post Avatar

Opublikowane 12.11.2015 13:12 przez

redakcja

Na poziomie reprezentacyjnym, szczególnie w ostatnich latach, gdy w całej Europie odżyły ruchy odwołujące się do idei narodowych, rzadko zdarzają się „mecze zgodowe”. Częściej mamy do czynienia z „derbami” – jak choćby w niedawnych eliminacjach, gdy miecze skrzyżowali (niemalże dosłownie!) Serbowie i Albańczycy czy Rumuni i nasi bratankowie z Węgier. Dlatego też dziś z tysiąca powodów będziemy trzymać kciuki za zwycięstwo węgierskiej reprezentacji w Norwegii. Przed nami unikalna szansa organizacji meczu zgodowego, wokół którego atmosferę wojny zastąpi wspólne biesiadowanie przez całą fazę grupową. Dlaczego?

Ha, nie wiemy nawet do którego momentu powinniśmy się cofnąć. Wspólna walka niepodległościowa w połowie dziewiętnastego wieku? Do czasów Ludwika I? A może Stefana Batorego, urodzonego w Szilágysomlyó, łączącego funkcję Księcia Siedmiogrodu, Króla Polski i Wielkiego Księcia Litewskiego?

Dobra, to już za daleki odlot, chodzi nam jednak o ukazanie pewnej ciągłości w historii. Z pewnością swoje zrobiła tu geopolityka – Węgry, podobnie jak my, przeszły przez historię jako kraj otoczony wrogami, z których wielu to europejskie potęgi. Położenie na granicy wpływów „Zachodu” i imperialnej Rosji, której macki przez wieki sięgały aż na tereny Polski czy Węgier musiały odcisnąć piętno na ludziach. Komunizm. Najświeższe z bolesnych „wspólnych” wspomnień.

To nie kto inny, a Polak, generał Józef Bem rozkręcał na Węgrzech powstanie w 1848 roku. Za Wikipedią: w Budapeszcie znajduje się czternaście placów oraz ulic nazwanych jego imieniem. Człowiek, który stał się legendą walki o wolność w dwóch państwach.


Walka o wolność… Kolejny element łączący nasze narody. Wspólny wróg na wschodzie. To wszystko znajduje odbicie w decyzjach czy cytatach, które już na zawsze będą zbliżać. Pal Teleki, premier Węgier o tragicznej historii, który popełnił samobójstwo dostrzegając jak okrutnym błędem była współpraca z nazistowskimi Niemcami, przed śmiercią wsławił się dwiema decyzjami, dzięki którym pamięć o nim w Polsce na pewno szybko nie wygaśnie. Pierwsza – z 1920 roku, gdy to Węgrzy – jako jedyni na całym kontynencie – wsparli nas w walce z Rosjanami. To dzięki Telekiemu z południa dotarły do nas darmowe, wysłane na koszt Węgier posiłki w postaci uzbrojenia i zaopatrzenia. Węgry dostrzegały, że pokonanie bolszewików przez niepodległą Polskę jest w ich interesie. Zresztą – od wieków, aż po dziś silne Węgry to dobra wiadomość dla Polski, tak jak i silna Polska to fantastyczna wiadomość dla „Madziarów”.

Kolejna decyzja Telekiego to już niemal legenda. Początek drugiej wojny światowej. Węgry stają po stronie Państw Osi, ale ich premier w emocjonalnym liście do Hitlera pisze: Prędzej wysadzę nasze linie kolejowe, niż wezmę udział w inwazji na Polskę. Ze strony Węgier jest sprawą honoru narodowego nie brać udziału w jakiejkolwiek akcji zbrojnej przeciw Polsce. Jak zaznacza histmag.org – dzięki przychylności węgierskich władz, wielu Polaków ocaliło życie, sporo dotarło także tędy na zachód. Norman Davies w książce „Powstanie ’44” zaznacza, że rząd w Budapeszcie wydał rozkaz (!) zakazujący węgierskim żołnierzom stacjonującym w Warszawie udziału w walkach z powstańcami. Dowództwa Węgrów i Polaków planowały zresztą współpracę, ale po odkryciu węgierskich planów przez Berlin, Węgrów wycofano z okolic stolicy.

Doświadczenia „bratniej” opieki komunistów także dołożyły cegiełkę do tej coraz mocniejszej przyjaźni. Wymienić można choćby reakcję Polaków na węgierską rewolucję z 1956 roku – do szpitali zgłosiło się wówczas ponad dziesięć tysięcy krwiodawców, którzy chcieli w ten sposób wspomóc Węgrów. Z Polski ruszyły ogromne transporty medykamentów i innych towarów potrzebnych bratankom. Według Norberta Wójtowicza, pomoc Polaków można szacować na równowartość około dwóch milionów dolarów.

Nic dziwnego, że w oficjalnym kalendarzu i w Polsce, i u naszych bratanków znajduje się dzień przyjaźni polsko-węgierskiej.

Wróćmy jednak do futbolu. Tutaj bowiem gestów i geścików jest jeszcze więcej. Zaczynając od wykonanej w Polsce flagi towarzyszącej polskim kibicom wspierającym Węgrów na ich meczach:

polak wegier

Fot.SurgePolonia.pl

Przez wzajemne upamiętnianie ważnych dla obu narodów dat.

***

Co zaś czeka nas na boisku? Przede wszystkim: wysyp „naszych” Węgrów. Awans bratanków na Mistrzostwa Europy we Francji to także okazja do wypromowania kilku nazwisk z Ekstraklasy. Szansę na występ w barażach mają Lovrencsics, Kadar, Guzmics i serbsko-węgierski snajper Legii, Nikolić (na węgierskiej koszulce bodajże Nikolics). Tak, też nie możemy uwierzyć w projekt „Kadar na Euro”, ale już pozostałych trzech nie będzie wcale wyglądało na francuskich boiskach jak turyści. Inna sprawa, że i na Węgrzech, i w Norwegii panuje przekonanie, że to starcie… może nie gołej dupy z batem, ale krótkich spodenek z garniturowymi spodniami.

Choć gospodarze rozgrywanego dziś o 20.45 meczu nie mają już w składzie takich międzynarodowych gwiazd jak Solskjaer czy Carew, stanowią bardzo przyzwoity team solidnych rzemieślników. Szczególnie defensywa z Havardem Nordtveitem z Borussii Moenchengladbach, Evenem Hovlandem z FC Nurnberg czy Omarem Elabdellaouim, 23-latkiem z Olympiakosu, który ma za sobą przygodę z Manchesterem City, wygląda przyzwoicie. Wyłączając kompromitujące 1:5 z Chorwacją – w pozostałych dziewięciu meczach Norwegowie stracili tylko pięć goli.

Zdecydowanie gorzej wypada atak. Wystarczy spojrzeć na wyniki z fazy grupowej eliminacji, które w żadnym wypadku nie były imponujące – 1:0 i 2:1 z Bułgarią, 1:0 i 0:0 z Azerbejdżanem. 3:0 z Maltą wypada na tym tle jak festiwal strzelecki. Odegaard jest jeszcze za młody, trzy z trzynastu goli sieknął więc… defensywy pomocnik Norwich, Tettey. Jeśli upatrywać szansy Węgrów – to właśnie w nieszczególnie skutecznej ofensywie Norwegów.

Tym bardziej, że Węgry nie tracą zbyt wiele z tyłu. Oni również mieli w eliminacjach jedną strzelaninę – 3:4 z Grekami – poza tym tracąc zaledwie pięć goli w dziewięciu spotkaniach. Bezbramkowy remis z Rumunią, wyjazdowe 1:1 z Irlandią Północną i jeszcze jeden remis, 1:1, w Bukareszcie. Jasne, można pisać, że Węgrzy tak naprawdę ogrywali tylko Wyspy Owcze i Finlandię (po dwa zwycięstwa z tymi rywalami), ale z drugiej strony – przegrali tylko dwa mecze, w tym jeden na koniec, bez większego znaczenia, z Grekami.

Nie podejmujemy się więc typowania, za to zachęcamy do oglądania – to idealna rozgrzewka przed jutrzejszym sparingiem Polaków. Hajra Magyarok, do zobaczenia we Francji bratankowie!

Fot.FotoPyK

Opublikowane 12.11.2015 13:12 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
04.07.2020

Stal Mielec – Robin Hood I ligi. Ogrywa czołówkę, traci z dołem tabeli

Jak powinien grać lider tabeli w meczach z ekipami, które walczą o utrzymanie? Pewnie, konkretnie, efektownie. I właśnie takich przymiotników nie użyjemy, żeby opisać postawę Stali Mielec, która znów potknęła się w spotkaniu, w którym była zdecydowanym faworytem. Punkt z Mielca wywozi dziś Odra Opole, choć – szczerze mówiąc – drużyna Dietmara Brehmera może być […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Status quo zachowane, Miedź remisuje z Tyskimi

Bardzo fajnie ogląda się w ostatnich tygodniach I ligę, serio. Nie ma w tym krzty ironii, nawet jeśli momentami brakuje defensywnego ogarnięcia czy technicznej dokładności – atrakcyjność zupełnie to rekompensuje. Dzisiaj w Legnicy znów za nami bardzo przyjemne 90 minut: cztery gole, sporo okazji, wymiana ciosów i wynik, który nie daje nam żadnych odpowiedzi przed […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

LIVE: Czy dziś poznamy mistrza Polski?

W Warszawie pewnie czuć już przyjemne podniecenie przed wieczorem. Legia nawet w przypadku remisu przyklepie dziś mistrzostwo Polski. Ale zanim przeniesiemy się do Poznania, to najpierw przystaweczka – starcie Rakowa z Zagłębiem, czyli największych przegranych (?) rundy zasadniczej. A po klasku w Poznaniu jeszcze przeniesiemy się do Gdańska, żeby zerknąć na to, czy Lechia z […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Drugi spadek z rzędu? Zagłębie Sosnowiec pomyliło kierunki

Trzy mecze bez zwycięstwa, trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Zagłębie Sosnowiec zmieniało trenera i skrycie marzyło o wskoczeniu do grupy, która powalczy o awans w barażach. Marzenia zweryfikowało jednak życie, bo nawet mimo płaskiej tabeli, sosnowiczanom bliżej dziś do gry o utrzymanie niż o promocję. Co dzieje się w Sosnowcu i czy faktycznie kibice […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Lech Poznań, czyli tęsknota za byciem Miauczyńskimi

Czy komuś się to podoba, czy nie – czas duopolu legijno-lechowego był najciekawszym okresem w Ekstraklasie ostatniego dziesięciolecia. Nie tylko na boisku, ale i poza nim. Podbieranie sobie piłkarzy, wyścigi na szpileczki, Leśnodorski wytykający palcami błędy Lecha, Klimczak śmiejący się z podklejaniem gumą stołu przez Leśnodorskiego. Ale duopolu już nie ma. Jest monopol. I nawet […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stokowiec vs. Probierz. Kto kogo dzisiaj przechytrzy?

Lechia Gdańsk i Cracovia rozpaczliwie bronią się przed tym, by sezon 2019/20 zakończył się dla nich wielkim rozczarowaniem. Podopieczni Piotra Stokowca w pewnym momencie balansowali już na granicy spadku do dolnej ósemki, a jednak obecnie znów wyglądają na ekipę, która ma ochotę powalczyć o ligowe podium. Z kolei „Pasy” pokonały w ostatniej kolejce Pogoń Szczecin, […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stan Futbolu. Madej, Wąsowski, Kowalczyk, Rokuszewski

A już o 11:15 zapraszamy was na „Stan Futbolu”. Goście: Łukasz Madej, były piłkarz między innymi ŁKS-u Łódź. Maciej Wąsowski, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”. Wojciech Kowalczyk, legenda. Mateusz Rokuszewski, naczelny Weszlo.com, stały ekspert „Ligi Minus” i „Weszłopolskich”. Prowadzi Krzysztof Stanowski.
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

eWinner partnerem cyklu SEC 2020! Obstawiaj żużel, zgarnij freebet do 25 PLN!

Kolejny weekend żużlowych emocji to także kolejny weekend promocji „Postaw na żużel” w eWinner! To jednak nie koniec dobrych wieści od tego legalnego bukmachera. eWinner został bowiem oficjalnym bukmacherem cyklu Speedway Euro Championship 2020. Co to oznacza? Ten legalny bukmacher został partnerem pięciu żużlowych zawodów, które odbędą się w lipcu w Polsce. Żużlowcy odwiedzą następujące […]
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

Lucky Loser w Totolotku! Obstaw hity Ekstraklasy bez ryzyka!

Przed nami weekend pod znakiem hitów Ekstraklasy! Lech gra z Legią, a Piast ze Śląskiem, czyli naprzeciw siebie stanie cała czołowa czwórka. Nie ma co ukrywać – te spotkania mogą przesądzić o kolejności miejsc na podium. Dlatego też legalny polski bukmacher Totolotek oferuje nam świetną promocję! W ramach „Lucky Loser” mecze najwyższej ligi w kraju […]
04.07.2020
Inne sporty
04.07.2020

Jazda! Formuła 1 wróciła do życia. Zapowiedź sezonu 2020

Doczekaliśmy się. Po niespełna czterech miesiącach od planowanego startu w Australii ekipy wreszcie wyjadą na tor i odbędzie się Grand Prix Formuły 1. Na starcie nowego sezonu jest mnóstwo pytań: czy Lewis Hamilton znów wygra? Kto może mu przeszkodzić? Co z Kubicą? Czy Ferrari zdoła poprawić swój bolid? A to tylko część z nich. Na […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Wojciech Cygan: Dość tego frycowego, Raków zapłacił je w nadmiarze

Raków Częstochowa spokojnie się w Ekstraklasie utrzymał, co już jest godne podkreślenia, ale w szeregach beniaminkach nie ukrywają drobnego niedosytu. Sezon podsumowujemy z prezesem Wojciechem Cyganem. Czy był okres kryzysowy? Która z jego deklaracji jeszcze z czasów I ligi została zweryfikowana przez rzeczywistość? Czy są oferty na któregoś z zawodników? Ilu zakupów należy spodziewać się […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

„Lech nie chce być najlepszy w Polsce. Chce być lepszy od Legii”

Wiadomo, że starcie Lecha z Legią nie ma dziś cholernie wysokiej temperatury, bo wszystko jest właściwie wyjaśnione i Legii wystarczy tylko remis, ale to wciąż klasyk, który działa na wyobraźnie kibiców obu klubów. Tym bardziej że lechici nie chcą pozwolić Legii świętować na własnym boisku, to byłaby potwarz. Dlatego wciąż się może dziać i dlatego […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Kibice Korony chcą dymisji prezesa. Zając: Odejdę, gdy będę chciał

– Kibice są wściekli i otwarcie domagają się dymisji prezesa. W mediach społecznościowych ruszyła akcja, która ma zmusić Zająca do odejścia. Jednak on nie zamierza ustępować. – To ja będę decydował, czy i kiedy odejdę. Nikt z zewnątrz nie będzie mi mówił, co mam robić – stwierdził buńczucznie na antenie Canal+ Zając. Kilka chwil wcześniej […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Powrót duopolu coraz bliższy – zadecydują ostatnie kolejki i najbliższe okienko

Legia Warszawa nad Lechem Poznań. Legia Warszawa nad Lechem Poznań. Lech Poznań nad Legią Warszawa. Tak kończyła się liga w latach 2013-2015, ale co ważniejsze – tak układała się hierarchia siły polskich klubów w tamtym okresie. Była potężna Legia, za jej plecami aspirujący do miana potęgi Lech, dopiero gdzieś dalej peleton, w którym na pierwszy […]
04.07.2020
Weszło
03.07.2020

Arka zostaje w lidze! Może aż do poniedziałku

Nie żeby Arka, gdyby wygrała w Kielcach, miała jakieś szczególnie większe szanse na utrzymanie. Ale przynajmniej mogła odrobinę dłużej się połudzić. Liczyć sobie te matematyczne szanse. Albo przynajmniej zostawić po sobie, spadając, jako takie wrażenie. Tymczasem po remisie z Koroną sytuacja Arkowców wygląda tak, że Wisła Kraków już się utrzymała, a Wiśle Płock w czterech […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Na początku były żarty, ale teraz Chrobry naprawdę zbliża się do baraży…

Po dziewięciu ligowych kolejkach Chrobry Głogów prowadzony przez Ivana Djurdjevicia miał 4 punkty. Przegrał siedem z dziewięciu meczów, w tym dwukrotnie tracąc po pięć bramek. Kibice Lecha, którzy ucieszyli się z wylosowania swojego ulubieńca w Pucharze Polski, tuż przed meczem zastanawiali się, czy w ogóle dotrwa na stanowisku do spotkania I rundy.  Dziś głogowianie ograli […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Hejt Park: grillujemy Kowala!

W Hejt Parku można dziś grillować Kowala. A z tego co wiemy – Wojtek czeka na wasze trudne pytania. Prowadzi Krzysztof Stanowski. Zapraszamy!
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

ŁKS to nie drużyna. ŁKS to stan umysłu

Nie uwierzycie – ŁKS Łódź wyglądał dziś jak ekstraklasowa drużyna! Nie przez siedemnaście minut, nie po tym, jak mocno przymrużyliśmy oczy. Nic z tych rzeczy. Zupełnie szczerze musimy powiedzieć, że z przyjemnością obserwowaliśmy pierwsze 45 minut w wykonaniu drużyny Wojciecha Stawowego w meczu z Wisłą Kraków. Problem polega na tym, że sędziowie mają w zwyczaju […]
03.07.2020