Wasiluk z nowym kontraktem, czyli liga się cywilizuje
Weszło

Wasiluk z nowym kontraktem, czyli liga się cywilizuje

Kontuzje to proza piłkarskiego życia, nie uniknie ich żaden zawodnik. Niestety często także w polskiej lidze zdarzało się, że gracz był noszony na rękach póki był zdrowy, a w momencie, gdy zdrowie mu się posypało, klub się od niego odwracał. Cieszą więc takie historie, jak ta której bohaterem jest Marek Wasiluk.

Przypomnijmy: zwycięstwo Jagi z Legią w lutym zostało okupione poważną kontuzją defensora Jagiellonii, który zerwał więzadła krzyżowe. Na Twitterze napisał nawet wówczas wymowne „do zobaczenia za dziesięć miesięcy” i istotnie czekała go długa, trudna walka o powrót do pełnej dyspozycji. A pamiętajmy, że gdy w czerwcu przechodził do Białegostoku podpisał roczny kontrakt (z opcją przedłużenia o dwa lata), więc teoretycznie latem mógłby zostać zdany wyłącznie siebie.

Tak się jednak nie stało, bo Jagiellonia właśnie postanowiła zaoferować kontuzjowanemu graczowi nowy trzyletni kontrakt. Reakcja mogła być tylko jedna:

My też doceniamy ten ruch, jest właściwy, można go śmiało nazwać przykładem „cywilizowania się” piłki w naszym rodzimym wydaniu. Wiemy doskonale, że ten sam Wasiluk gdzie indziej mógłby zostać odpalony, a dyrektor argumentowałby wtedy, że nie wiadomo kiedy gracz wróci i jak będzie się prezentował po urazie. W Białymstoku wierzą, że będzie dobrze, a sami postarają się przywrócić piłkarza do pełni sprawności. Normalność?

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (0)