post Avatar

Opublikowane 03.05.2016 13:34 przez

redakcja

Urodził się w Tarnowie. Potem zahaczył o Nikozję, ale wychował się już w Atenach. Do piłki próbował się przebijać przez Olympiakos, potem Warszawę, gdzie pozostawił po sobie obiecujące wrażenie, aż w końcu zakotwiczył w Cagliari. Wolał niepewną zagranicę od niemal pewnej gry przy Konwiktorskiej. W wieku 18 lat mówi płynnie w czterech językach. Dom? Najlepiej czuje się w Grecji, gdzie jednak padł ofiarą na tyle poważnego wypadku, że niemal został kaleką. Poznajcie Krystiana Popielę, napastnika zespołu Primavera w Cagliari Calcio.

Tu zostało kilka blizn – pokazuje bark podwijając rękaw białego t-shirta. – A tu wycięli cały mięsień. Nie dało się już odratować. Dziś już nie czuję żadnego dyskomfortu, ale czasem gdy poćwiczę na siłowni, to lewa ręka szybciej się męczy. Grać mogę bez problemu. I tak miałem szczęście, bo lekarz powiedział, że gdyby przecięło nerw, to musieliby mi amputować rękę. Zostałbym kaleką – oto kontuzja, która dwa lata temu niemal przerwała nieźle zapowiadającą się karierę. Zerwało się też więzadło w nodze, ale to akurat pół biedy. Mogło być gorzej. Wie o tym doskonale jego ojciec, Jarosław – były piłkarz KSZO, Zagłębia i Górnika, 134 mecze w Ekstraklasie, dziś właściciel sklepu Adidasa w Atenach – który ponoć do dziś zamykając oczy widzi lecącego przez dziesięć metrów syna. – Miałem przeprowadzić motor, a skończyłem jak Adam Małysz – żartuje Krystian pokazując zdjęcia z ateńskiego szpitala, na których cały poobijany leży w gorsecie.

Pozornie niegroźna sytuacja. Wioska pod Atenami. Po jednej stronie ulicy znajduje się ojciec Krystiana i jego wujek, po drugiej sam Krystian. 16-latek próbuje przeprowadzić motor na drugą stronę drogi. Nagle zza góry wyjeżdża rozpędzony samochód. Popiela przeleciał dziesięć metrów i stracił rok gry w piłkę. Akurat był tuż po pierwszym powołaniu do polskiej kadry U-15 i w kluczowym okresie dla rozwoju zawodnika. Okresie przejścia z wieku juniora do seniora. Dorosły Olympiakos faktycznie się nim zainteresował, ale… tylko lekarze zajmujący się pierwszą drużyną. Trenerzy wiedzieli, że przez najbliższych kilka-kilkanaście miesięcy nie będzie z chłopaka pożytku na boisku.

Zdecydowaliśmy z tatą, że to chyba czas, by już wyjechać. Po roku bez piłki ciężko wrócić na tak wysoki poziom. Tym bardziej, że Olympiakos i tak nie stawia na młodzież. Szkolenie mieliśmy tam super, co roku lataliśmy na dwa turnieje zagraniczne, mieliśmy świetne boiska. Większość chłopaków jeździła na kadry, ale nikt się nie przebija. Tylko Panagiotis Retzos – mój bardzo dobry kolega – dwa razy załapał się na ławkę w Pucharze Grecji. To tyle – wzrusza ramionami Popiela, który wrócił do Polski. – Przez ten rok wzmocniłem się jako piłkarz. Czułem się silniejszy niż przed kontuzją.

Zrzut ekranu 2016-05-03 o 11.07.29

Najpierw trafił do szkółki Barcelona Varsovia, gdzie jednak nie mógł grać. Pojawiły się problemy z papierami. Dopiero po pół roku, na wiosnę, Popiela został zgłoszony do rozgrywek Mistrzostw Polski juniorów młodszych w barwach Polonii Warszawa. W grupie A zdobył 11 goli w 13 meczach, co dało mu tytuł wicekróla strzelców. Trenerów z Polonii poinformował jednak, że wraca do Grecji. Chciał skończyć szkołę, zdać odpowiednik matury i skupić się na treningach bazujących na metodzie Coervera, czyli – upraszczając – szlifowanie techniki. Po udanej rundzie w Polonii rozdzwoniły się jednak telefony od menedżerów. Najmocniej naciskało Cagliari. – Najpierw zaprosili mnie na testy. Nie byłem przekonany, ale chciałem się sprawdzić, żeby złapać… Experience? Jak to się mówi po polsku? Poszło na tyle dobrze, że zaproponowali kontrakt. Po trzech tygodniach się zgodziłem. Dzwonili, dzwonili i jestem.

Dziś Popiela występuje w rozgrywkach Primavery, czyli odpowiedniku naszej Młodej Ekstraklasy. Do tego raz na jakiś czas trenuje z dorosłym zespołem. Bartosz Salamon, który pomógł mu się wprowadzić, twierdzi w prywatnej rozmowie, że to Krystian robi największe wrażenie z juniorów. On sam przekonuje, że pierwszy sezon to dopiero przetarcie. – Jestem najmłodszy w drużynie. Większość chłopaków to roczniki 96 i 97. Następny sezon to powinien być mój rok. Na razie wchodzę we wszystkich meczach i zbieram minuty – opowiada i dodaje, że zastanawia się, czy nie pójść taką drogą jak starszy kolega. – Ciężko z Primavery przeskoczyć do pierwszego składu. Tym bardziej teraz, kiedy Cagliari awansuje. Bartek poszedł do Serie C, do Foggii. Diego Farias i Federico Melchiorri zrobili tak samo. Myślałem, żeby pójść na następną rundę do seniorów, ale nie do jakiejś mocnej drużyny.

Przez głowę przechodzi mu też powrót do Polski. – Nie wiem, jaka droga jest słuszna. Widzę, że Przemek Mystkowski dostaje minuty w pierwszej drużynie, a Bielik grał tyle, że zdążył się wybić. A Hubertowi Adamczykowi jak idzie w Cracovii? Niesamowity potencjał, on był najlepszy z tego rocznika. Sami zastanawialiśmy się w Polsce czy wyjeżdżać, czy zostać. Płacheta wyjechał do Lipska, Urbański poszedł do Legii. W Ekstraklasie łatwiej się wybić, bo kluby muszą korzystać z młodych, ale we Włoszech jak już wyskoczysz, to jesteś bliżej wielkiej piłki – widać na pierwszy rzut oka, że Popielę mocno gryzie ten dylemat. – Grecja? Tam czuję się najlepiej i tam najbardziej chciałbym kiedyś grać, ale wiem, że teraz to nierealne. W Olympiakosie chyba nawet Bielik nie dostałby minut.

Zrzut ekranu 2016-05-03 o 11.07.35

W Cagliari początkowo mieszkał w internacie przy centrum treningowym. Tuż przy autostradzie, gdzie nie mógł podjechać do centrum żadnym autobusem, bo komunikacja miejska tam nie funkcjonuje. Został też rzucony na głęboką wodę, bo w klubie prawie nikt nie mówił po angielsku. – Tylko kolega bramkarz z rocznika 97 jakoś się dogadywał, bo był z Milanu – wspomina Popiela. Po skończeniu 18. roku życia wynajął apartament w dzielnicy Poetto z pięcioma kolegami spoza Sardynii. Około czternastej odbiorą go z restauracji przy porcie, gdzie jemy właśnie obiad. Krystian nie ma jeszcze prawa jazdy, bo brakowało czasu, by się tym zająć. Po włosku mówi jednak płynnie. Może nie perfekcyjnie, ale nie ma problemu z załatwieniem jakiejkolwiek sprawy. No i słychać u niego to charakterystyczne włoskie zaciąganie. – Kiedy przyjeżdżam do Polski, to wszyscy mówią, że nie jestem Polakiem, ale to faktycznie dziwne, bo włoskiego uczyłem się najkrócej i dużo lepiej mówię po angielsku i grecku, a to on mi najbardziej „wchodzi”.

I to wchodzi do tego stopnia, że Krystian nie pada już ofiarą żartów w szatni. Na przykład z Ukraińca, do którego non stop dzwoni jeden z „menedżerów” przekonując, że będzie go oglądał na treningu. Wszyscy koledzy leżą ze śmiechu widząc, jak chłopak szuka fikcyjnego agenta na trybunach. Zrozumiał też historię Ghańczyka, który przypłynął na Sardynię statkiem. Zapanowała tam jednak epidemia i zmarła połowa pasażerów, w tym jego ojciec. Masowe testy dla obcokrajowców to tutaj norma. Popiela często pełni rolę łącznika, bo z wszystkich zna najwięcej języków. Najlepiej grecki, w którym przygotowuje się do matury przez internet. Raz na trzy miesiące wraca do Aten na egzaminy. Podkreśla, że mocno brakuje mu rodziny, tym bardziej, że niedawno urodził się jego drugi brat. Pierwszy, 12-letni, trenuje w akademii Panathinaikosu. – Ludzie nie mogli uwierzyć, jak tata nas woził na treningi. Ja cały na czerwono, a Ksawier zielony. Tak, jakby jednego wozili na Wisłę, drugiego na Cracovię.

TOMASZ ĆWIĄKAŁA

Opublikowane 03.05.2016 13:34 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
13.07.2020

Premierowe gole Piszczka i Wilczka, kolejna asysta „Grosika”. Jak grali stranieri?

Co tam słychać w Europie, a konkretniej tam, gdzie mamy swoich przedstawicieli? Choć w sumie już nie tylko w Europie, bo do grania wrócili nawet w USA. Tyle że za wielką wodą nasi stranieri jeszcze nie błysnęli, dlatego w biało-czerwonym raporcie skupiamy się głównie na Anglii, Turcji oraz Włoszech. Tam było najlepiej, głównie za sprawą […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Dariusz Mioduski: Mistrzostwo to dopiero początek

Poniedziałkowa prasa to przede wszystkim echa mistrzostwa Legii. Duża rozmowa z Dariuszem Mioduskim, analiza jej gry, pucharowe nadzieje. Inne tematy? Coraz gorzej dzieje się w Zagłębiu Sosnowiec.  PRZEGLĄD SPORTOWY Aleksandar Vuković cieszy się z tytułu dla Legii, ale też zdaje sobie sprawę, że drużyna wymaga pilnych wzmocnień. Szkoleniowiec Legii doskonale wie, że będzie rozliczany nie […]
13.07.2020
Włochy
13.07.2020

Nieustępliwy Milan wydarł punkt Napoli

Mogą żałować piłkarze Napoli, że nie udało im się dzisiaj zwyciężyć nad Milanem. Byłaby to bardzo cenna wygrana w kontekście rywalizacji o grę w europejskich pucharach. Przede wszystkim jednak, neapolitańczycy na trzy punkty dzisiaj po prostu zasłużyli. Dominowali nad rywalami, wykreowali sobie więcej bramkowych okazji i rzadko dopuszczali piłkarzy z Mediolanu w okolice własnej bramki. […]
13.07.2020
Weszło
12.07.2020

Mecz jak z orlika. Bramkarze jak z pośredniaka

Lech Poznań wytrzymał mecz grany pod presją uciekającego Piasta i ograł Lechię Gdańsk 3:2. Natomiast sam mecz… Cóż, momentami czuliśmy się jak na orliku. Otwarte granie, wysoki pressing, akcja za akcją, jazda to w jedną, to w drugą stronę. No i bramkarze, którzy wyglądali tak, jakby piłkarze obu ekip umówili się, że kto najbliżej bramki, […]
12.07.2020
WeszłoTV
12.07.2020

LIGA MINUS. Paczul, Rokuszewski, Białek, Kowalczyk

Niedzielny wieczór, zatem czas na Ligę Minus. Tematów do dyskusji jak zwykle sporo. Będzie grillowanie Wojciecha Mycia i Dusana Kuciaka, będzie rozmowa o mistrzostwie Polski dla Legii Warszawa. No i oczywiście omówienie wszystkich spotkań kolejki. W studio Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek i Wojciech Kowalczyk. Odpalajcie tuż po meczu Lech Poznań – Lechia Gdańsk! […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Piątka z plusem dla Karbownika, trója dla Novikovasa. Oceniamy mistrzowską ekipę Legii

Był taki moment sezonu 2019/20, gdy wydawało się, że Legia po prostu pozamiata ligową konkurencję i zdobędzie mistrzowski tytuł w naprawdę spektakularnym stylu. Demolując kolejnych rywali. Ostatecznie nie do końca się to udało, dyspozycja „Wojskowych” po lockdownie pozostawiała sporo do życzenia. Jeśli sobie jednak przypomnimy sytuację, w jakiej znajdował się klub jeszcze na początku rozgrywek, […]
12.07.2020
Inne sporty
12.07.2020

F1. Sezon 2020. Odcinek drugi: Hamilton wraca na tron

Jeśli chcieliście dziś poczuć emocje, nie mogliście skupiać się na walce o zwycięstwo w Grand Prix Styrii. Głównie dlatego, że tej walki… po prostu nie było. Lewis Hamilton wystartował z pole position i od początku aż do końca wyścigu jechał niezagrożony. Sporo działo się za to w środku stawki. I to temu naprawdę warto było […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Jaga nie pomogła Lechowi. Piast coraz bliżej srebra

Jeśli Lech Poznań myśli o wicemistrzostwie ligi, a po porażce w Pucharze Polski myśli zapewne intensywniej niż kiedykolwiek wcześniej, potrzebuje „sojuszników”. Kolejorzowi nie wystarczy wygranie wszystkiego do końca sezonu, bo jeszcze mający przed tą kolejką tyle samo oczek Piast musi coś stracić. A na to na razie się nie zanosi. Jeśli w stolicy Wielkopolski w […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Status quo w II lidze zachowany. GKS na remis z Widzewem

Remis w przypadku takich meczów określa się zazwyczaj mianem: dwóch rannych zamiast jednego zabitego. To jest po części prawda, bo ani katowiczanie, ani łodzianie, płakać nad jednym punktem raczej nie będą. Zarazem jedni i drudzy mogą sobie pluć w brodę, bo trzy punkty i o wiele mocniejsza sytuacja w tabeli była na wyciągnięcie ręki. Mecz […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk remisuje z Pogonią i najpewniej kończy sezon

O ile co chwile dostajemy jakiś mecz o złote kalesony, o tyle starcie Śląska z Pogonią rzeczywiście miało stawkę inną niż symboliczną. Śląsk, gdyby dzisiaj wygrał, miałby 56 punktów i doskoczyłby do podium, wywarł pewną presję na Piaście i Lechu. A pamiętajmy: w finale Pucharu Polski zmierzą się Lechia z Cracovią, więc czwarte miejsce ze […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Beniaminek w barażach – Radomiak pokazuje, że warto było zreformować I ligę

31. kolejka pierwszej ligi to czas, w którym większość drużyn w ostatnich latach grała już o nic. Najpilniejsze kwestie były już rozstrzygnięte, albo zmierzały do rozstrzygnięcia bardzo pewnym krokiem. A tymczasem dziś, dzięki reformie rozgrywek, taki Radomiak nadal ma o co grać. Nie musi liczyć na cud, kilka potknięć rywali. Beniaminek na zapleczu Ekstraklasy ograł […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Legia najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi

Nie dojdziesz z kibicem Legii do porozumienia – czy ma czternaście mistrzostw czy piętnaście. Ale po przyklepanym wczoraj tytule tak naprawdę nie ma to aż tak wielkiego znaczenia z punktu widzenia historii Ekstraklasy. Legia Warszawa, bez względu na interpretację sezonu 1992/93, została oficjalnie najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi. Zerknijmy na czołówkę klasyfikacji medalowej (za […]
12.07.2020
Live
12.07.2020

LIVE: Lech odegrał się na Lechii

Przed nami ostatni niedzielny maraton w tym sezonie! Za tydzień czeka nas już Multiliga i szalenie emocjonująca końcówka (oczywiście żartujemy), a więc celebrujmy ten moment. Na start Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin. Jakie to będzie meczycho!!! Potem Piast z Jagą. Już nie możemy się doczekać!!! O 17:30 Lech z Lechią. Zacieramy ręce!!! A na deser […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Dla Piasta znów brawa, ale raczej nie za skuteczność transferową

Cokolwiek się stanie na mecie sezonu, Piastowi Gliwice znów należą się brawa. Po sensacyjnym mistrzostwie wielu zakładało, że nastąpi szybki powrót do miejsca w szeregu, tymczasem podopieczni Waldemara Fornalika najdłużej starali się deptać Legii po piętach i od pewnego momentu byli jedynym zespołem, który ewentualnie mógłby jej pomieszać szyki. Nie udało się, ale sezon prawdopodobnie […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Lech Poznań jako klub zasłużył na joby. Drużyna Lecha jeszcze nie

Jako dziennikarze bardzo często pojęcia „klub” i „drużyna” stosujemy zamiennie. Ale między tymi słowami jest istotna różnica. Na przykładzie Lecha Poznań widać to wyraźnie. Lech – jako klub – zasłużył na to, by przez ostatnie lata stać się obiektem drwin. Ale Lech Poznań – jako obecna drużyna – póki co nie nagrzeszył tak, by wrzucać […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Wszystko, co powinieneś wiedzieć przed GKS Katowice – Widzew Łódź

Widzew Łódź i GKS Katowice między siebie mogą podzielić dwadzieścia dwa medale mistrzostw Polski. Dzisiaj jednak zmierzą się w II lidze, przy Bukowej grając kluczowe spotkanie w kontekście awansu na zaplecze Ekstraklasy. Przed tym starciem rozmawiamy z ekspertami, a przy tym kibicami tych klubów. Dlaczego kibice GKS-u z natury są czarnowidzami? Dlaczego sytuacja trenera Góraka […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk walczy o przedłużenie emocji – dla siebie i dla nas

Lech Poznań był rzecz jasna największym przegranym swojego półfinału Pucharu Polski z Lechią Gdańsk. Zaraz potem jednak na tę listę trzeba wpisać… Śląsk Wrocław. Finał Cracovia – Lechia sprawia, że niemal na pewno czwarte miejsce w Ekstraklasie nie da przepustek do eliminacji Ligi Europy, a to najbardziej uderza właśnie w drużynę Vitezslava Lavicki. Jeżeli myśli […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

UFC 251. W półśredniej bez zmian – Usman zdominował ulicznika

Jorge Masvidal chciał oszukać wszelkie możliwe systemy przygotowywania się do starcia w MMA. Do zestawienia walki wieczoru wskoczył tydzień przed terminem. Musiał błyskawicznie przygotować wagę, zejść o 20 funtów w ciągu sześciu dni. Czekał go lot ze Stanów Zjednoczonych do Abu Dhabi, seria testów na koronawirusa, błyskawiczna seria treningów na otrzaskanie się ze stylem walki […]
12.07.2020