post Avatar

Opublikowane 15.11.2015 11:46 przez

redakcja

Szariat. Wiemy, że zakazuje alkoholu, palenia, nierządu, zdrady i szeregu innych czynności ogólnie przyjętych za niemoralne. A czy wiedzieliście, że w interpretacji somalijskich terrorystów (i nie tylko) na potępienie zasługuje także piłka nożna? Nie? Przenieśmy się zatem w czasie o pięć lat do tyłu.

***

Rok 2010. Piękny, lipcowy wieczór. Soczyste mięso prosto z rusztu na talerzach, burzliwe rozmowy przy stołach i piwo, które rozlewa się nieco obficiej niż zwykle. Dziś można. Taka okazja nie zdarza się co dzień. Finał mistrzostw świata. I to niezwykle szczególny, wręcz przełomowy, bo pierwszy rozgrywany w Afryce. Fakt ten ma szczególne znaczenie dla tej historii. Znajdujemy się bowiem w Ugandzie, w etiopskiej restauracji w Kampali. Knajpa wypchana po brzegi, w centralnym punkcie sali duży telewizor, atmosfera święta. Widzowie oburzają się na brutalne wejście Nigela de Jonga. Ale to nie była najokrutniejsza rzecz, która stała się tamtego wieczora.

Gdzieś pomiędzy wspomnianym atakiem Holendra a decydującym golem Andresa Iniesty do środka wbiega człowiek nafaszerowany trotylem i naciska na przycisk.

Co działo się potem – możemy się tylko domyślać. Wybuch paniki, krzyki, same ciała dookoła. Te, które już się nigdy nie podniosą z ziemi i te, które podnieść by się w sumie mogły, gdyby nie fakt, że ich kończyny leżą gdzieś obok. Rozpaczliwe próby ratowania ofiar i desperackie próby ucieczki tych, którzy wyszli z tego bez szwanku. I chaos, ogólnokrajowy chaos. Telewizje, radiostacje, portale internetowe – wszyscy żyją tylko jednym.

somalia2

Nie minęła nawet godzina, mecz trwał w dalszym ciągu. Sytuacja się powtarza. Kilkaset metrów dalej wybucha kolejna bomba. Okoliczności są identyczne – knajpa, ludzie oglądający finał, terrorysta-samobójca. Wielkie, piłkarskie święto, które zamienia się w okropny koszmar. Ginie 70 osób, 60 jest ciężko rannych. Wielu z nich umiera podczas oglądania dyscypliny, którą – o ironio – kochali na zabój.

Czy fakt, że zaatakowano akurat podczas finału największej piłkarskiej imprezy, to przypadek? Może tak, a może nie. Przyczyną ataku był – mówiąc po piłkarsku – rewanż na chrześcijanach na ich własnych terenie. Rewanż za łamanie zasad, rewanż za haniebne uczynki, które obrażają islam. Odwet za ugandyjską pomoc dla somalijskiego rządu, który nie chce podporządkować funkcjonowania kraju pod religię. Także za granie w futbol, bo – musicie wiedzieć – to wytwór zachodniej kultury niegodziwy prawowitego muzułmanina. Niby mogli wybrać każde miejsce, w którym skupią się ludzie. Ich wcześniejsze działania mogą wskazywać na to, że nieprzypadkowo wzięli na celownik akurat kibiców piłki nożnej. Ich, czyli formacji Asz-Szabab, somalijskiej grupy terrorystycznej.

***

– Wiemy, że Uganda jest przeciwna islamowi. Dlatego jesteśmy szczęśliwi z tego, co stało się w Kampali. To dla nas najlepsza wiadomość, jaką mogliśmy usłyszeć.

***

Bo futbol – podobnie zresztą jak oglądanie telewizji, taniec, muzyka – był w interpretacji Asz-Szabab grzechem, czymś niegodnym muzułmanina. Stratą czasu. Według terrorystów piłka nożna odwracała uwagę ludzi od prawdziwych problemów. Zajmowali się lataniem za kawałkiem szmaty, zamiast poświęcać ten czas na modlitwę. Emocjonowali się oglądając na ekranie jakiegoś Messiego, a mogli przecież pomagać w konflikcie z nowoutworzonym rządem. Działać. Chronić świat przed plagą niewiernych.

somalia3

Doszło do tego, że podczas mundialu w RPA – który przecież tak bardzo elektryzował cały kontynent! – na somalijskich ulicach panowała cisza jak makiem zasiał. Światło telewizora błyskające po oknach? Wykluczone. Jeśli ktoś odważył się oglądać to, co się dzieje na mundialu, robił to potajemnie. Dźwięk ustawiony na zero, prześcieradło zarzucone na odbiornik, albo filcowy koc założony na okno. Ale na takie rozwiązanie mało kto się decydował – koc w oknie, co oczywiste, budził podejrzenia. Żołnierze Asz-Szabab w każdej chwili mogli zrobić wjazd na chatę i wyciągnąć konsekwencje. Jakie? Tak naprawdę każde. W najlepszym wypadku ucinali rękę. W najgorszym – głowę. Albo zabierali do aresztów, w których ludzie przepadali na amen. Czasem się zdarzało, że nawet nie wchodzili do domu. Po prostu wrzucali granat przez okno.

Wypowiedź pewnego Somalijczyka dla BBC: – Jak oglądam mundial? Jednym okiem patrzę na telewizor, a drugim na drzwi. Głos wyłączyłem.

Futbol przeszedł do totalnego podziemia. W Mogadiszu (stolicy Somalii) znajdowało się tylko jedno miejsce, w którym można było obejrzeć mecz w stosunkowo bezpiecznych warunkach. Nazwali je Dhamuke Cinema. Wybaczcie – nie mamy pojęcia, co oznacza nazwa tego „kina”. Wiemy za to, jak wyglądało. Barak bez dachu, w środku pełno stalowych krzeseł. Wpuszczane były tam także kobiety, które mogły nawet siedzieć pośród mężczyzn. Panowało tam względne bezpieczeństwo – było to jedno z nielicznych miejsc w Mogadiszu, w którym sto procent władzy należało do organów państwowych. Szebabowie nie mieli tam wstępu, nie mogli więc egzekwować swojego prawa.

somalia1

***

– Ostrzegam młodzież Somalii, żeby nie śmiała oglądać mistrzostw świata. To marnotrawienie pieniędzy i czasu. Nie nabędziecie życiowych doświadczeń oglądając szaleńców skaczących w górę i w dół.

***

Do młodego, 14-letniego chłopaka, docierały co prawda głosy, że lepiej byłoby, gdyby przestał grać w piłkę, bo to grzeszne i nieczyste. Ale ani on, ani jego rodzina, nie wzięli tych ostrzeżeń na serio. No bo jak to – co może się stać przez to, że młokos polata sobie trochę za kawałkiem szmaty? Bez przesady. A Abdu Wahaab Mahamoud Ali grał cały czas, od świtu do zmierzchu, nieważne, czy na asfalcie czy piasku. Kiedy widział w telewizji wyczyny Cristiano Ronaldo, jeszcze te z czasów Manchesteru United, myślał sobie, że też kiedyś taki będzie. Odpływał. Kiedy jechał na turnieje młodzieżowe razem z reprezentacją Somalii, zabierał ze sobą nie tylko sprzęt, ale też głowę pełną marzeń. Szczególnie po tym, jak jeden z trenerów powiedział mu, że ma duże szanse, żeby w przyszłości grać dla dorosłej reprezentacji. Aż do turnieju w Katarze, podczas którego odebrał nagły telefon z domu.

– Mama?
– Abdu, błagam, nie wracaj do domu.
– Mamo, ale co się stało?
– Zabili twojego brata, potem wywieźli gdzieś twojego ojca. Powiedzieli, że jesteśmy grzesznikami. Obiecaj mi, Abdu, że nigdy już tu nie wrócisz.

Obiecał. I jak obiecał, tak zrobił. Załapał się na łódkę płynącą do Europy. Ostatecznie dotarł do Niemiec, gdzie udzielono mu azylu. O tym, że ostrzeżenia terrorystów lepiej było brać całkiem serio, miejscowa ludność przekonała się dopiero po jakimś czasie.

somalia5

– Zaczęli niszczyć wszystko, co wiązało się z piłką. Także kina czy knajpy, w których były pokazywane mecze. Wszystko, zupełnie wszystko. Futbol był największym grzechem, sprawą całkowicie haniebną. Każdy mógł należeć do Asz-Szabab także młodzi chłopcy, nawet dzieci. Wiele byłych przyjaciół, z którymi grywałem na ulicach, przeszło na tamtą stronę – opowiada Abdu w rozmowie z niemieckim magazynem „11Freunde”.

Ostrzeżenia zlekceważył inny młody piłkarz, Abdi Salaan Mohamed Ali, reprezentant somalijskiej U-20, który zginął na ulicy w wyniku wybuchu ładunku zamachowca-samobójcy. Zamordowano także somalijskiego dziennikarza piszącego o sporcie. Reprezentacja Somalii? Owszem, istnieje, ale swoje mecze rozgrywa wyłącznie poza krajem. Czy odbywa jakieś treningi? Tak. Ale wyłącznie pod eskortą policji. Co w takim razie ze stadionami? Nie stoją puste. Regularnie trenują na nich terroryści z Asz-Szabab. Między innymi strzały, ale niekoniecznie piłką do bramki.

***

To tylko strzępki historii, fakty, które akurat, jakimś cudem, wypłynęły do mediów. A ile było takich, które nie wypłynęły? O ilu rzeczach nie wiemy? I czy w ogóle chcemy się o nich dowiadywać? Czy możliwe jest, żeby w przyszłości podobny los spotkał nas i nasze dzieci?

Somalia Somalią, dodamy tylko, że Państwo Islamskie też nie lubi piłki nożnej. Na początku tego roku w Iraku zamordowali trzynastu młodych chłopców, którzy oglądali mecz swojej reprezentacji w kawiarni. Egzekucji dokonano na środku boiska a ciała leżały nieruszone przez kilka dni. Rodzice mieli prawa ich zabrać. To miała być przestroga dla innych: musicie żyć według naszych zasad.

W innym razie będziecie leżeć razem z nimi.

JAKUB BIAŁEK

Opublikowane 15.11.2015 11:46 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
29.05.2020

Zagłębie? Lepiej nie dražnić

Pogoń tego nie wiedziała, no bo skąd? Przecież nikt piłkarzy Zagłębia – poza nimi samymi – nie widział na boisku od dwóch miesięcy. Ale dziś nie warto było im dawać powodów do niepokoju. Bo gdy tylko się ich podrażniło, reagowali jak wkurzony pit bull terrier. Gryzło do krwi. Za każdym razem, gdy Pogoń mocniej siadała na […]
29.05.2020
Inne sporty
29.05.2020

Znamy finałową czwórkę Orlen Stay&Play, a w niej… Anita Włodarczyk

Przyznamy, że obawialiśmy się podobnego scenariusza, jak w finale Orlen Stay&Play w Assetto Corsa. Wtedy pro gracze, którzy przeszli otwarte kwalifikacje, nie dali szans żadnemu przedstawicielowi ORLEN Teamu oraz Grupy Sportowej ORLEN, nawet Robertowi Kubicy. Podczas fazy grupowej turnieju w Rocket League okazało się, że akurat w samochodową piłkę nożną sportowcy grać potrafią. W niedzielnych […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Wróciła Ekstraklasa. Dramatu nie było, ale szału też nie

Uff, wróciła PKO Bank Polski Ekstraklasa. Chociaż tyle. Czy jakoś specjalnie cieszymy się, że te pierwsze boiskowe kopnięcia po odmrożeniu polskiej ligi poczynili piłkarze Śląska Wrocław i Rakowa Częstochowa? I tak, i nie. Ten mecz był trochę jak piwo bezalkoholowe. Niby cieszy, niby chłodzi, niby ma znany i lubiany kolor, a jednak brakuje esencji. Typowe […]
29.05.2020
Hiszpania
29.05.2020

Powrót ligi hiszpańskiej przesądzony. La Liga rusza 11 czerwca

– Ponownie rozpoczniemy sezon 11 czerwca, jeśli Bóg pozwoli – oznajmił Javier Tebas, prezes hiszpańskiej ekstraklasy. Oznacza to, że La Liga jest kolejną z dużych europejskich lig, która przełamuje lęk przed pandemią koronawirusa i wznawia rozgrywki. Decyzja szefa rozgrywek jest dość odważna, ponieważ w Hiszpanii początkowo był dość duży opór społeczny przed powrotem piłkarzy na […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

LIVE: Zagłębie demoluje Pogoń w Szczecinie

Był czas, gdy wydawało się, że już w tym sezonie nie zagramy, że całe ligowe rozdanie sezonu 2019/2020 zostanie rozstrzygnięte przy zielonym stoliku. Ale tak się na szczęście nie stało i dziś czeka nas to, co jeszcze niedawno zdawało się nierealne: piątek z Ekstraklasą. Znamy takich żartownisiów – i żartownisie – które lubią pocisnąć za […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Ten ostatni weekend… Czym żyliśmy w lidze przed koronawirusem?

Wraca Ekstraklasa. Wraca najlepsza liga świata, wraca ta koszula, która zawsze bliższa ciału – jak zwał, tak zwał, dla nas jest jasne, że dzisiejszy wieczór można spędzić tylko w jeden sposób. Natomiast od czasu ostatniej kolejki minęło tyle czasu, ile potrafi rozdzielić całe rundy – pamiętacie jeszcze czym żyliśmy, gdy normą była Ekstraklasa tydzień w […]
29.05.2020
Bukmacherka
29.05.2020

Cashback do 100 PLN na Ekstraklasę w eWinner!

Powrót piłkarzy Ekstraklasy na boiska to okazja do kapitalnych promocji dla graczy. Legalny polski bukmacher eWinner skorzystał z tej szansy i oferuje nam kozacki bonus! Dzięki niemu możemy zyskać nawet do 100 PLN zwrotu za nietrafiony zakład! Jak dokładnie wygląda ta promocja? Trzeba podkreślić jedno – dotyczy ona TYLKO graczy korzystających z aplikacji. Bez znaczenia, […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Stanowisko: Wygrani i przegrani restartu Ekstraklasy

Zapraszamy na kolejny odcinek programu „Stanowisko”. Tym razem Krzysztof Stanowski wziął na tapet ekstraklasowe kluby i wskazał te, które zyskały na przerwie spowodowanej pandemią, a także te, które straciły.  
29.05.2020
Blogi i felietony
29.05.2020

Wraca sezon na kabarety

Tak, Legia i Lech z dużym spokojem wygrały swoje pucharowe mecze. Momentami obie ekipy grały jak z głupimi, a Kamil Jóźwiak to już w ogóle urządził sobie zabawę, jakby przyszedł na zajęcia wyrównawcze, samemu będąc szóstkowym uczniem. Czy to powód do optymizmu dla kibiców obu klubów? Nie. Nie, bo rywale byli skrajnie marni. Zobaczcie na […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

19 czerwca kibice wracają na stadiony i to w większej liczbie niż 999 osób!

Polska piłka odmraża się w takim tempie, że aż nam się gęba cieszy. Jeszcze niedawno nie wiedzieliśmy, czy w ogóle wrócimy, a dziś już wiadomo, że tak, bo wszyscy przebadani są zdrowi, a to przecież około 800 osób, czyli znacząca grupa. Teraz dostajemy kolejną dobrą wiadomość: już wkrótce mecze będą odbywały się z kibicami! – […]
29.05.2020
Bukmacherka
29.05.2020

Lucky Loser na Ekstraklasę – zakład do 25 PLN bez ryzyka w Totolotku!

Zakład bez ryzyka? Znamy, lubimy, szanujemy. Zakład bez ryzyka na Ekstraklasę? A czy ideały istnieją? Tak. W Totolotku, który oferuje nam kolejną odsłonę jednej z ulubionych promocji graczy – „Lucky Loser”. Tym razem bez ryzyka obstawimy mecze naszej ukochanej, najlepszej ligi świata!  Jak działa promocja „Lucky Loser”? Nie jest to fizyka kwantowa. Gracze ją lubią, […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Pułapka przeciętności. Trzynaście lat od mistrzostwa dla Zagłębia

26 maja 2007 roku Zagłębie Lubin zatriumfowało nad Legią przy Łazienkowskiej w Warszawie i w aurze niespodzianki sięgnęło po mistrzostwo Polski. Trzy dni minęły zatem od trzynastej rocznicy tego niewątpliwego sukcesu. Jaki jest jednak ciąg dalszy tej historii? No cóż, w sumie niezbyt imponujący. Zwłaszcza biorąc pod uwagę suche wyniki. Degradacja za udział w aferze […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Nie ma Kozulja, nie będzie Spiridonovicia? Pogoń bez szczęścia do gwiazd

Dział skautingu Pogoni Szczecin zbiera ostatnio sporo gratulacji. Żeby nie było wątpliwości – z reguły zasłużonych, bo Portowcy wskoczyli na poziom skuteczności transferów, który Antoniemu Łukasiewiczowi nawet się nie śnił (przypomnijmy – według dyrektora sportowego Arki 2-3 udane transfery na 10 to porządny wynik). Ale tak jak Pogoń znajduje dobrych piłkarzy, tak nie do końca […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Dziś możemy być naprawdę dumni!

Jose z Portugalii, John spod Liverpoolu, a nawet Jonatan na południu Jerozolimy. Dziś za sprawą sprzedaży praw telewizyjnych aż do siedemnastu różnych państw, Ekstraklasa może podbić serca setek tysięcy fanów w całej Europie, a nawet poza jej geograficznymi granicami. Jako jedna z pierwszych lig na kontynencie, na długo przed Anglikami czy Hiszpanami, polska elita wraca […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

„Wzrośnie intensywność”, „więcej kontuzji”. Jaka będzie Ekstraklasa w nowej rzeczywistości?

Wraca Ekstraklasa, więc wracają próby przewidzenia tego, co się będzie w niej działo. Zwyczajowo powinniśmy pytać ekspertów o mistrza kraju, spadkowiczów czy króla strzelców, ale w tej wyjątkowej sytuacji zajmujemy się nową rzeczywistością, w której się znaleźliśmy i wszystkimi aspektami, które się z nią wiążą. Kamil Kosowski, Paweł Golański, Leszek Ojrzyński i Czesław Michniewicz zmierzyli […]
29.05.2020
Weszło Extra
29.05.2020

Balić: „Czasami już w chwili wyjścia z szatni dostaję żółtą kartkę”

Sasza Balić to – takie mamy wrażenie – postać do tej pory nie do końca odkryta. Każdy kojarzy groźnie wyglądającego, mocno zbudowanego lewego obrońcę Zagłębia, ale niewiele było do tej pory materiałów z nim w roli głównej. Tu jakiś komentarz pomeczowy, tam krótka rozmowa do gazety. A przecież jeśli przyłożyć ucho tu i tam, to […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Trener Lavicka nie stawia na bezsensowne bieganie, a pracę z piłką

– Trener Lavicka nie jest z tych, którzy stawiają na fizykę, bezsensowne bieganie. Jest dużo pracy z piłką, taktyki. Ja jestem z tego zadowolony, bo jak miałem 18 lat, mogłem biegać nie wiadomo ile, a teraz to trzeba przyhamować, żeby dograć ten sezon – mówił Krzysztof Mączyński w rozmowie z Kanałem Sportowym.  Udało się biegać […]
29.05.2020
Weszło Extra
29.05.2020

Puste trybuny rozmontowują bombę, którą piłkarze zbroją w szatni

– Choćby nie wiem jak piłkarze próbowali się samodzielnie pompować, puste echo rozbraja wszystko – uważa Tomasz Łapiński o rozgrywaniu meczów bez kibiców. Z legendą Widzewa, a ostatnio między innymi literatem i ekspertem Polsatu Sport, rozmawiamy o tym, jak będzie wyglądać piłka po odmrożeniu. Co piłkarz czuje, gdy widzi puste trybuny? Z jakich powodów nie […]
29.05.2020