post Avatar

Opublikowane 23.05.2016 20:40 przez

Piotr Tomasik

Tygodnie przygotowań, nieprzespanych nocy i pytań, czy Michał Pol nie wrzuci złego zdjęcia na Twittera wszystko wypali. Naszym nieskromnym zdaniem – wypaliło. Na drugą edycję Wielkiej Gali Weszło szykowaliśmy się naprawdę długo: znów w głosowanie wkręciliśmy całą ligę, zwiększyliśmy liczbę kategorii, zwycięzcom wręczyliśmy nagrody, przygotowaliśmy materiały wideo i mnóstwo innych atrakcji. A tam, gdzie zostawiliśmy małe pole do popisu, życie zaskoczyło nas mocno in plus. Kto nie był z nami na żywo (tutaj), ten tekst przeczytać musi obowiązkowo.

Możemy na tę galę jeszcze spoglądać z lekkim przymrużeniem oka, ale jedno musimy podkreślić – wyniki głosowania należy traktować jak najbardziej serio. Z każdego klubu Ekstraklasy zaprosiliśmy do zabawy po dwóch zawodników, w każdej z jedenastu kategorii wskazywali trzech kandydatów w określonej kolejności, z zastrzeżeniem, że nie można głosować na kolegę z zespołu.

I tu pierwsza ciekawostka: w jednym z klubów ścisłej ligowej czołówki solidarnie nie oddano żadnego głosu na żadnego zawodnika Legii. Wyjątek stanowiły kategorie Największy symulant i Najbardziej przereklamowany piłkarz.

Zupełnie jak kilka miesięcy temu, na koniec roku kalendarzowego, plebiscyt został zdominowany przez jednego człowieka. Nemanja Nikolić. One Man Show. Gość, który co roku musi coś wygrywać. Grając jeszcze w Videotonie, żadnego z sześciu sezonów nie skończył z pustymi rękoma – albo zdobywał mistrzostwo Węgier, albo Puchar Węgier, albo sięgał po koronę króla strzelców. Ale takiego sezonu, jak ten w Ekstraklasie, nie miał nigdy. Tutaj był w najlepszej drużynie, która wygrała ligę i krajowy puchar, a sam został najlepszym strzelcem.

28 bramek, które zdobył w tym sezonie, nie uszło uwadze samych ligowców. Nikolić ustrzelił hat-tricka i ze zdecydowaną przewagą został wybrany Najlepszym piłkarzem, Najlepszym napastnikiem i Najlepszym obcokrajowcem. Najmniejszą przewagę uzyskał w tej pierwszej, najważniejszej kategorii, ale i tak od drugiego Rafała Murawskiego uzbierał ponad dwa razy więcej głosów.

I nie oszukujmy się – jest jeszcze tylko jedna kategoria, w której wybór jest tak oczywisty. Szymon Marciniak jako Najlepszy arbiter, gdzie tylko sześciu z 32 głosujących było innego zdania (i tak umieszczając go na podium).

Podczas pierwszej edycji Wielkiej Gali Weszło do samego końca z dużą niepewnością liczyliśmy punkty w kategorii na Najlepszego bramkarza. Jakub Szmatuła szedł łeb w łeb z Radosławem Cierzniakiem i wygrał na ostatniej prostej – o długość rękawicy, jednym punktem. Ale skoro Cierzniak postanowił od tamtej pory występować jedynie w trzecioligowych rezerwach Legii, konkurencji dla golkipera Piasta nie było praktycznie żadnej. Patrząc przez przekrój całego sezonu, to ani Putnocky, ani Malarz, ani Burić, ani Zubas nawet nie stali ze Szmatułą w jednym rzędzie.

– Śmialiśmy się z kolegami, że jeszcze dwa lata temu byłem mocno zamknięty w szafie, w której trener mnie zamknął i wyrzucił kluczyk – mówi zwycięzca w kategorii Najlepszy bramkarz.

Arkadiusz Onyszko, komentujący wręczenie nagród, dodaje: – Całą swoją karierę siedział gdzieś tam na ławce i nagle, w takim wieku zdobywa wicemistrzostwo. Najrówniejszy i najlepszy bramkarz – jak wielu w tym fachu, im starszy, tym lepszy, bo ma doświadczenie, czuje grę, wie, gdzie napastnik strzeli, zanim rzeczywiście to zrobi.

W najbardziej prestiżowych kategoriach, dotyczących numeru 1 w danej formacji, prawdziwą rywalizację oglądaliśmy dopiero wśród obrońców i pomocników. Wśród zawodników drugiej linii znów królują kreatorzy gry. Po rundzie jesiennej najwięcej głosów zyskał Mateusz Cetnarski, wygrywając nieznacznie z Kamilem Vackiem i Rafałem Murawskim. W drugiej części sezonu mocno z tonu spuścił zawodnik Piasta – i to na tyle, że wyleciał poza piątkę, kosztem m.in. Krasicia i Starzyńskiego, a i ledwo utrzymał się wśród Najlepszych obcokrajowców. Ligowcom nie umknęło również to, że loty obniżył zawodnik Cracovii. Dlatego z nieznaczną przewagą wygrywa Murawski.

I chyba wypada tylko przytoczyć dzisiejszą wypowiedź Bogusława Leśnodorskiego z Przeglądu Sportowego: – Najlepszym pomocnikiem ligi został Rafał Murawski. Z całym szacunkiem, ale gdzie mu do Tomka Jodłowca?

1
Rafałowi Murawskiemu nagrodę wręczymy, gdy wróci z wakacji

Po tym, jak na gali organizowanej przez Ekstraklasę wygrał Patrik Mraz, było sporo sprzeciwów (również od prezesa Legii) – że przecież obrońca jest od bronienia, a Mraz bronić nie potrafi. W zorganizowanym przez nas głosowaniu, zdaniem ligowców, zwyciężył Michał Pazdan, ale było to zwycięstwo w pocie czoła, naprawdę nieznaczne. Ekstraklasowcy tak naprawdę zastanawiali się tylko pomiędzy stoperem Legii a lewym defensorem Piasta. Co ciekawe, Pazdan znalazł się na pierwszym miejscu u dziewięciu zawodników, Mraz – u czterech.

Ale to nie jedyna nagroda, którą zgarnął Pazdan. Ligowcy wybrali go również Największym boiskowym bandziorem, któremu wręczyliśmy kij bejsbolowy. – Jestem typowym tłukiem, więc mi się przyda. Niektórzy są od grania, a niektórzy są od walenia – żartuje. – Miło jest coś zdobyć, do pewnego czasu w ogóle nic nie zdobywałem…

Łukasz „Juras” Jurkowski dopowiada: – Zapasy ma na bardzo dobrym poziomie, parteru szlifować nie musi, ale gdy trzeba się postawić i skoczyć z latającym front-kickiem – to też potrafi. Zawodnik kompletny jak na MMA. Materiał na gościa, z którego zrobiłbyś dobrego zawodnika sportów walki. Boisko to jedna sprawa, charakter – druga i najważniejsza, ale skilla można się nauczyć. Jeśli masz głowę, żeby się bić – a Pazdan taką ma – to jak najbardziej. Jeden z najbardziej charakternych gości, jakich poznałem w piłce.

W dodatkowych kategoriach, których w przeszłości nie mieliśmy, również wygrywają mistrzowie Polski. To, że w plebiscycie na Najbardziej przereklamowanego piłkarza zwycięża Rzeźniczak przed Dudą, a na Największego symulanta zdecydowanym numer 1 zostaje wybrany Guilherme – sporo mówi, jak duże emocje budzi Legia.

Jeśli chodzi o tego, który cieszy się lepszą opinią niż pokazuje to w rzeczywistości, była spora niezgodność. Padały nazwiska Peszki, Nielsena, Kownackiego, kawałek dalej – Borysiuka, Zwolińskiego czy Mili. Natomiast w kwestii tego, który najczęściej kładzie się na murawie, ligowcy nie mieli większych wątpliwości. Nam „Gui” zaimponował tym, że nie uciekł przed kamerami, nie marudził, tylko pokornie odebrał nagrodę.

– Dla mnie na przykład Lipski jest przereklamowany. Młody chłopak, on się będzie rozwijał, ale na razie to prochu nie wymyślił. Klub musi spłacić długi i po prostu ta reklama piłkarzy Ruchu jest taka intensywna. Bo ile on miał dobrych meczów, tak naprawdę? Czasem uderzy karnego, wolnego i to wszystko – stawia sprawę twardo Andrzej Iwan.

Tymczasem Lipski w głosowaniu ligowców na Odkrycie sezonu musiał uznać jedynie wyższość Bartosza Kapustki. Dla niego nagroda specjalna: plakat Macieja Jankowskiego, czyli odkrycia wszech czasów w polskiej piłce.

1

I jeszcze bonus – sprawa, nie będziemy ukrywali, absolutnie dla nas zaskakująca. W ostatniej chwili postanowiliśmy przeprowadzić na stronie Weszło wybory na najlepszego komentatora. Wśród nominowanych sama śmietanka stałych czytelników i wypowiadających się pod tekstami. Wygrać mogła tylko jedna postać – Jacek Cieloch. Szybko wykręciliśmy więc numer do jego idola Piotra Grzelczaka, a on… Oddajmy mu po prostu głos:

– Bardzo się cieszę, że pan Jacek wygrał. Dobrze wiedzieć, że jest taka osoba na dobre i na złe, która niezależnie od okoliczności potrafi wesprzeć mnie dobrym słowem. Staram się generalnie mało korzystać z internetu, ale opinie od Jacka Cielocha śledzę regularnie. Panie Jacku, gratuluję, dziękuję za wszystkie pozytywne komentarze i w ramach podziękowania za wsparcie wysyłam koszulkę!

Tak, tak, to naprawdę się wydarzyło. Druga edycja Wielkiej Gali Weszło przechodzi do historii!

* Jako że nie można było oddawać głosów na kolegów z zespołu, maksymalna liczba punktów to 150 (a dla arbitrów 160).

Opublikowane 23.05.2016 20:40 przez

Piotr Tomasik

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Anglia
21.09.2020

Wilki się nie położyły, ale na Citizens to i tak za mało

Nadspodziewanie dobrze zaprezentował się zespół Wolverhamptonu na tle Manchesteru City. A może raczej wypadałoby napisać – zaskakująco niewielki był opór Citizens przed powstrzymywaniem ataków Wolves. Oczywiście, Manchester City przeważał przez większą część spotkania. Oczywiście, utrzymał również korzystny wynik do 90. minuty. Ale chyba nikt nie przypuszczał po bramce Fodena na 2:0, że gospodarze zdołają jeszcze […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia ściągnęła Piasta na dno

Piast miał się podbudować meczem z Jagiellonią przed starciem z FC Kopenhaga, tymczasem tylko się dobił. Za nami już cztery ligowe kolejki, a gliwicki zespół ciągle czeka na premierowego gola. Na dodatek nie pomógł dziś Frantisek Plach i w efekcie „Jaga” przełamała passę czterech kolejnych porażek z podopiecznymi Waldemara Fornalika. To nie tak, że Piast […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

WESZŁOPOLSCY: MICHNIEWICZ W LEGII WARSZAWA, WIELKI MECZ GÓRNIKA

Powiedzieć, że to gorący dzień w Ekstraklasie, to nic nie powiedzieć. I trzeba przyznać, że termin naszego programu zgrał się idealnie: ledwo Legia ogłosiła Czesława Michniewicza, a wjeżdżają Weszłopolscy w składzie Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek, Paweł Paczul, Adam Sławiński, Szymon Janczyk, Samuel Szczygielski. Jaka będzie ta Legia? Co dalej z Vukoviciem? Kto w szatni Legii […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Michniewicz w Legii, czyli dobry trener zabiera się za pogubiony zespół

Jakkolwiek oceniać decyzję o zwolnieniu Aleksandara Vukovicia z Legii – cóż, stało się, życie musi iść dalej, nowy szkoleniowiec musi przejąć stery. Dariusz Mioduski nigdy nie słynął z logiki przy wybieraniu kolejnych trenerów, bierze ludzi z różnych parafii i myśli: co będzie, to będzie. Tak samo jest teraz. Czesław Michniewicz nie wpasowuje się w jakąkolwiek […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

City zaczynają ligowe granie. Wolves znów popsują im humory?

Manchester City zaczyna sezon później niż reszta, więc już musi gonić rywali. Ale najważniejszą pogonią i tak będzie ta za mistrzowskim tytułem. Przed „The Citizens” inauguracja rozgrywek, w której zmierzą się z Wolverhampton. Czy ekipie Pepa Guardioli uda się zgarnąć trzy punkty? Stawiamy na to, że tak i sprawdzamy, co jeszcze warto wytypować w TOTALbet! […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Trzy lata dreptania w miejscu

Jesienią zawsze zaczyna się szkoła, w knajpach zaczyna się picie, a Legia zaczyna budować wszystko od nowa. Zaczęło się od zwolnienia Jacka Magiery 13 września 2017 roku, gdy uznano, że czas wykonać kolejny krok do przodu. Mieli to zagwarantować chorwaccy czarodzieje, budujący swego czasu potęgę akademii Dinama Zagrzeb. Od września do kwietnia wózek ciągnął Romeo […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Chybione transfery, niejasne powiązania, fatalne wyniki. Co się znów popsuło w Stomilu?

Porażki z Odrą Opole, Widzewem Łódź i ŁKS-em, remis z GKS-em Tychy. Ledwie jeden punkt i okrągłe zero strzelonych bramek po czterech ligowych meczach. No nie udał się Stomilowi Olsztyn start sezonu 2020/21. Z drugiej strony – czy można było oczekiwać czegoś więcej od zespołu, który wzmocnień poszukuje na amatorskim poziomie w Holandii? Dziennikarze portalu […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Na co stać nowy Milan? Zweryfikuje to Łukasz Skorupski

Wyobrażamy sobie lepsze dni w pracy niż konfrontacja ze Zlatanem Ibrahimoviciem. Ale cóż, taki zawód, że Łukasz Skorupski tydzień w tydzień musi stawać na głowie, żeby ratować ligę dla Bolonii. W nowym sezonie zapewne będzie tak samo, a my bardzo szybko się o tym przekonamy. Bo już w pierwszej kolejce rywalem ekipy Sinisy Mihajlovicia będzie […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Panika czy właściwy krok? Argumenty za i przeciw rozstaniu z Vukoviciem

Aleksandar Vuković zwolniony z Legii Warszawa. To dowód na panikę Dariusza Mioduskiego, czy może wręcz przeciwnie – świadectwo, że prezes klubu widzi, co się dzieje i zwyczajnie ma odwagę właściwie zareagować? Poszukaliśmy argumentów zarówno za pozostaniem Vuko, jak i za rozstaniem z nim. Należało zwolnić Vuko już teraz, czy jednak lepiej było się wstrzymać? Zwolnić. […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Nikogo nie zmieniam, bo nie chciałbym, żeby ktokolwiek zmieniał mnie

Jakie są jego ambicje? Dlaczego nie narzeka? Czego spodziewać się po tym sezonie w wykonaniu Chrobrego Głogów? Czy dobiera zawodników pod kątem charakterologicznym i czy odrzucił kiedykolwiek jakiegoś piłkarza, bo mu w tej kwestii nie odpowiadał? Dlaczego ceni sobie różnorodność? Co spowodowało, że Tomasz Cywka tak dobrze wkomponował się w nowy zespół? Dlaczego nikogo nie […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Mistrzostwo zrobił, w Europie poległ. Recenzujemy pracę Vukovicia

Często, gdy trener dostaje nakaz spakowania walizek, ocena jego pracy jest dość łatwa do sformułowania – widać, gdzie mu poszło, jeszcze mocniej widać, gdzie nie i prosto wystawić notę czy odpowiednie wnioski. Z Vukoviciem jest trochę inaczej, ponieważ szybciutko pokonał drogę z nieba do piekła. Przecież jeszcze dwa miesiące temu świętował mistrzostwo Polski, a dzisiaj, […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Rasak opuszcza Klub Zero. Fotel prezesa zostaje w Płocku!

Prezesi w Klubie Zero zmieniają się jak – nie przymierzając – niegdyś w Śląsku Wrocław. Jeśli czytacie nas regularnie od lat, pewnie znacie założenie tego elitarnego tworu, ale dla wszystkich niezorientowanych szybkie przypomnienie – to klub złożony z zawodników, którzy jeszcze nigdy nie zdobyli gola na najwyższym poziomie ligowym w Polsce. Warunki przyjęcia? Co najmniej […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Dobry na czas wojny, kiepski na czas pokoju. Vuković wyleciał z Legii

W „Ojcu chrzestnym” Michael Corleone w pewnym momencie rezygnuje z Toma Hagena jako consigliere rodziny, uzasadniając, że Tom nie jest doradcą na czas wojny. W Legii Warszawa mamy chyba właśnie do czynienia z odwrotnym procesem. O ile Aleksandar Vuković, temperamentny Serb, którego serce bije w legijnym rytmie, mógł się świetnie sprawdzać jako strażak, gaszący warszawski […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Czy Tomas Huk wreszcie okaże się wzmocnieniem Piasta?

Zastępowanie czołowych zawodników bez większej szkody dla drużyny to ostatnimi czasy specjalność Piasta Gliwice. Waldemar Fornalik po sezonie mistrzowskim potrafił utrzymać zespół w czołówce polskiej ligi, mimo że stracił kilka kluczowych ogniw. Tego lata musi ponownie dokonać tej sztuki, ale początek rozgrywek wskazuje, że na niektórych pozycjach może być z tym problem, szczególnie w tyłach. […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia skorzysta na pucharach Piasta?

Zakończenie ligowego weekendu nie musi być wcale smutne. A kiedy na boisko wychodzą piłkarze Jagiellonii, w której meczach w tym sezonie padło już 13 bramek, na pewno tak nie będzie. W dodatku Jagiellończycy mierzą się z Piastem Gliwice, czyli naszym eksportowym klubem, więc emocje będą gwarantowane. A my spróbujemy coś na tym ugrać w Totolotku! […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Wilczek strzela Brondby, Przybyłko z dubletem, szalony weekend w Championship | STRANIERI

Weekend bez bramek Polaków? Takiego od dawna już nie uznajemy. Do gry wróciły już wszystkie najsilniejsze ligi świata, włącznie z Bundesligą i Serie A, więc na boiskach mamy coraz więcej biało-czerwonych akcentów. Powody do uśmiechu są jednak zwykle takie same, bo każdy się spodziewa, kto błysnął w ten weekend w Europie i na świecie. Niemniej […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

PRASA. Michniewicz bliski poprowadzenia Legii

W poniedziałkowej prasie: Czesław Michniewicz blisko Legii Warszawa, historia Mateusza Klicha prowadząca go do goli w Premier League, pochwały dla Górnika Zabrze, krytyka dla Legii, echa konfliktu Kucharski-Lewandowski. Zapraszamy na prasówkę. PRZEGLĄD SPORTOWY Po 22 latach Górnik Zabrze wygrał na Legii, którą może przejąć trener Czesław Michniewicz. Czarne chmury zbierały się nad Vukoviciem od jakiegoś […]
21.09.2020
Weszło
20.09.2020

Pewna wygrana Juventusu w debiucie Pirlo, koszmarny kiks Bereszyńskiego

Andrea Pirlo może nie wszedł do środowiska trenerskiego razem z drzwiami i futryną, ale na pewno nie zasiał ziarna wątpliwości, czy nadaje się do tego zawodu. Udanie zadebiutował jako szkoleniowiec Juventusu, który nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem Sampdorii. Niestety, swoją cegiełkę do tej porażki dołożył Bartosz Bereszyński. Polski obrońca długo – w porównaniu do […]
20.09.2020