Milan wraca do żywych, a 16-latek puszcza pierwszego gola z gry.
Włochy

Milan wraca do żywych, a 16-latek puszcza pierwszego gola z gry.

Trzecie zwycięstwo z rzędu, awans na szóste miejsce i odważne spojrzenie w górę tabeli – do trzeciej Romy strata wynosi cztery „oczka”, do lidera jedno więcej. Ale właśnie dziś Rzym był Milanowi przychylny. Zespół, który tak często w ostatnim czasie obrywał po głowie, w końcu zasłużył na pochwały. Podopieczni Sinisy Mihajlovicia wykonali w spotkaniu z Lazio kawał porządnej roboty.

Dobrze zorganizowani i ustawieni, z indywidualnymi przebłyskami, waleczni. To jeden z tych meczów, o których można powiedzieć o nich: drużyna. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Na szpicy kąśliwy Bacca, w ofensywie imponujący Bonaventura, solidny Montolivo w środku pola, między słupkami wychowanek Donnarumma. Milan to zwycięstwo wyszarpał, kilku zawodników czekają wizyty u lekarza. Alex po starciu z własnym bramkarzem stracił przytomność i wylądował w szpitalu.

Ten bramkarz to wspomniany Donnarumma. Chłopak, który odstawił na ławkę Diego Lopeza, ma 16 lat. W debiucie skapitulował raz po rzucie wolnym, w drugim spotkaniu nie puścił żadnej bramki, dziś – jedną. Ale starcie z Lazio było już na nieco innym poziomie, o wyższą stawkę… Mimo że gol trochę obciąża jego konto, to nie zawiódł. Co więcej, potwierdził, że Mihajlović ma podstawy, by na niego stawiać. Głosów, że to największy dziś skarb Milanu, nie brakuje. A skarbów lepiej nie trzymać w ukryciu.

Na ten uraz Alexa warto zwrócić uwagę z jeszcze jednego powodu: w jego miejsce wszedł Philippe Mexes. Jego pierwszy mecz w sezonie, pierwsze minuty i po pierwszym zagraniu – również pierwszy gol. Brzmi niewiarygodnie, to jedenastka kolejka. Francuz podwyższył wynik na 2:0, Milan prowadził już wcześniej. Bertolacci wykorzystał złą interwencję Federico Marchettiego, choć to dwukrotnie młodszy chłopak z Milanu miał się w bramce mylić. I przy trafieniu Mexesa golkiper Lazio znów dorzucił coś od siebie.

Piłkarze Mihajlovicia byli dziś lepsi, i to znacznie. 3:1 to jest przypadek, zwłaszcza że wyprowadzoną w końcówce kontrę – ze świetnym zagraniem Bonaventury do Bacci – moglibyśmy oglądać w kółko. Milan ma kilku fajnych ciekawych ludzi, zaczyna wyglądać na zgraną i uzupełniającą się grupę. Może i nie wygra w tym sezonie Ligi Mistrzów, jak typował Beckham, ale powoli zaczyna się odradzać.


Lazio 1-3 AC Milan | All Goals and Highlights… przez zidanekrisz

KOMENTARZE (0)

WordPress Lightbox