post Avatar

Opublikowane 30.08.2015 14:31 przez

Piotr Tomasik

To pierwszy trener, który wygrał trzy ligowe spotkania z Jose Mourinho. W sobotę pokonał Chelsea na wyjeździe 2-1 i choć nie było to może zwycięstwo bezapelacyjne, to na pewno nie było fartowne. Przede wszystkim – nie wymagało też parkowania autobusu. Jego Crystal Palace przed przerwą reprezentacyjną na pewno nie wypadnie poza podium Premier League. I niewiele jest w tym przypadku.

Karierę piłkarską zaczął w 1987 roku jako 26-latek. Wtedy został profesjonalistą, podpisał kontrakt z Crystal Palace, którego później został legendą. Może nie jako piłkarz, wokół którego kręciła się gra zespołu, ale jako zawodnik, który strzelił jednego z najważniejszych goli w historii klubu. Wcześniej grywał w Whyteleafe, Epson, Ewell, Corinthian Casuals, Dulwich Hamlet i Yeovil Town. Zarabiał niewiele, więc pracował jako szklarz. Nie w jakiejś małej manufakturce na obrzeżach Londynu, w stolicy Anglii pomagał przy budowie najwyższych budynków, a musiał też czasem wybrać się do Dubaju.

Talentu nigdy nie miał za wiele, ale jak to się mówi w takich sytuacjach – trenerzy, już w najwyższej klasie rozgrywkowej, doceniali jego pracowitość i waleczność. Typowy angielski pracownik środka pola, który do tego w szatni był dobrym, porządnym kumplem. Robotnicze początki pracy wyostrzyły jego ripostę, a lata spędzone w angielskich niższych ligach, jak sam mówi, wykształciły taktyczny zmysł. Gdy piłkarze Crystal Palace wracali z wyjazdu, Pardew zwykle chciał rozmawiać o taktyce, o decyzjach piłkarzy. Wiedział, kto ile wygrał i przegrał główek. – Już wtedy było widać, że to materiał na trenera – mówią jego koledzy z drużyny.

Piłkarz który w kilkanaście miesięcy przeszedł z placu budowy do angielskiej elity moment sławy miał tylko jeden. Ale to wystarczyło, by później być nazwanym „Super Alem”. – Wziął się znikąd, trafił z Yeovil, wprowadził Crystal Palace do finału! – krzyczał komentator John Motson, gdy skończył się półfinał Pucharu Anglii w 1990 roku. Londyńczycy pokonali Liverpool 4-3. W finale przegrali z Manchesterem United, choć dopiero w powtórce. Dlatego później, gdy będzie wracał na Selhurst Park, teksty o powrocie pisały się same. Zresztą rozmówcą jest wdzięcznym – ładnie opowiada, nie wchodzi w szczegóły, trzyma się ogółu, to lepiej się sprzedaje. Teraz zapowiada, że chce powtórzyć tamten finał.

Zapisał się też w historii Tottenhamu – uczestniczył w najwyższej porażce klubu w Europie. Pod koniec kariery, w 1995 roku, szukał klubu, zaoferowano mu kilka meczów w Intertoto dla Spurs i dołączył do młodzieżowców i rezerwowych w walce o europejskie puchary dla ekipy z White Hart Lane. W Pucharze Lata najsilniejszym rywalem była niemiecka Kolonia, która pokonała Tottenham 8-0.

Później było już wiadomo, że zostanie trenerem, więc w Barnet i Reading łączył obowiązki piłkarza ze szkoleniem. Ten ostatni klub dał mu potem pierwszą szansę pracy jako menedżer. Szło mu tak dobrze, że zgłosił się West Ham, zaczęły się podchody, a sam Pardew dał się uwieść. To będzie leitmotiv jego kariery trenerskiej – z niemal każdego miejsca pracy odchodził raczej w kontrowersyjnych okolicznościach niż w atmosferze uśmiechu i pełnego zrozumienia.

Tak było w Reading, West Hamie i Charltonie. W Southampton, mimo niezłych wyników i pierwszego pucharu od 34 lat (Johnstone’s Paint Trophy, trofeum dla zespołów z niższych lig), został zwolniony, bo nie dogadywał się z prezesem Nicolą Cortese. W klubie odczuwano, że z drużyną dzieje się coś niedobrego, że sztab szkoleniowy nie podziela wizji klubu.

W 2010 roku trafił więc do Newcastle. Był to ruch kontrowersyjny i to z obydwu stron. Na północy nie chcieli go kibice, a większość kolegów Anglika po fachu odradzała mu przenosiny. Poza Sir Aleksem Fergusonem, który stwierdził, że Pardew przyda się wyprowadzka poza Londyn. No i trener doprowadził do renesansu drużyny znad rzeki Tyne. Newcastle grało szybki, ofensywny futbol, nigdy się nie poddawało. Angielski ideał. W pierwszym pełnym sezonie zajął piąte miejsce i Sroki w następnym mogły grać w pucharach. Doszły do ćwierćfinału Ligi Europy, ale to odbiło się na formie w lidze – w 2013 roku Newcastle było blisko spadku.

Presja musiała znaleźć ujście. Najpierw w styczniu 2014 roku, gdy Pardew nazwał trenera Manchesteru City Manuela Pellegriniego „starą cipą”, a później w marcu – wówczas trener pociągnął z byka Alexa Meylera, piłkarza Hull City.

Dostał siedem meczów kary i 100 tys. funtów grzywny. Zwrócił się do związku menedżerów i piłkarskich i zaczął pracować z psychologiem sportowym. Ale nie naprawiło to wyników zespołu – w 2014 roku Newcastle długo było najgorszym zespołem w lidze.

W następnym sezonie pierwsze zwycięstwo przyszło 18 października. I rozpoczęła się seria sześciu zwycięstw z rzędu we wszystkich rozgrywkach. Teraz mówi się, że Pardew najlepiej reaguje wtedy, gdy naprawdę jest pod presją. Skorygował ustawienie zespołu, inaczej porozdzielał role i Newcastle znowu zaczęło grać po prostu ładnie, ofensywnie. Z zębem. Ale to nie wystarczało – fani wciąż chcieli zwolnienia trenera. Do tego ten nie miał wielkiego wpływu na transfery, więc musiał kroić skład z takiego materiału, jaki dawali mu szefowie.

Wtedy wiedziałem, że to nigdzie nie zmierza. Potrzebowałem nowego wyzwania – stwierdził.

I pojawiło się Crystal Palace, które nie tylko potrzebowało punktów, ale przede wszystkim jakiejkolwiek nadziei na lepsze czasy, której nie dawał, w sumie na żadnym etapie, trener Neil Warnock, szkoleniowiec pozbawiony wizji. Londyńczycy zapłacili Newcastle trzy miliony funtów i z początkiem tego roku Pardew zameldował się na Selhurst Park.

Ale najpierw było spotkanie w Birmingham, z Aston Villą, również okopaną w walce o utrzymanie. Było 0-0, co jak na tak słabo grający zespół jak Crystal Palace, to dobry rezultat i tak też czuli to piłkarze. Po meczu do szatni gości wszedł jednak Pardew i pozbawił ich złudzeń. – Powiedział: „Brawo chłopaki, niezły wynik, ale takie mecze trzeba wygrywać” – wspomina pomocnik James McArthur. W następnym spotkaniu londyńczycy pokonali Tottenham 2-1. Ten sam, który kilka dni wcześniej rozmontował Chelsea.

Rewolucja Anglika wciąż trwa. Crystal Palace gra jak wcześniej Newcastle. Podaje ryzykownie, ale pewnie, dużo strzela, często atakuje. Świetnie radzą sobie skrzydłowi – Yannick Bolasie i Wilfried Zaha raz po raz napędzają akcje zespołu. Ale serce zespołu bije w środku pola, dokładnie w tym miejscu, który zajął Yohan Cabaye, nowy nabytek Orłów.

Transfer z PSG – mistrza Francji, jednego z najbogatszych klubów w Europie do angielskiego średniaka raczej szokował i był dowodem na to, że Premier League staje się ligą sama dla siebie – tutaj każdy ma pieniądze na spore transfery. Ale nie byłoby tego zakupu, gdyby nie Pardew, dobrze znający Francuza z Newcastle. Dla Anglika Cabaye to, zachowując proporcje, Cesc Fabregas – piłkarz, który wie, kiedy przyspieszyć, a kiedy zwolnić akcję. I argument dla tych, którzy chcieliby z Selhurst Park odejść. Bo gdzie mogliby dostawać lepsze podania?

Pardew wrócił do Londynu i wiele wskazuje na to, że w końcu ma spokój. W gabinecie może czuć się jak w domu, bo mieszkają tam dwie białe papużki, które jego córka nazywa „gołąbkami pokoju”. W końcu może też myśleć długoterminowo – dogląda rozbudowy ośrodka treningowego, który od niedawna wyposażony jest w imponujące centrum medyczne. Chce pozostawić w klubie kilka pucharów i zapewnia, że jego klub może walczyć o piłkarzy z Aston Villą, Evertonem, może nawet Tottenhamem.

Na razie wszystko wygląda jak z bajki. Pardew jest w klubie, w którym traktowany jest jak legenda i do tego ma wyniki. Historia pokazuje, że z czasem może mieć kłopoty, może dojść do załamania formy. I wtedy się okaże, którą twarz tak naprawdę ma – tę, która pociągnęła z byka rywala, czy tę, która doprowadza z czasem do serii zwycięstw.

JACEK STASZAK

Opublikowane 30.08.2015 14:31 przez

Piotr Tomasik

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
21.09.2020

Rasak opuszcza Klub Zero. Fotel prezesa zostaje w Płocku!

Prezesi w Klubie Zero zmieniają się jak – nie przymierzając – niegdyś w Śląsku Wrocław. Jeśli czytacie nas regularnie od lat, pewnie znacie założenie tego elitarnego tworu, ale dla wszystkich niezorientowanych szybkie przypomnienie – to klub złożony z zawodników, którzy jeszcze nigdy nie zdobyli gola na najwyższym poziomie ligowym w Polsce. Warunki przyjęcia? Co najmniej […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Czy Tomas Huk wreszcie okaże się wzmocnieniem Piasta?

Zastępowanie czołowych zawodników bez większej szkody dla drużyny to ostatnimi czasy specjalność Piasta Gliwice. Waldemar Fornalik po sezonie mistrzowskim potrafił utrzymać zespół w czołówce polskiej ligi, mimo że stracił kilka kluczowych ogniw. Tego lata musi ponownie dokonać tej sztuki, ale początek rozgrywek wskazuje, że na niektórych pozycjach może być z tym problem, szczególnie w tyłach. […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia skorzysta na pucharach Piasta?

Zakończenie ligowego weekendu nie musi być wcale smutne. A kiedy na boisko wychodzą piłkarze Jagiellonii, w której meczach w tym sezonie padło już 13 bramek, na pewno tak nie będzie. W dodatku Jagiellończycy mierzą się z Piastem Gliwice, czyli naszym eksportowym klubem, więc emocje będą gwarantowane. A my spróbujemy coś na tym ugrać w Totolotku! […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Wilczek strzela Brondby, Przybyłko z dubletem, szalony weekend w Championship | STRANIERI

Weekend bez bramek Polaków? Takiego od dawna już nie uznajemy. Do gry wróciły już wszystkie najsilniejsze ligi świata, włącznie z Bundesligą i Serie A, więc na boiskach mamy coraz więcej biało-czerwonych akcentów. Powody do uśmiechu są jednak zwykle takie same, bo każdy się spodziewa, kto błysnął w ten weekend w Europie i na świecie. Niemniej […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

PRASA. Michniewicz bliski poprowadzenia Legii

W poniedziałkowej prasie: Czesław Michniewicz blisko Legii Warszawa, historia Mateusza Klicha prowadząca go do goli w Premier League, pochwały dla Górnika Zabrze, krytyka dla Legii, echa konfliktu Kucharski-Lewandowski. Zapraszamy na prasówkę. PRZEGLĄD SPORTOWY Po 22 latach Górnik Zabrze wygrał na Legii, którą może przejąć trener Czesław Michniewicz. Czarne chmury zbierały się nad Vukoviciem od jakiegoś […]
21.09.2020
Weszło
20.09.2020

Pewna wygrana Juventusu w debiucie Pirlo, koszmarny kiks Bereszyńskiego

Andrea Pirlo może nie wszedł do środowiska trenerskiego razem z drzwiami i futryną, ale na pewno nie zasiał ziarna wątpliwości, czy nadaje się do tego zawodu. Udanie zadebiutował jako szkoleniowiec Juventusu, który nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem Sampdorii. Niestety, swoją cegiełkę do tej porażki dołożył Bartosz Bereszyński. Polski obrońca długo – w porównaniu do […]
20.09.2020
Hiszpania
20.09.2020

Ligowy falstart Realu Madryt

Widzieliśmy już tyle meczów tego typu… Jedna drużyna, murowany faworyt, od pierwszej minuty bawi się piłeczką. Tu jakiś drybling, tam jakaś klepka, po stracie zazwyczaj od razu pressing i odzyskanie kontroli. Ale czy piłkarze tworzą jakiekolwiek groźne sytuacje? No nie, minuty mijają, blok defensywny rywali się przesuwa, w poczynania faworyta zaczyna się wdawać pośpiech oraz […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Ręka Trałki nie była ręką Boga. Lech wyszarpał wygraną w derbach

25 lat czekania na derby Poznania i jeśli mamy być szczerzy, po dzisiejszym meczu nie poczuliśmy żalu, że ta przerwa była tak długa. Od starcia Lecha z Wartą oczekiwaliśmy znacznie więcej, oczywiście głównie ze strony gospodarzy. „Kolejorz” zaliczył najmniej jakościowy występ w tym sezonie, ale paradoksalnie właśnie w nim zgarnął pierwszy ligowy komplet punktów. Wartę […]
20.09.2020
Anglia
20.09.2020

Wydaj miliony na nowych napastników, trzymaj w bramce Kepę

Żeby wyliczyć wszystkich błyskotliwych zawodników ofensywnych Chelsea, musielibyśmy zaangażować obie dłonie, a i tak mogłoby to nie wystarczyć. Już w okresie transferowej smuty klub zdołał dostarczyć paru ciekawych piłkarzy, głównie ze swojej słynnej Loan Army. Tammy Abraham, Mason Mount czy Christian Pulisic ciągnęli wózek w ciężkich czasach, więc w nagrodę w minionym okienku otrzymali pierwszorzędne […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

LIGA MINUS: Górnik miażdży Legię, Vuko na wylocie?

Jak co kolejkę zapraszamy was na szaloną podróż wraz z szalonymi podróżnikami. Tym razem w świat Ekstraklasy zabiorą was Wojciech Kowalczyk, Leszek Milewski, Jakub Białek i Paweł Paczul. Jest o czym gadać! Legia dostała w trąbę, mówi się, że Vuković może wylecieć, Lech wygrał derby. No to wio! 
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Pożegnanie Bohara w meczu do kotleta

Jeśli chodzi o pierwszą połowę meczu Zagłębia z Cracovią, to chcemy wam powiedzieć, że to było całkiem udane lato, może nie tak ciepłe jak dwa lata temu, ale też dużo nie padało i można było korzystać z pogody. Pojeździć na rowerze, popływać, zjeść loda czy pograć w cymbergaja w nadmorskim kurorcie, zapijając kolejne punkty piwkiem […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

„Wsiadłem w karetkę i wyjechałem ze stadionu”. Patologia w Olimpii Elbląg

Dzieje się, dzieje w II lidze i nie dzieje się dobrze. W Olimpii Elbląg doszło do niezłej patologii. Zaczęło się od tego, że pseudokibice przeprowadzili rozmowę motywacyjną z piłkarzami klubu po przegranym meczu z Bytovią, którą łagodzić próbował trener Łukasz Kowalski. I niestety – za kolejny cel pseudofani obrali sobie jego. W konsekwencji kolejny mecz […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Korona grała, Górnik strzelał. Beniaminek lepszy od spadkowicza

Strzały na bramkę? 20:3 dla Korony. Bramki? 2:0 dla Górnika. Kielczanie zostali kolejną ofiarą beniaminka z Łęcznej, który do ligi wchodzi w kapitalnym stylu. Owszem, ekipa Macieja Bartoszka była najpoważniejszym rywalem Górnika, jednak nie zmienia to faktu, że bilans: trzy mecze, dziewięć punktów i zero straconych bramek, wygląda lepiej niż solidnie. Nie byłoby tego sukcesu, […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

LIVE: Derby Poznania. Na papierze pogrom. Na boisku wyrównany mecz!

Siemanko! Niedziela, popołudnie, Ekstraklasa, a więc także nasza relacja LIVE. Dziś Ekstraklasa serwuje nam dwa mecze. Na start – Zagłębie Lubin kontra Cracovia. Na papierze to spotkanie ma wszystko, by było ciekawe. Zwłaszcza, że Cracovia jest podrażniona po dwóch wpadkach z beniaminkami i chce zdobyć wreszcie jakieś punkty na plus (bo ujemne już nadrobiła). Później […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Andrea Pirlo z wymarzonym debiutem? Juventus zaczyna sezon

Sampdoria Genua. Co przeciętny polski kibic wie o tym klubie? Ach, grali kiedyś z Legią. No i to ci od Linetty’ego i Bereszyńskiego. A właściwie już jednego z tej dwójki, bo były pomocnika Lecha zameldował się już w Torino. Między innymi dlatego Juventus nie powinien mieć dzisiaj problemów ze spraniem rywala. Przed Andreą Pirlo okazja […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Czy Warta Poznań strzeli kiedyś gola w Ekstraklasie?

Warta Poznań nie tylko nie strzela goli, ona nawet nie tworzy sobie zbyt wielu okazji bramkowych. I co więcej – nie jest to stan, który nas jakoś wyjątkowo zaskoczył. O ile w pierwszym meczu z Lechią Gdańsk udawało im się jeszcze coś wykreować, o tyle w dwóch kolejnych spotkaniach Zieloni ewidentnie grali na bezbramkowy remis. […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Timo Werner poprowadzi Chelsea do zwycięstwa z Liverpoolem?

„The Blues” kontra „The Reds” czyli ligowy klasyk w Premier League. Na takie spotkania długo się czeka, choć akurat w tym sezonie niekoniecznie znalazło to swoje zastosowanie, bo przecież mamy dopiero drugą ligą kolejkę. Niemniej szykuje nam się ciekawe starcie, bo wzmocniona Chelsea potrzebuje trampoliny, żeby lepiej wejść w sezon. Zresztą przekonujące zwycięstwo przyda się […]
20.09.2020
Weszło
20.09.2020

Turysta Remy, leniuch Stolarski, czyli krótka rzecz o kompromitacji

To będzie opowieść o dwóch takich, co skompromitowali się z Górnikiem Zabrze. Pierwszy bohater maczał palce przy trzech bramkach przyjezdnych z Zabrza, prezentując całą gamę niekompetencji. Od złego ustawienia, przez krycie na radar, po pilnowanie pustej przestrzeni. Dosłownie wszystko, co tylko najgorsze może zrobić obrońca, wyłączając samobója. Drugi bohater zaś pokazał, że jest niezwykle konsekwentny […]
20.09.2020