post Avatar

Opublikowane 30.05.2016 13:06 przez

redakcja

Tylko cztery regiony Polski były w historii rodzimego futbolu bezsprzecznie silniejsze. Stolica, wraz z tytułami obu warszawskich drużyn. Górny Śląsk, ogromna aglomeracja i bogactwo surowców naturalnych od zawsze stanowiące o sile górniczych i hutniczych klubów. Wielkopolska oraz Małopolska – oba z silnymi tradycjami piłkarskimi, oba z mnóstwem triumfów w „nowożytnej” erze oraz przede wszystkim – z potężnymi sponsorami, zarówno w Lechu Poznań, jak i Wiśle Kraków, czy nawet Cracovii. 

Tuż za tą czwórką od zawsze była jednak Łódź. Najpierw przez lata stałym elementem krajobrazu najwyższej ligi był ŁKS, praktycznie nieprzerwanie obecny w elicie, od założenia rozgrywek, aż po kryzys z końca lat dziewięćdziesiątych. Później do sąsiadów dołączył Widzew, który napisał jedne z najpiękniejszych rozdziałów futbolu nad Wisłą podczas swoich pucharowych bojów. Ba, cegiełkę do siły województwa łódzkiego dołożył nawet GKS Bełchatów. W klasyfikacji medalowej województw – na piątym miejscu, z niewielką stratą do Wielkopolski. W tabeli wszech czasów – na pozycjach sześć, siedem i dwadzieścia trzy.

Pamiętne były na pewno trzy kolejne sezony lat dziewięćdziesiątych, gdy mistrzostwo nie opuszczało Łodzi – dwa razy trafiło na Piłsudskiego, raz na al. Unii 2. Inne wspomnienia to sukcesy wielkiego Widzewa z lat osiemdziesiątych. Derby, które elektryzowały nie tylko całe województwo, ale i ligowych rywali z całej Polski, śledzących mecze na szczycie. Zresztą, gra w elicie to nie tylko prehistoria, przecież w sezonie 2011/12 do rozgrywek Ekstraklasy województwo łódzkie przystępowało jako jedno z najsilniejszych – z trzema przedstawicielami w najlepszej krajowej szesnastce.

Pięć lat później, w sezonie 2016/17, Łódź nie będzie mieć najprawdopodobniej przedstawiciela na szczeblu centralnym, całe województwo zaś w trzech najwyższych ligach ulokuje tylko jednego reprezentanta – GKS Bełchatów w II lidze.

Ani jednego klubu w Ekstraklasie. Ani jednego klubu na jej zapleczu. Jeden na trzecim poziomie.

Katastrofa to nieco zbyt małe słowo, by określić jaką degrengoladę fundują kibicom z regionu wszystkie łódzkie kluby. Kiedy zaczął się ten proces, który doprowadził do obecnej farsy, gdy trzecie miasto pod względem ludności w Polsce ma mieć trzy nowiutkie stadiony i ani jednego klubu w ogólnopolskich rozgrywkach?

Najprościej byłoby powiedzieć – gdy improwizację zaczął wypierać profesjonalizm. Po upadku poprzedniego systemu, gdy piłkarze przestali pracować na fikcyjnych etatach w kopalniach i zakładach włókienniczych, w dodatku szeroko otworzyła się furtka do bogatszych klubów w silniejszych ligach – nastały dzikie czasy. W pierwszej dekadzie, gdy wciąż silna była „piłkarska mafia”, wiele wyników ustalano w gabinetach i na stacjach benzynowych, Łódź radziła sobie przyzwoicie. Nie mamy przez to na myśli: „kupiła sobie trzy tytuły, a czwarty przegrała, bo Legia zapłaciła więcej”, ale nadziani właściciele – duet Pawelec-Grajewski w Widzewie i Antoni Ptak w ŁKS-ie gwarantowali solidną pozycję w kształtującym się „kapitalistycznym” futbolu – zarówno w kwestiach, nazwijmy to, „organizacyjnych”, jak i w prostym utrzymywaniu klasowych, a przez to drogich piłkarzy. Problemy zaczęły się jednak, gdy kurki z pieniędzmi zostały zakręcone.

Jako pierwszy upadał Widzew – już w 2004 roku wydawało się, że zasłużony klub po prostu zbankrutuje. Przy wydatnym udziale Zbigniewa Bońka – udało się przejść przez ten kryzys w miarę suchą stopą. Gdy jednak spojrzymy na kolejnych włodarzy obu klubów – widać, że wszystko, co działo się między 2003 a 2013 rokiem to tak naprawdę podawanie kolejnych kroplówek pozostającemu w agonii pacjentowi. Sylwester Cacek czy duet Kenig-Urbanowicz próbowali zarządzać klubami w nowoczesny sposób, ale rozbili się na najbardziej trywialnej sprawie – byli za biedni. Może przez ostrożność wrzucili zbyt mało swoich pieniędzy, a może po prostu więcej wrzucić nie mogli – tak czy owak, w przeciwieństwie do bezdennych portfeli Cupiała czy Filipiaka, w Łodzi źródełka wyschły wyjątkowo szybko.

ŁKS najpierw nie dostał licencji, potem nie był w stanie dograć do końca rozgrywek I ligi. Widzew? Po spadku z Ekstraklasy od razu zleciał też z jej zaplecza. Pierwsi zaczęli od IV ligi w sezonie 2013/14, drudzy – właśnie kończą swój pierwszy sezon na piątym szczeblu rozgrywkowym.

Jak się nie ma miedzi, to nie jest się Zagłębiem, tylko ŁKS-em, albo Widzewem. Bez bogatego mecenasa w obecnej Ekstraklasie nie może działać nikt. Bogaty właściciel, konsorcjum, w ostateczności miasto – ktokolwiek wejdzie w rolę dobrodzieja, musi szykować się na systematyczne topienie pieniędzy, które zresztą nie gwarantuje żadnego sukcesu. W Bełchatowie tym mecenasem była kopalnia, która w sezonie 2006/07 zafundowała Polsce imponującą walkę węgla brunatnego z miedzią, gdy do ostatnich chwil sezonu ważyły się losy mistrzostwa. Szybko okazało się jednak, że do robienia wielkiej piłki w małym mieście potrzebna jest cierpliwość – tę mieli w KGHM i Lubinie, zabrakło jej natomiast w przechodzącej szereg organizacyjnych zmian kopalni w Bełchatowie. Co prawda Bełchatów nie zbankrutował, ale odkąd BOT stał się PGE, a udział spółek skarbu państwa w klubach sportowych zaczął być traktowany jako coś niestosownego – GKS zlatuje coraz niżej. W ten weekend przypieczętował spadek do II ligi, na trzeci poziom rozgrywkowy, na którym bełchatowian nie widziano od… 1991 roku.

Makabra. Piłkarski rozkład. Można w teorii szukać przyczyn szerzej – że i województwo nie dotrzymuje kroku dynamiczniej rozwijającym się regionom, że bliskość Warszawy zabiera utalentowanych pracowników, ale i posiadaczy fortun, którzy wolą funkcjonować w stolicy. Że wojna na ulicach prowadzona przez kibiców z obu stron odstrasza sponsorów, że sama Łódź się wyludnia, że mimo inwestycji i remontów, miasto nadal nie jest atrakcyjne dla wielkiego biznesu. Ale to dorabianie teorii do faktów.

Prawda jest prozaiczna – klubom z województwa się nie poszczęściło, nie chwyciły się fortun stabilnych i hojnych sponsorów. I dopóki ŁKS czy Widzew nie znajdą swojego stukniętego milionera, który będzie chciał ładować grube miliony sezon w sezon – Łódź pozostanie białą plamą na piłkarskiej mapie Polski. Co przez wzgląd na historię obu wielkich klubów z tego miasta – jest smutne dla kibiców nie tylko z Miasta Włókniarzy.

Fot.FotoPyK

Opublikowane 30.05.2016 13:06 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
14.07.2020

Zagłębie Lubin przed sporym liftingiem. Co zostanie z tej drużyny?

Zagłębie Lubin miewało w tym sezonie okresy gry spektakularnej. Nie boimy się tego słowa, były chwile, gdy podopieczni Martina Seveli robili prawdziwe show – głównie za sprawą szalenie mocnej ofensywny z Boharem, Żivcem czy Białkiem na czele. Cele sportowe, zwłaszcza w relacji do poniesionych wydatków, nie zostały jednak zrealizowane. Gra w dolnej połowie tabeli to […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Sycylijska niespodzianka. Filip Piszczek odpalił w Serie B i pomaga utrzymać Trapani

– Lubię spokój, który tu odnalazłem. Nie ma takiego stresu, do jakiego przywykłem w Polsce, gdzie w codziennym życiu jesteśmy bardziej sztywni. Sprowadziłem na Sycylię rodzinę, ich obecność to dla mnie dodatkowa motywacja – mówił Filip Piszczek w rozmowie z „La Gazzettą dello Sport”, w której zdradził tajemnicę swojej dobrej formy. Formy, dzięki której stał […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Stoperze, dobrze się zastanów, zanim wsiądziesz na tę konkretną Łódź

Łódzki Klub Sportowy bez wątpienia jest najgorszą drużyną Ekstraklasy, najwięcej trudności przynosi mu zdobywanie bramek, z największą łatwością je traci. Czy za Kazimierza Moskala, czy za Wojciecha Stawowego, ŁKS punktuje żenująco, gra niewiele lepiej. Ale nie da się przy tym nie zauważyć, że to jednocześnie najbardziej pechowa ze wszystkich drużyn, a największe stężenie negatywnej energii […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Quiz piłkarski. Z kim ścieraliśmy się w eliminacjach?

Panie i panowie. Zapraszamy na kolejną odsłonę naszych quizów. Tym razem skupiliśmy się na reprezentacji Polski, bo nie da się ukryć – stęskniliśmy się za tymi skurczybykami w biało-czerwonych koszulkach. Na razie trzeba zaglądać do archiwum, więc zajrzeliśmy. Pytamy: czy potraficie wymienić wszystkich rywali, którzy stawali na naszej drodze w eliminacjach do wielkich turniejów rozegranych […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Marcus wyjaśnił zaciąg najemników

Nie twierdzimy, że Arka trzymała Ferrari w garażu. Wcale nie uważamy, że jakby Marcus wcześniej grał więcej, to Arka na luzie zrobiłaby utrzymanie. Ale nie da się ukryć, że forma Marcusa na finiszu zawstydza kilku słono opłacanych przez gdynian najemników. I nie byłoby wielkim ryzykiem powiedzieć, że owszem, z Marcusa w tym sezonie można było […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Lech ma zastępcę Gytkjaera. Strzelał w Danii, 2. Bundeslidze i Bundeslidze

Lubimy te piosenki, które już znamy. W Lechu najwyraźniej chcą zanucić melodię z Christianem Gytkjaerem i znów sięgają do Niemiec po gościa, który w przeszłości strzelał sporo goli, ale w ostatnim sezonie za dużo nie trafiał do siatki. Szwed Mikael Ishak dzisiaj przejdzie testy medyczne w Poznaniu i jeśli nic się nie wysypie, to zostanie […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

PRASA. Piłkarze Legii rozchwytywani. Gwiazdy trafią na Bliski Wschód, Wieteska do Bundesligi?

Dzisiejsza prasa serwuje nam kolejne nowości dotyczące planów transferowych Legii Warszawa. Dariusz Mioduski zaprasza Bartosza Kapustkę do klubu, a tymczasem zespoły z Bliskiego Wschodu kuszą jego gwiazdy. – Od kilku tygodniu arabscy szejkowie kuszą Luquinhasa – kluczowego piłkarza Legii. Są zdeterminowani do tego stopnia, że deklarują gotowość spełnienia wszystkich warunków Brazylijczyka. Nie jest też dla […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Stefańczyk: Szkoda życia na bycie trenerem

Cezary Stefańczyk, jeden z najbardziej pozytywnych piłkarzy w lidze, żegna się z Wisłą Płock, a pewnie i z Ekstraklasą. Czy to moment, w którym należy ogłaszać bojkot ligi? Naszym zdaniem tak. W audycji Weszłopolscy gościliśmy weterana z Wisły Płock i porozmawialiśmy na kilka palących tematów. Ile daje sobie do zakończenia kariery? Dlaczego nie przypadli sobie […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Granada powalczyła, ale Real w czwartek może świętować tytuł

Gdyby grały budżety, Real powinien wygrać z Granadą prawdopodobnie dwucyfrówką. Ale budżety nie grają, czego dowodem cały sezon szalonej bandy Diego Martineza. Dziś znowu udowodnili charakter, rozgrywając znakomitą drugą połowę, przystawiając Królewskich do muru. Ci zdali jednak test, wydostali się z pułapki i obronili zaliczkę, jaką wypracowali sobie w pierwszym kwadransie. Real wygrał trudny mecz […]
14.07.2020
Weszło
13.07.2020

Sezon na wyjazdy czas rozpocząć. Płacheta blisko Norwich City!

Kamil Grosicki i jego West Bromwich Albion są na dobrej drodze do Premier League, ale liczba polskich skrzydłowych w Championship najwyraźniej musi się zgadzać. Dlatego też do ekipy podążającej w przeciwnym niż The Baggies kierunku dołączyć może Przemysław Płacheta. Jeden ze zdolniejszych piłkarzy młodego pokolenia z Ekstraklasy prawdopodobnie dosłownie z niej wyfrunie, ponieważ bardzo mocno […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Jeśli United nie awansują do LM, Bednarek będzie miał w tym spory udział

Jan Bednarek wyrzucający Manchester United z Ligi Mistrzów? Na ten moment nie można jeszcze użyć takiego sformułowania, ale jeśli na koniec sezonu Czerwone Diabły zajmą piąte miejsce, wśród licznych „winowajców” takiego stanu rzeczy z pewnością znajdzie się miejsce dla naszego rodaka. Szósta minuta doliczonego czasu gry. Dość dramatyczne okoliczności, bo United w wyniku kontuzji Williamsa […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Vuković: „Jestem zwolennikiem tego, żeby iść w sprawdzone w ESA nazwiska”

O przełomowym jego zdaniem momencie sezonu. Kto był dla niego największym zaskoczeniem in plus w Legii, a kto w lidze. O tym czy w polityce transferowej Legia dalej zamierza stawiać głównie na zawodników, którzy zaistnieli w lidze. Czy zamierza grać w ostatnich dwóch kolejkach młodzieżą, a także dlaczego zagra Inaki Astiz. Dlaczego rozczarowała go Korona […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Śląsk wyciska wynik ponad algorytmy, Marcus obnaża Serrarensa, Timur bez mapy

Wynik Śląska Wrocław jest jedną z największych niespodzianek tego sezonu. Wrocławianie po 35. kolejkach mają już o dziesięć punktów więcej niż w całym poprzednim sezonie. No i po raz pierwszy od czasów Napoleona zagrali w grupie mistrzowskiej. Ekipa Lavicki nie tylko zaliczyła progres, ale i wykręca wyniki ponad to, co zakładają algorytmy. Powiedzmy sobie jasno, […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

„Wszystkie decyzje Vukovicia się obroniły”

Legia Warszawa zasłużenie odzyskała tytuł mistrzowski, ale pytanie, co dalej, żeby w pucharach nie skończyło się jak zawsze? O tym, co było i będzie rozmawiamy z Tomaszem Sokołowskim. 12-krotny reprezentant Polski jako piłkarz Legii wygrał na krajowym podwórku wszystko, co się dało. Dziś jako ekspert udziela się m.in. w Polskim Radiu RDC. Chyba po raz […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Myć znowu w Niewydrukowanej Tabeli? Kto by się spodziewał…

Wojciech Myć to w tym momencie zdecydowanie najsłabszy sędzia w gronie arbitrów Ekstraklasowych. I nie mamy co do tego żadnych wątpliwości. Ktoś niestety robi sobie krzywdę sobie, jemu i zawodnikom, którym prowadzi mecze, bo deleguje go zdecydowanie zbyt często na starcia Ekstraklasy. I niestety dokłada nam roboty, bo przez niego znów musimy weryfikować coś w […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Kozacy i badziewiacy. Czy Czerwiński to RoboCop?

Jakub Czerwiński od zawsze wyglądał nam na gościa, który potrafi rozbiegać to, co niektórych piłkarzy eliminuje z gry na kilka tygodni. Musimy jednak przyznać, że w tym sezonie i tak nas zaskoczył. Całkiem poważną kontuzję kolana przyjął jak katarek. Leczyć oczywiście musiał się znacznie dłużej, ale śladu na jego grze ta przerwa nie pozostawiła żadnego.  […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Śląsk bez pucharów, ale wciąż z bardzo solidnym sezonem

Śląsk przez ostatni remis pożegnał się z marzeniami o pucharach, bo musiałby wygrać oba mecze, a Lech oba przegrać, ponadto wiemy, że czwarte miejsce nie będzie uprawniało do dostania po głowie w europejskim przedpokoju. A wrocławianie długo wierzyli, że jednak wychylą głowę za naszą prowincję i zobaczą trochę świata. Pytanie, czy jest to więc rozczarowanie, […]
13.07.2020
Anglia
13.07.2020

Przed nami ekscytujący finisz Premier League i nie, to nie jest ironia

Wiemy, Liverpool dopiął mistrzostwo w niemal rekordowym czasie, a emocje dotyczące wyścigu po tytuł skończyły się na długo przed wybuchem pandemii. Wiemy, także wicemistrz był znany już od dłuższego czasu, zdajemy też sobie sprawę, jak wiele dzieli Norwich od reszty peletonu. Ale mimo wszystko uważamy, że finisz ligi angielskiej będzie naprawdę ekscytujący, może i bardziej […]
13.07.2020