Mundial pod choinkę? Prawie. Zakulisowa młócka na szczycie
Weszło

Mundial pod choinkę? Prawie. Zakulisowa młócka na szczycie

Gdyby zakulisowe gierki FIFA przenieść na boisko, byłyby remisem 4:4, w którym jedna z drużyn przegrywała 0:3 do przerwy, ale zarazem straciła zwycięstwo w ostatniej minucie. W dogrywce jedni i drudzy mieli po zmarnowanej jedenastce, a przed nami decydujące karne. Dzieje się, naprawdę dzieje się, tylko w ostatnich dniach prokurator generalny Szwajcarii oficjalnie wytoczył Blatterowi zarzuty, UEFA przegrała w gabinetowych przepychankach z Oceanią, a mundial w 2022 będziemy oglądać w przerwach między odśnieżaniem a świątecznymi porządkami.

Piątek. Blatter na jednym ze swoich zebrań, podczas gdy szwajcarska policja przeszukuje jego gabinet. Służby zamroziły 121 tajemniczych kont bankowych i zabezpieczyły 11 terabajtów danych wszelakich. Danych mających, rzecz jasna, kompromitować całą wierchuszkę światowego futbolu. Sekretarz generalny FIFA, Jerome Valcke, już został zawieszony parę dni temu, Jack Warner stoi pod ścianą i pewnie zacznie współpracować z FBI, byleby uratować własną skórę, a Blatter pierwszy raz w historii usłyszał oficjalne zarzuty – smród często gęstniał, ale nigdy tak bezpośrednio go nie dotykał. Przesłuchiwany był bite pięć godzin, a to dopiero początek. Nie ma już żadnych wątpliwości, że pętla się zacieśnia, a jakieś poważne zmiany w tej organizacji zostaną dokonane. Najwyżsi oficjele są umoczeni po szyję, nie potraktuje ich poważnie nikt, w tym także możni sponsorzy.

Ciekawe jednak, że w tej – jak się modnie mówi – gównoburzy obrywają także tacy, którzy z tym układem mieli walczyć. Weźmy choćby Platiniego, którego pewne papierzyska z gabinetu Blattera też obciążają, a raczej – póki co zainteresowały prokuratorów, a czy faktycznie go obciążają to się dopiero okaże. Tak czy inaczej, chodzi o dwa miliony franków szwajcarskich, które szef UEFA dostał od Blattera za bliżej nieokreślone działania w latach 1999 – 2002, kiedy niby miał pełnić funkcję doradcy Szwajcara. Wypłata została dokonana jednak dopiero w 2011, tuż po czwartych zwycięskich wyborach Blattera, a gdy Platini był już szefem UEFA. Są tutaj kwestie, które wzbudzają pytania i tak – Platini również w piątek był przepytywany przez odpowiednie służby. Tuż po przesłuchaniu (?) wydał oficjalne oświadczenie, w którym zapewniał, że to po prostu element jego pełnej współpracy z służbami celem zwalczenia korupcji, ale wymowne: William Hill, a więc ceniony bukmacher, tuż po tych oświadczeniach znacząco obniżył szanse Francuza w walce o stołek szefa centrali piłkarskiej.

Warto też zauważyć, że UEFA w piątek przegrała z Oceanią dwa mundialowe miejsca. Spokojnie, dorosłe mistrzostwa póki co są nietknięte, ale już te w kategoriach U17 i U20 zostały naruszone. W obu Oceania ma teraz DWA miejsca, podczas gdy Europa wyłącznie pięć zamiast sześciu. Nie mamy wątpliwości: to już początek walki o głosy, a najwyraźniej w Oceanii jest sporo niezdecydowanych. Nie wygląda też to na zwycięstwo Platiniego. Inna decyzja, która wpłynie na futbol: turniej olimpijski w Rio nie będzie oficjalnym terminem, a więc kluby nie będą miały obowiązku zwalniać na niego piłkarzy. Będzie to zależało tylko od ich dobrej woli.

Najważniejszą informacją jest rzecz jasna, że już oficjalnie mundial w Katarze zaplanowano pomiędzy 21 listopada a 18 grudnia, kończąc go w dniu wielkiego katarskiego święta państwowego. Pierwszy raz w historii oglądalibyśmy mistrzostwa w przerwach od odkurzania, trzepania dywanów i kupowania świątecznych prezentów. Będzie on krótszy, a więc piłkarze będą musieli zasuwać jeszcze więcej w tym okresie, co – i tak rozdrażnionym już klubom – na pewno się nie spodoba. Powiecie – e, to jeszcze tyle lat, że wiele może się wydarzyć, a w FIFA taki dym, że tym bardziej trudno przesądzać. Ale zwracamy uwagę – Platini głosował na Katar, a książę Ali, drugi najpoważniejszy kandydat, który już ostatnio zebrał w walce z Blatterem aż 73 głosy, pochodzi z regionu, tak więc na pewno zabierać Katarczykom niczego nie będzie.

My mamy tylko jedną prośbę: niech jakiś amerykański producent nakręci o FIFA serial. To mógłby być trzymający w napięciu hit z dreszczykiem, trupami hurtowo wypadającymi z szafy i zwrotami akcji godnymi najlepszych scenarzystów.

KOMENTARZE (0)