post Avatar

Opublikowane 04.06.2016 17:31 przez

redakcja

Siła spokoju. Podczas promocji książki Michała Zichlarza, jej bohater Kamil Glik zachowywał się dokładnie tak, jak powinien się zachowywać lider. Ostoja. Człowiek z wielką klasą. Cytując Pawła Deląga z kultowej komedii Olafa Lubaszenki „Chłopaki nie płaczą” – sprawiał wrażenie gościa, który „nigdy nie wykonuje niepotrzebnych ruchów”. Na jego twarzy malowało się skupienie, ale bynajmniej nie presja. Kompletnie nie czuć było, że za moment weźmie udział w najważniejszym turnieju w życiu.

Czy sukces na Euro przełoży się też na większą sprzedaż książki? Kto wie, kto wie – żartował, rozluźniając lekko napiętą atmosferę w sali konferencyjnej. Widać było, że obecnym gościom znacznie bardziej udzielał się klimat oczekiwania. Że powstrzymywali się od zadawania kolejnych pytań o mistrzostwa Europy, na które Glik i jego koledzy odpowiadają przecież nieustannie już od dłuższego czasu. Gdy i to w końcu padło, nie można było jednak od Glika wymagać niczego poza standardową dawką kurtuazji. – Skupiamy się na pierwszym meczu, jeśli go wygramy na pewno będzie nam łatwiej, nie myślimy co dalej, liczą się pierwsze trzy spotkania, wspieramy chłopaków, którzy wypadli z urazami – Pawła, Maćka… Chyba również dlatego znaczna część obecnych skupiła się raczej na dopytaniu o kulisy powstania książki.

Dzięki temu można się było między innymi dowiedzieć, że dość długo swój sprzeciw odnośnie jej powstania wyrażał menedżer Glika, Jarosław Kołakowski. Z sali padło nawet sformułowanie „blokował”.

– Czy ja wiem, czy słowo „blokował” jest trafne? Raczej wyrażał swoje wątpliwości odnośnie tego, czy to właściwy moment, by ten tytuł powstał – tłumaczył autor książki „Kamil Glik. Liczy się charakter” Michał Zichlarz. – Ostatecznie jednak zgodził się parę razy spotkać, porozmawiać, autoryzował wszystkie swoje wypowiedzi. A robił to wracając do domu o pierwszej nad ranem, więc nie było to dla niego wcale takie łatwe.

Ambicja. Cel. Konsekwencja. Charakter. Te słowa przewijają się co i rusz, przebijają się z każdej wypowiedzi Glika. Czuje się, że są używane świadomie, że nie są rzucone mimochodem. Że definiują jego życie, że każde z nich pasuje do „Il Capitano” jak ulał. – Czy grając jeszcze w Silesii Lubomia miałem chwile zwątpienia? Nie, cały czas wierzyłem, cały czas marzyłem o tym, że pewnego dnia osiągnę poziom Ekstraklasy. Wyszło nawet lepiej, w końcu jestem w Serie A, ale wtedy konsekwentnie szedłem ku tej wymarzonej Ekstraklasie.

Glik 1

***

– W piłce nie ma zbyt wielu grzecznych chłopców. Każdy kto zaistniał w tym sporcie musi mieć charakter, musi go szlifować. Ze mną było podobnie – wyznaje Glik. A skoro już poruszona została – w końcu tytułowa – kwestia charakteru, to i tego nie można było uniknąć – pada więc pytanie o starcie kapitana Torino ze Zbigniewem Bońkiem po meczu z Anglią, krótko skomentowaną przez niego w książce:

„Kłótnią bym tego nie nazwał, to była raczej sprzeczka. Prezes po meczu zszedł do szatni i powiedział do zawodników, że nie mają sił żeby biegać po 90 minut. Dziwił się też, że piłkarz, który gra w Serie A, nie może wybiegać całego spotkania. Mam taki charakter, że wstałem i zapytałem, czy prezes mówi do mnie. Odpowiedział, że tak. Na to zareagowała reszta chłopaków: wstali i uspokoili sytuację. Na tym się skończyło.”

– Było sporo emocji, ale z prezesem mam teraz bardzo dobry kontakt, rozmawialiśmy na wiele innych tematów. To naprawdę porządny człowiek.

***

Oprócz spokoju, Glika charakteryzuje jeszcze jedno – kompletny brak potrzeby afiszowania się swoim życiem prywatnym. Sam o sobie mówi, że jest normalnym gościem, tak jak każda inna osoba wychodzi do sklepu, kupuje pieczywo, chodzi z córką na plac zabaw. Czy to była przeszkoda? Czy pojawiały się tematy tabu, których w książce w ogóle nie ruszono? Zichlarz przekonuje, że nie.

– Na początku zapytałem Kamila, czy mam przy pisaniu wolną rękę. Bo jednak z jednej jeszcze trochę grania przed nim, ale z drugiej – chciałem mieć możliwość zrobienia w całości tego, co zaplanowałem sobie wcześniej. I powiem szczerze – gdy wysyłałem mu ostateczny rękopis, miałem spore obawy co do niektórych fragmentów, bałem się, że będzie chciał je wykreślić. Ale gdy go odesłał, okazało się, że żaden z nich nie został usunięty.

– Czy książka o mnie jest podobna do książek byłych piłkarzy jak choćby Andrzej Iwan? Czytałem biografię Iwana, ostatnio też Grzegorza Króla. To bardzo mocne książki, trudne historie. Moja aż tak mocna nie jest, ale na pewno jest w niej dużo prawdy nie tylko o dobrych, ale też o gorszych momentach w moim życiu. Bez koloryzowania – dodaje Glik.

I faktycznie – Glik opowiada o trudnym dzieciństwie na osiedlu Przyjaźń, którego nazwa kompletnie nie pasuje do tego, jak ciężkim to miejsce było do życia. Jak utrudniało „wyjście na ludzi”. – Do dziś to osiedle nie ma najlepszej renomy, można tam było łatwo dostać w mordę – stwierdza Zichlarz. – Kamil sam mówi w książce, że miał wielkie szczęście trafiając z MOSiR-u Jastrzębie do Odry Wodzisław. A i tam otwarcie przyznawał, że nie należy do najbardziej utalentowanych, że taki Kamil Wilczek był wtedy znacznie lepszy.

***

Dlaczego to właśnie Michał Zichlarz, a nie ktoś inny, podjął się spisania historii kapitana Torino? – Znam się z Michałem od wielu lat. Praktycznie od dziecka. W pewnym momencie stwierdził, że materiałów o mnie zebrał tyle, że warto to przelać na papier, kilka historii opowiedzieć, dopowiedzieć… – wyjaśnia Glik.

– W zasadzie pierwszy raz z Kamilem miałem kontakt już w 2003 roku, na turnieju juniorów w Kecskemecie. Jechałem na mecz Węgry – Polska i kto by pomyślał, że chłopak, którego wtedy poznałem za parę lat będzie jednym z filarów reprezentacji… – dopowiada Zichlarz.

Glik 2

***

Czy już wiecie, że będziecie wspólnie chcieli pisać kontynuację?

– Nie umawialiśmy się jeszcze co prawda z Michałem na drugi tom (śmiech)… Ale może za dziesięć lat, jak będzie o czym opowiadać, czemu nie. Na razie została postawiona ostatnia kropka tomu pierwszego i teraz trzeba zadbać o to, by zebrał się materiał do snucia zupełnie nowej historii. Mam zamiar pisać ją już od jutra.

A są plany, by książka pokazała się we Włoszech?

– Chodzi nam to po głowie, bardzo bym tego chciał. Jestem we Włoszech już sześć lat, ludzie mnie znają, rozpoznają, mogłaby to dla nich być ciekawa lektura.

SZYMON PODSTUFKA

BIOGRAFIĘ KAMILA GLIKA W PROMOCYJNEJ CENIE MOŻESZ KUPIĆ TUTAJ.

fot główne. FotoPyK

Opublikowane 04.06.2016 17:31 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
12.07.2020

Legia najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi

Nie dojdziesz z kibicem Legii do porozumienia – czy ma czternaście mistrzostw czy piętnaście. Ale po przyklepanym wczoraj tytule tak naprawdę nie ma to aż tak wielkiego znaczenia z punktu widzenia historii Ekstraklasy. Legia Warszawa, bez względu na interpretację sezonu 1992/93, została oficjalnie najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi. Zerknijmy na czołówkę klasyfikacji medalowej (za […]
12.07.2020
Live
12.07.2020

LIVE: Śląsku, czy powalczysz jeszcze o podium?

Przed nami ostatni niedzielny maraton w tym sezonie! Za tydzień czeka nas już Multiliga i szalenie emocjonująca końcówka (oczywiście żartujemy), a więc celebrujmy ten moment. Na start Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin. Jakie to będzie meczycho!!! Potem Piast z Jagą. Już nie możemy się doczekać!!! O 17:30 Lech z Legią. Zacieramy ręce!!! A na deser […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Dla Piasta znów brawa, ale raczej nie za skuteczność transferową

Cokolwiek się stanie na mecie sezonu, Piastowi Gliwice znów należą się brawa. Po sensacyjnym mistrzostwie wielu zakładało, że nastąpi szybki powrót do miejsca w szeregu, tymczasem podopieczni Waldemara Fornalika najdłużej starali się deptać Legii po piętach i od pewnego momentu byli jedynym zespołem, który ewentualnie mógłby jej pomieszać szyki. Nie udało się, ale sezon prawdopodobnie […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Lech Poznań jako klub zasłużył na joby. Drużyna Lecha jeszcze nie

Jako dziennikarze bardzo często pojęcia „klub” i „drużyna” stosujemy zamiennie. Ale między tymi słowami jest istotna różnica. Na przykładzie Lecha Poznań widać to wyraźnie. Lech – jako klub – zasłużył na to, by przez ostatnie lata stać się obiektem drwin. Ale Lech Poznań – jako obecna drużyna – póki co nie nagrzeszył tak, by wrzucać […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Wszystko, co powinieneś wiedzieć przed GKS Katowice – Widzew Łódź

Widzew Łódź i GKS Katowice między siebie mogą podzielić dwadzieścia dwa medale mistrzostw Polski. Dzisiaj jednak zmierzą się w II lidze, przy Bukowej grając kluczowe spotkanie w kontekście awansu na zaplecze Ekstraklasy. Przed tym starciem rozmawiamy z ekspertami, a przy tym kibicami tych klubów. Dlaczego kibice GKS-u z natury są czarnowidzami? Dlaczego sytuacja trenera Góraka […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk walczy o przedłużenie emocji – dla siebie i dla nas

Lech Poznań był rzecz jasna największym przegranym swojego półfinału Pucharu Polski z Lechią Gdańsk. Zaraz potem jednak na tę listę trzeba wpisać… Śląsk Wrocław. Finał Cracovia – Lechia sprawia, że niemal na pewno czwarte miejsce w Ekstraklasie nie da przepustek do eliminacji Ligi Europy, a to najbardziej uderza właśnie w drużynę Vitezslava Lavicki. Jeżeli myśli […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

UFC 251. W półśredniej bez zmian – Usman zdominował ulicznika

Jorge Masvidal chciał oszukać wszelkie możliwe systemy przygotowywania się do starcia w MMA. Do zestawienia walki wieczoru wskoczył tydzień przed terminem. Musiał błyskawicznie przygotować wagę, zejść o 20 funtów w ciągu sześciu dni. Czekał go lot ze Stanów Zjednoczonych do Abu Dhabi, seria testów na koronawirusa, błyskawiczna seria treningów na otrzaskanie się ze stylem walki […]
12.07.2020
Inne sporty
12.07.2020

Co za gala! KSW pokazało, jak powinno wyglądać MMA

Reborn. Odrodzone. Pod takim hasłem organizowana była dzisiejsza – już 53 – gala KSW. Po przerwie spowodowanej pandemią MMA w najlepszym europejskim wydaniu wróciło. I to jak! Jeszcze dziś w nocy odbędzie się mocno obsadzona gala UFC, ale największa na świecie federacja może mieć spory problem w przebiciu poziomu, jaki zaprezentowano nam dziś w Polsce. […]
12.07.2020
Włochy
12.07.2020

Juventus wymęczył punkcik i wskoczył na autostradę do mistrzostwa

Atalanta ponownie zachwycała, Atalanta prowadziła, Atalanta dominowała. Wszystko wskazywało na to, że rewelacyjna ekipa z Lombardii zatriumfuje dziś na wyjeździe z Juventusem i na finiszu sezonu włączy się jeszcze do walki o mistrzowski tytuł we Włoszech. Goście mieli wszelkie argumenty, by pokonać ospałą, grającą bez polotu „Starą Damę”. Ale kończą z zaledwie jednym punktem i […]
12.07.2020
Weszło
11.07.2020

Czas się zMYĆ z Ekstraklasy

Znacie nasze zdanie na temat Wojciecha Mycia, bo wyrażaliśmy je niejednokrotnie – dostał szansę na poziomie Ekstraklasy bardzo szybko, w zasadzie pomijając szczebel pierwszej ligi. Dlaczego? Chcemy sądzić, że jedynym powodem było to, że PZPN cierpi na deficyt nowych sędziów i nieco na wyrost chciał pokazać Polsce świeżą twarz. Zalety Wojciecha Mycia zamknęlibyśmy w jednym […]
11.07.2020
Hiszpania
11.07.2020

Barcelona wygrała w najgorszym możliwym stylu

O ile ostatnie mecze Barcelony najczęściej nie porywały, o tyle mecz z Valladolid chwilami nas żenował. „Blaugrana” sprawdzała dziś, jak wielką padakę może zagrać i mimo to wygrać. Poprzeczkę w tej kwestii zawiesiła bardzo wysoko, trudno będzie to pobić.  Naprawdę, chwilami oczy nam krwawiły. Nie wiemy, czy chodziło o zmęczenie (gospodarze mieli dzień odpoczynku więcej), […]
11.07.2020
Weszło
11.07.2020

7 zwycięstw, które zadecydowały o mistrzostwie Legii

Teoretycznie w rozgrywkach ligowych nie ma meczów mniej ważnych i ważniejszych. Punkty to punkty, zawsze ważą tyle samo. Zdarzają się jednak na całym dystansie zmagań o mistrzowski tytuł takie spotkania, które w końcowym rozrachunku można wskazać jako kluczowe dla losów sezonu. Ze względu na ich kontekst, wyjątkowe okoliczności. Legia Warszawa w tym sezonie również zanotowała […]
11.07.2020
Weszło
11.07.2020

Snajperzy, Vuković, Karbownik… Najważniejsze filary mistrzowskiej Legii

Może i w ostatnich tygodniach kwestia tytułu dla Legii trochę się przeciągała. Może i koronację trzeba było odkładać w czasie. Ale faktem jest, że ten dzień prędzej czy później musiał nadejść, bo w takich okolicznościach ciężko było spodziewać się innego rozwiązania. Warszawski klub wraca na tron i jest to efekt stabilnego, w miarę równego sezonu. […]
11.07.2020
Weszło
11.07.2020

POZAMIATANE. Legia wraca na tron!

Od przynajmniej kilkunastu dni mistrzostwo Polski dla Legii Warszawa było formalnością. No ale prawda jest taka, że formalności trzeba jeszcze dopełnić, a drużyna Aleksandara Vukovicia w ostatnich meczach nie przekonywała nikogo, tracąc przy okazji szansę na dublet. I tak jak naprawdę nie zakładaliśmy, że lider Ekstraklasy może się jeszcze wykopyrtnąć, tak po dzisiejszym spotkaniu z Cracovią […]
11.07.2020
Weszło
11.07.2020

Radosna twórczość spadkowiczów, „out of context” miał co robić

Delikatnie mówiąc, mecz dwóch drużyn, które już przywitały się z I ligą, na starcie nas nie elektryzował, ale koniec końców dobrze się podczas starcia Arki z ŁKS-em bawiliśmy. Najczęściej jednak nie wynikało to z elementów jakościowych, tylko komediowych. Jedni i drudzy potwierdzili, że nie przez przypadek żegnają się z Ekstraklasą. To, co goście zaprezentowali do […]
11.07.2020
Weszło
11.07.2020

Wyższy poziom sabotażu w ŁKS-ie – Rozwandowicz pomaga rywalom bronić wyniku

To, co dzisiaj w Gdyni odstawili piłkarze ŁKS-u, było komediodramatem. I – jak w każdym klasowym filmie – możemy nawet wyróżnić w nim najjaśniejszą postać. Maksymilian Rozwandowicz przejdzie do historii jako autor jednego z bardziej absurdalnych zagrań w Ekstraklasie – wybicia piłki z linii bramkowej… rywala. Piłkarz łódzkiego klubu popisał się akcją, która nadaje się […]
11.07.2020
Bukmacherka
11.07.2020

„Pewniaczki” La Ligi bez ryzyka! „Lucky Loser” i zwrot do 25 PLN w Totolotku!

La Liga powoli zmierza ku końcowi, ale to nie znaczy, że nie możemy na niej zarobić! Przed nami ostatnie kolejki ligi hiszpańskiej, a na najbliższą – 36 – serię gier legalny bukmacher Totolotek przygotował kolejną odsłonę promocji „Lucky Loser”. Przypomnijmy, że dzięki niej możemy zagrać mecze La Ligi bez ryzyka i zgarnąć bonus za przegraną […]
11.07.2020
Weszło
11.07.2020

Nowy trener, stare problemy GKS-u Jastrzębie. „Walka o spadek” trwa w najlepsze

Trzy drużyny z 38 punktami na koncie. Trzy z 39 oczkami. Kolejne dwie – 40 punktów. Tak na dziś prezentuje się dół tabeli pierwszej ligi. Jasne, trochę się to jeszcze pozmienia, bo przed nami jeszcze kilka spotkań 31. kolejki rozgrywek. Nie zmienia to jednak faktu, że dziś w „walkę o spadek” zamieszane jest tyle drużyn, […]
11.07.2020