post Avatar

Opublikowane 29.04.2016 17:53 przez

redakcja

La Paz i Quito. Zagadkowe górskie miasta, w których na nogach słaniają się największe osobistości piłkarskiego świata i gdzie wyższość miejscowych musieli uznawać gracze wyceniani na setki milionów euro. Nikt nie zrozumie na czym polega atut grania w piłkę nożną na najwyższym poziomie tak dobrze jak kibice w Ameryce Południowej.

Na początek – nieco teorii. Obrazek, który nie jednemu z was pewnie skojarzy się z niezrozumiałymi krzaczkami z podręczników do rozszerzonej matematyki. Ale spokojnie, nie taki diabeł straszny.

Zrzut ekranu 2016-04-29 o 14.21.47
źródło: praca zbiorowa pod redakcją M.J. Brosnan, „Impaired interval exercise responses in elite femalecyclists at moderate simulated altitude”

Już spieszymy z wyjaśnieniem. Wykres pochodzi z badań przeprowadzonych na grupie wyczynowych kolarzy, którzy mieli wykonać osiemnaście identycznych interwałów na wysokości 585 metrów nad poziomem morza oraz w terenie położonym wyżej o 1 515 metrów. Najpierw mieli wykonywać piętnastosekundowe sprinty z 45 sekundami przerwy, później z 30 sekundami i na koniec z 15 sekundami odpoczynku. Trójkąty pokazują, jaką energię wytworzyli na poziomie 2 100 metrów, a kółka – ponad półtora tysiąca metrów niżej.

Nie trzeba posiadać wybitnie analitycznego umysłu, by dostrzec, jak moc zmniejszała się, gdy w grę wchodziła wysokość. Osiągi względem „normalnej” wysokości spadały o 5-10%.

5-10%.

***

Nic więc dziwnego, że gdy mówimy o sporcie bazującym w coraz większym stopniu na wytrzymałości, jakim staje się z każdym rokiem piłka nożna, w którym przebiegane podczas meczu dystanse sięgają kilkunastu kilometrów, a liczba wykonywanych sprintów dobija niejednokrotnie do setki, każdy stara się jak najlepiej wykorzystać nawet najdrobniejszą fizyczną przewagę. Choćby dlatego przypadki stosowania dopingu wychodzące co i rusz na światło dzienne nikogo już nie dziwią.

Skoro więc podobne efekty można osiągnąć wyciągając rywali na wysokości, do jakich nie są przyzwyczajeni, samemu korzystając z graczy, którzy w takim miejscu mieszkają na co dzień – dlaczego nie? Mówimy przecież o co najmniej 5-10% przewagi w sporcie, w którym – cytując klasyka – decydują detale.

Tak na przykład wyglądał podstawowy skład i rezerwowi reprezentacji Boliwii na ostatnie spotkanie eliminacji rosyjskiego mundialu, rozgrywane w La Paz:

Romel Quinonez – Bolivar La Paz (3 629 m n.p.m.)
Erwin Saavedra – Bolivar La Paz (3 629 m n.p.m.)
Edward Zenteno – Club Jorge Wilstermann (2 564 m n.p.m.)
Ronald Eguino – Bolivar La Paz (3 629 m n.p.m.)
Leonel Morales – Sport Boys Warnes (419 m n.p.m.)
Alejandro Chumacero – The Strongest La Paz (3 629 m n.p.m.)
Danny Bejerano – Bolivar La Paz (3 629 m n.p.m.)
Rudy Cardozo – Bolivar La Paz (3 629 m n.p.m.)
Damian Lizio – Botafogo Rio de Janeiro (34 m n.p.m.)
Juan Carlos Arce – Bolivar La Paz (3 629 m n.p.m.)
Rodrigo Ramallo – The Strongest La Paz (3 629 m n.p.m.)

Jaime Arrascaita – Bolivar La Paz (3 629 m n.p.m.)
Yasmani Duk – New York Cosmos (10 m n.p.m.)
Marvin Bejerano – Oriente Petrolero (419 m n.p.m.)

Nie jest tajemnicą, że selekcjoner niejednokrotnie kosztem czysto piłkarskiej jakości sięga po zawodników, którzy są przyzwyczajeni do gry na znacznej wysokości. Dość powiedzieć, że Bolivar, którego sześciu graczy wybiegło walczyć o eliminacyjne punkty z Kolumbią, w tym sezonie Clasury gra bardzo, ale to bardzo przeciętnie i zajmuje ósme miejsce na dwanaście zespołów. Nikogo też pewnie nie zdziwi, że parę dni później na spotkanie przeciwko Argentynie w Cordobie, nie wyszedł już ani Quinonez, ani Saavedra, Zenteno, Cardozo, Arce czy Ramallo?

***

– To zwyczajnie nieludzkie. Tu się po prostu nie da oddychać. To było najgorsze doświadczenie w moim życiu i nie wróciłbym tam nawet, gdyby ktoś zapłacił mi za to milion dolarów.

Roni, były napastnik Flamengo o meczu z Realem Potosi rozegranym na Estadio Víctor Agustín Ugarte w Potosi (3 960 m n.p.m.), wypowiedź dla magazynu FourFourTwo.

***

Klubowi i reprezentacyjni lekarze nieustanie zachodzą w głowę, jak najlepiej przystosować zawodników do warunków panujących na tak znacznych wysokościach. Dla przykładu – zawodnicy River Plate przed meczem z boliwijskim San Jose de Oruro w ramach ubiegłorocznego Copa Libertadores już na dwa tygodnie przed meczem zaczęli uzupełniać dietę o kwas foliowy, a przed meczem otrzymali koktajl z kofeiny, aspiryny i… viagry. Taka mieszanka miała na celu pobudzenie ich i ich krążenia, by krew jeszcze sprawniej transportowała do mięśni tlen, którego w górskim powietrzu jest znacznie mniej.

Klub z Buenos Aires wypożyczył także specjalne maski tlenowe, by zminimalizować wpływ tych 3 735 metrów n.p.m., na których położony jest Estadio Jesús Bermúdez w Oruro, jednak ani to, ani tabletki na impotencję nie pomogły, a gospodarze wygrali 2:0, mimo że poza domem w tych samych rozgrywkach trzykrotnie zbierali bolesne lanie – 0:3 z River Plate, 0:4 z meksykańskim Tigres UANL i 0:2 z peruwiańskim Juan Aurich. Przypadek?

***

Zrzut ekranu 2016-04-29 o 14.35.19źródło: T. Williams, C. Walters – „The Effects of Altitude on Soccer Match Outcomes”

Wykres pokazuje zależność pomiędzy wynikami osiąganymi przez trzy reprezentacje rozgrywające swoje domowe mecze w miastach położonych na wysokościach ponad 2 500 metrów n.p.m. O ile w przypadku reprezentacji Kolumbii ta różnica nie jest tak widoczna, o tyle uważane za słabsze Boliwia i Ekwador czerpią ze swojego położenia bardzo wymierne korzyści.

Inną ciekawostką z wspomnianego raportu jest fakt, że Ekwador grając w Quito zdobywa ponad 25% punktów więcej niż występując na „normalnych” wysokościach, natomiast w przypadku Boliwii i stadionu w La Paz – o aż 45%.

***

Piłka nożna na dużych wysokościach to zresztą temat mocno kontrowersyjny już od dłuższego czasu. FIFA próbowała nawet wprowadzić regulacje odnośnie tego, na jakim poziomie rozgrywanie meczów piłkarskich miałoby być zabronione – głównie na wniosek argentyńskich i brazylijskich lobbystów, którzy mieli już dość dziwnych wpadek swoich reprezentacji we wspomnianych La Paz czy Quito.

Pierwotny pomysł był następujący – aby móc rozegrać spotkanie na wysokości pomiędzy 2 500 a 3 000 metrów nad poziomem morza, zawodnicy gości muszą mieć zapewniony co najmniej tydzień na aklimatyzację, przy jeszcze wyżej położonych stadionach – aż dwa tygodnie. Badania mówią natomiast o piętnastu dniach, jako o tym w stu procentach optymalnym okresie. Umówmy się, w wypchanym jak rękawki kulturysty kalendarzu piłkarza występującego na co dzień w Europie nie ma miejsca na dwutygodniowy urlop w Quito. Krótko mówiąc – oznaczało to zabicie reprezentacyjnego futbolu w stolicach Boliwii, Kolumbii i Ekwadoru.

Temu z kolei sprzeciwiła się cała masa autorytetów, na czele z 47-letnim wtedy Diego Maradoną, który w tym celu rozegrał pokazowy godzinny mecz na zaproszenie prezydenta Boliwii, Evo Moralesa.

Niedługo później przedstawiciele dziewięciu z dziesięciu południowoamerykańskich federacji zapowiedzieli, że będą ignorować zarządzenie światowego związku. Jedynym który nie zadeklarował bojkotu był przedstawiciel Confederação Brasileira de Futebol. Ale i on nie miał nic do powiedzenia, gdy FIFA zdecydowała się zezwolić wszystkim członkom CONMEBOL na goszczenie rywali w meczach o stawkę w swoich stolicach.

Już po roku pożałowała tego Argentyna z Messim, Tevezem i Di Marią na czele, zaliczając jedną z najbardziej kompromitujących wpadek w swojej długiej historii i tym samym znów wzbudzając dyskusję na temat sensu gry w La Paz. Żeby było śmieszniej – Argentyna prowadzona przez tego samego Maradonę, który kilkanaście miesięcy wcześniej z uśmiechem na ustach rozkosznie kopał sobie na tym samym stadionie w towarzystwie prezydenta Moralesa.

Jak długo do takich meczów będzie dochodzić, tak długo wokół gry na dużych wysokościach krążyć będzie ogrom kontrowersji. Póki co do tematu ponownego zawieszenia stadionów śniących się południowoamerykańskim piłkarzom w najgorszych koszmarach nie powrócono. No bo skoro Boski Diego dał radę…

SZYMON PODSTUFKA

Opublikowane 29.04.2016 17:53 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
13.08.2020

Padłeś, powstań, RB Lipsk. To nie ta firma, ale rezultat się zgadza!

Pierwsza z ekip w pewnym momencie łapie zadyszkę, nie jest już tak groźna, jak wcześniej, brakuje kontr, raczej zaczyna to wyglądać jak czekanie na nieuniknione. Druga z kolei wypracowuje sobie przewagę, można nawet powiedzieć, że ciśnie przeciwnika i chce rozstrzygnąć spotkanie przed zbliżającą się dogrywką. Brzmi jak scenariusz, w którym Atletico odgrywa rolę tego umęczonego, […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Jeśli to miał być przedsmak ligi, to cieszyć się mogą tylko w Zabrzu

Pamiętacie jeszcze kibica Liverpoolu śpiewającego o tercecie Mane, Salah, Firmino? Ta trójka sprawiała, że kibiców „The Reds” niezbyt ruszała strata Coutinho. Po dzisiejszym meczu kibice z Zabrza mogą zacząć układać przyśpiewkę w podobnym stylu, tyle że o Nowaku, Mannehu i Jimenezie, którzy pozwolą zapomnieć o Angulo. Dziś ten tercet, chociaż nie tylko on, bez problemu […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Samuel Mraz w Zagłębiu Lubin. Jest oferta za Bartosza Białka

Mraz w polskiej piłce to nie jest nazwisko anonimowe. Ale gdyby Zagłębie Lubin ściągnęło teraz Patrika, to bylibyśmy lekko skonfundowani. „Miedziowi” ściągają jednak Samuela Mraza – byłego króla strzelców ligi słowackiej, trzykrotnego reprezentanta Słowacji, ostatnio grającego w Broendby. Na papierze ten ruch wygląda obiecująco – mobilna „dziewiątka” do odbudowania, w umowie wypożyczenia go z Empoli […]
13.08.2020
Kanał Sportowy
13.08.2020

Robert Makłowicz w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 19:00

Wiemy, że wszyscy czekaliście na takiego gościa! Lepszej przystawki przed Ligą Mistrzów niż Robert Makłowicz w Hejt Parku nie można sobie wyobrazić. To musi być wyjątkowy odcinek! Zapraszamy od 19:00 widzów Kanału Sportowego i słuchaczy Weszło FM, prowadzi Michał Pol.  Sponsorem programu jest właściciel marki Okocim. 
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Özil najlepiej zarabiającym statystą na świecie?

Angielski Sky analizuje statystykę podań Mesuta Özila. Na bazie wyliczeń wysnuwa wniosek, że to najbardziej kreatywny gracz w historii Premier League. To okolice 2017 roku. Mniej więcej wtedy też Jose Mourinho komplementuje: „Özil nie ma swojej kopii, nawet tej nieudanej”. Wenger dodaje: „Jeśli nie kochasz Özila, nie kochasz piłki nożnej”. Mijają trzy lata. Dziś Özil… […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Lata lecą, niewiele się zmienia. Włoska piłka nadal nic nie znaczy w Europie

2020 – ćwierćfinał. 2019 – ćwierćfinał. 2018 – półfinał, ale dość bolesny. 2017 – finał, ale zakończony ostrym laniem. 2016 – 1/8 finału. Tak, Liga Mistrzów dla włoskich klubów to w ostatnich pięciu latach teren, na którym można się mocno sparzyć. Zresztą Liga Europy także, bo dopiero w tym sezonie udało się przełamać barierę ćwierćfinału. […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Fornalik znowu ma ręce pełne roboty

Już o ostatnim brązowym medalu mówiło się: wielka sztuka Fornalika. Zespół po tytule stracił ważne ogniwa, a jednak jechał dalej – może nie tak dobrze, ale wciąż świetnie. Tylko czy to się znowu może udać, skoro ponownie Piast się osłabił? Jeśli znowu gliwiczanie utrzymaliby się na topie, to należałoby Waldemara Fornalika nazywać nie trenerem, a […]
13.08.2020
Blogi i felietony
13.08.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Można nie lubić piłki nożnej, można nią nawet gardzić. Rzutami karnymi gardzić nie sposób. Znam zastraszająco dużą liczbę osób, których relacje z piłką nożną wahają się pomiędzy jej ignorowaniem a otwartą nienawiścią. Nawet ci jednak, przy których wspomnienie o piłce jest przyczynkiem do monologu, że futbol to zakała sportu, wydawane na piłkę nożną pieniądze są […]
13.08.2020
Hiszpania
13.08.2020

Od Lizbony do Lizbony – Atletico 872 miliony euro później

W Champions League jest mniej więcej tyle romantyzmu, co w zabraniu żony do Auchan, by w ramach rocznicy ślubu wybrała sobie nowy prodiż. Najlepiej ten tańszy. Szczególnie faza pucharowa wyzuta jest z tego „wyjątkowego pierwiastka”, którego wielu w futbolu na najwyższym poziomie wciąż poszukuje. Tacy ludzie muszą brać do ręki lupę, by znaleźć punkty zaczepienia. […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Mecz Sandecji z Rakowem odwołany. Przyzwyczajajmy się…

Mecz 1/32 finału Pucharu Polski pomiędzy Sandecją Nowy Sącz a Rakowem Częstochowa odbędzie się w innym terminie. Powód – koronawirus. A konkretnie – dwa przypadki w Sandecji. Dwa dni temu poinformowano o podejrzeniu zarażenia u jednego z piłkarzy. Jak widać wirus w nowosądeckiej ekipie nie tylko się potwierdził, ale i rozprzestrzenił. I to nawet mimo faktu, […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Alex Sobczyk: Erik Grendel powtarzał mi, że pasuję do Ekstraklasy

Alex Sobczyk to kolejny Polak, który dorastał w Austrii ze względu na emigrację rodziców, a teraz próbuje swoich sił w Ekstraklasie. Niecałe dwa tygodnie temu pozyskał go Górnik Zabrze. Przy Roosevelta z dobrej strony dał się zapamiętać Daniel Sikorski, więc mają tam pozytywne punkty odniesienia. 23-letni napastnik na austriackiej ziemi nie zaistniał mocniej w seniorskiej […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

2. Bundesliga – przytułek dla odrzutów z Ekstraklasy

Przemyślane, logiczne ruchy transferowe. Poważny skauting. Skrupulatne obserwacje. Mocni dyrektorzy sportowi. Organizmy gotowe do wysokiej intensywności treningów. Z tym kojarzy nam się 2. Bundesliga. A tak jest naprawdę: Ognjen Gnjatic podpisuje 2-letni kontrakt z Erzgebirge Aue Rodrigo Zalazar trafia na wypożyczenie do St. Pauli. Thomas Dähne z 3-letnią umową w Holstein Kiel. David Kopacz na […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Kulesza: „Nie uważam, by Jagiellonia miała niską skuteczność transferową”

– Poziom całej drużyny był niezadowalający, spodziewaliśmy się więcej – zarówno po Polakach jak i obcokrajowcach. Natomiast inne drużyny mają więcej obcokrajowców w swoich składach. Ja chętnie bym zatrudniał Polaków, ale ciężko jest utrzymać takiego piłkarza w klubie. Gdy zawodnik zaczyna być kreatywny, szybko dostaje ofertę i wyjeżdża. Tymczasem nie zawsze uda się znaleźć odpowiedniego […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

PRASA. PZPN: „Jeśli piłkarze nie są pewni zdrowia, na wszelki wypadek odwołujemy mecz”

W dzisiejszej prasie sporo o odwołanych meczach i nic dziwnego. „Sport” informuje, że Polonia Bytom po czterech kolejka nie będzie miała żadnego rozegranego spotkania na koncie. W środę w trzeciej lidze Siarka miała zagrać z Podhalem, ale mecz odwołano przez niepewne wyniki badań. – Jeśli zdarzają się piłkarze, którzy nie są w stu procentach pewni swojego […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Niewiarygodne, ale prawdziwe. Choupo-Moting po prostu zamknął grę!

Już w przypadku Ajaksu Amsterdam, już przy pamiętnym zwycięstwie Ole Gunnara Solskjaera nad PSG, już przy słynnej remontadzie z udziałem Barcelony mieliśmy podejrzenia, że Liga Mistrzów to bardziej wrestling niż piłka nożna. Wiecie, gdzieś za kotarą siedzi sztab najlepszych światowych scenarzystów, którzy wymyślają wspólnie kolejne sezony tej baśniowej epopei. Dziś otrzymaliśmy namacalny dowód.  Wyczyn Erika […]
13.08.2020
Weszło
12.08.2020

Minuty od spełnienia marzeń. PSG odkuło się po latach frajerskich porażek

Czasami trochę wyolbrzymiamy mówiąc, że ktoś był o krok od sukcesu. Że niewiele brakowało, żeby spełnił marzenia. Ale w przypadku meczu Atalanty Bergamo z PSG nie ma mowy o przesadzie. Włosi byli o kilka chwil od historycznego wyczynu, półfinału Ligi Mistrzów. Od zostania jednym z czterech najlepszych zespołów w Europie, drużynę Gian Piero Gasperiniego dzieliło […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Rivaldinho w Cracovii. Za nazwisko roboty nie dostał, grać umie

Syn Maradony robił karierę w znanej i lubianej Puteolanie. Stephan Beckenbauer zaliczył w Bundeslidze tylko epizod. Jasne, jest Paolo Maldini, który osiągnął więcej od ojca. Ale jest i Christian Maldini, który odbił się od starego dobrego Hamrun Spartans. Jak to jest z tymi synami sławnych piłkarzy, przekonamy się też w najbliższym sezonie Ekstraklasy – do […]
12.08.2020
Blogi i felietony
12.08.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Nie doniesienia z początku okresu przygotowawczego, nie przypadek wykrycia zakażonego w Wiśle Płock czy Lechii Gdańsk, ale dopiero odwołany mecz superpucharowy sprawił, że polskie środowisko piłkarskie wreszcie obudziło się z letniego snu. Wydawało się, że koronawirus nas nie dotyczy, bo przecież zagraliśmy końcówkę ubiegłego sezonu, ba, nawet finał Pucharu Polski, wiele meczów z udziałem kilkutysięcznych […]
12.08.2020