboli Juventusu, wstrząsnęły włoskimi mediami. Dlaczego? Bo dopatrzono […]
20.01.2021
Anglia
20.01.2021

Jon Flanagan jednak nie dla Jagiellonii. I całe szczęście

Od kilku dni media belgijskie oraz polskie grzały temat transferu Jona Flanagana do Jagiellonii. Angielski lewy obrońca miał trafić do Białegostoku po kompletnie nieudanej przygodzie w Charleroi. Ostatecznie jednak nie wyszło, 28-latek nie przeszedł testów medycznych i z transakcji nici. Wbrew obiecującym początkom kariery tego piłkarza, możemy śmiało powiedzieć: całe szczęście.  W 2014 roku był […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Klauzula „anty-Włochy” wstrzymuje Milika

Arkadiusz Milik wciąż czeka na finalizację przejścia do Olympique Marsylia. Z klubem już się porozumiał, ale cały transfer wstrzymuje oczywiście Napoli. Kwota transferu nie jest problemem, więc co nim jest? Napoli chciałoby skonstruować transakcję w ten sposób, że Milik miałby zostać wypożyczony z Napoli do Olympique na pół roku z przymusowym wykupem przez francuski klub […]
20.01.2021
Blogi i felietony
20.01.2021

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Wszystko było już zaplanowane, w maju Aleksander Łukaszenko uświetnia swoją obecnością imprezę otwarcia, potem lansuje się wśród błysków fleszy aż do finałowego meczu. Zapalony fan hokeja, który nawet w szczycie pandemii chętnie udzielał wywiadów prosto z lodowiska, tegoroczne Mistrzostwa Świata w tej dyscyplinie będzie musiał jednak obejrzeć w telewizji. Białoruś, a konkretnie Mińsk, a jeszcze […]
20.01.2021
Francja
20.01.2021

Powrót na tron w najmniej spodziewanym momencie, czyli ostatni tytuł Marsylii

Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych Marsylia była jedną z największych piłkarskich potęg Starego Kontynentu. Na Stade Velodrome wręcz roiło się od czołowych postaci światowego futbolu, takich jak choćby Jean-Pierre Papin, Abedi Pele, Rudi Voeller czy Chris Waddle. Zespół regularnie sięgał po mistrzowskie tytuły we Francji, dokładając też do tego znaczące sukcesy na kontynentalnej arenie. […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Problemy w klubie Polaków. Derby nie płaci, a szejk czeka na zielone światło

Derby od miesiąca nie płaci swoim piłkarzom pensji. Nad klubem wisi wizja bankructwa, a w tle trwają przeciągające się rozmowy z szejkiem, który ma przejąć klub. Kibiców próbuje uspokajać Wayne Rooney, który ma być gwarantem lepszej przyszłości Derby. Tymczasem ligowe władze sprawdzają, czy Derby trafi we właściwie ręce.  Widać było po graczach Derby dużą ulgę […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

GKS Bełchatów wybrał nowego prezesa

Pierwszoligowy GKS Bełchatów niedawno ogłosił konkurs na stanowisko nowego prezesa klubu. Nowy sternik przejmie stanowisko po Wiktorze Rydzu, który zrezygnował w grudniu ubiegłego roku. Jak udało nam się ustalić, zostanie nim Wojciech Zając, w przeszłości związany m.in. z Resovią Rzeszów. Zając to osoba, która jest współtwórcą sukcesu rzeszowian. To on był prezesem klubu kiedy Resovia […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Dali kilka powodów, by walnąć whisky. XI dekady Jagiellonii

Dwa srebrne medale. Jeden brązowy. Finał Pucharu Polski. Kilka grubych transferów. I miano ligowej czołówki przez kilka lat. Bez dwóch zdań to najlepsza dekada w historii Jagiellonii Białystok, która w 2020 roku obchodziła stulecie swojego istnienia. Wybraliśmy najlepszą XI minionego dziesięciolecia. Z góry uprzedzamy – może pojawić się element kontrowersji. Na kilku pozycjach mieliśmy sporą […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Niezły Numer – Jak Brzęczek marnował najlepszego napastnika świata?

W zasadzie mamy pewne wątpliwości, czy aby na pewno liczba bramek Roberta Lewandowskiego za kadencji Jerzego Brzęczka to „Niezły Numer”. Bo przecież mówimy o najlepszym piłkarzu na świecie. Drugim najlepszym strzelcu w pięciu topowych ligach w Europie. Pięciokrotnym królu strzelców Bundesligi. Gościu, który coraz bardziej zagraża rekordowi Gerda Müllera. I ten oto gość przez dwa […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Podmianka selekcjonera niedługo przed wielkim turniejem? To się już zdarzało

Jak nietrudno się domyślić – historia futbolu, również ta najnowsza, zna takie przypadki, gdy działacze krajowej federacji decydowali się na zmianę selekcjonera na kilka miesięcy przed startem wielkiego turnieju. Nie zdarza się to może zbyt często, no ale od czasu do czasu ktoś postanawia wykonać ten ryzykowny, nieco zalatujący desperacją ruch. W związku z niespodziewanym […]
20.01.2021
Anglia
20.01.2021

Najlepszy napastnik Manchesteru City? Phil Foden

Nie Sergio Aguero. Nie Gabriel Jesus, a tym bardziej Liam Delap. To może Riyad Mahrez albo Kevin de Bruyne? Znowu błędna odpowiedź. Najlepszym strzelcem Manchesteru City w tym sezonie są Raheem Sterling i Phil Foden, kolejny genialny piłkarz w układance Pepa Guardioli. Swoją karierę na The Etihad rozpoczął już trzy sezony temu, ale nigdy tak […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Puchar nie w pełni świętowany. Bilbao wciąż czeka na „La Gabarrę”

– Moim zdaniem ten tytuł zasługuje na barkę – czytamy we wpisie na forum kibiców Athletiku. – Bardziej niż poprzedni. Wygrana Superpucharu w ramach przygotowań do sezonu to nic. Teraz graliśmy w środku rozgrywek, kiedy każdy zespół jest w formie. I pokonaliśmy Real oraz Barcelonę. Wiem, że obostrzenia związane z pandemią nie są po to, […]
20.01.2021