Image and video hosting by TinyPic
Eliminacje do mundialu startują z pompą. Na początek zwycięstwo najgorszych.
Weszło

Eliminacje do mundialu startują z pompą. Na początek zwycięstwo najgorszych.

W Polsce żyjemy właśnie powołaniami Nawałki na kluczowe starcia eliminacji Euro 2016, ale gdzieś tam, na końcu świata, już zaczęła się walka o rosyjski mundial. Pierwsi o tę stawkę zaczęli się bić najsłabsi z najsłabszych w Azji. Dopiero za kilka lat okaże się, czy ten dzień był proroczy, ale wystartowaliśmy bowiem od sensacji nad sensacje.

Wielki dzień najgorszych na świecie

To jednak zawsze wydarzenie w futbolu, gdy najgorsza kadra świata, ta z samego dna rankingu FIFA, wygrywa mecz. A jeszcze wyjazdowy i o stawkę? Duża sprawa. Chłopaki z Bhutanu są bohaterami dnia, a 1:0 na wyjeździe ze Sri Lanką jedną z weselszych historii tygodnia. Jeszcze dwa lata temu obrywali od kogo popadnie. 0:3 od Afganistanu, 2:8 od Malediwów, 2:5 od Sri Lanki. Od czasu tamtych klęsk nie grali wcale, ale miesięczne zgrupowanie w Tajlandii najwyraźniej zrobiło swoje. Teraz są na prostej do kolejnej rundy kwalifikacji, gdzie mogą trafić na Iran czy Japonię.

Powyżej rozstrzygający gol. Największą gwiazdą Bhutanu jest Chencho Gyelshen, na co dzień grający w Tajlandii. Nie brzmi to może zbyt poważnie, ale biorąc pod uwagę, że cała reszta kopie amatorsko Bhutanie… Chencho to zawodnik z innego świata.

Import graczy daje efekty, czyli historyczne zwycięstwo Timoru Wschodniego

Kolejne przełamanie. Pierwsze zwycięstwo Timoru Wschodniego w historii eliminacji mundialu. Ale czemu się dziwić, skoro w kadrze są piłkarze FC Porto? Lokalnego FC Porto Taibesi, ale zawsze…

Image and video hosting by TinyPic

Nie ma to jak zaimprowizowana trybuna na słupie

Szczerze mówiąc nie zdziwimy się, jeśli Timor jeszcze namiesza. Zwykle dostawali baty i to srogie, ale teraz postawili dość mocno na importowanie talentu. W reprezentacji znajdują się gracze urodzeni w Brazylii, Nowej Zelandii, Australii, Indonezji, Hiszpanii i Portugalii, ale którzy dzięki korzeniom mogą grać dla ekipy z Południowej Azji. A na tym poziomie piłkarz taki jak Murilo, wychowanek Bahii, teraz grający na ataku w J-League 2, robi różnicę. Dzisiejsze 4:1 z Mongolią, mającą tylko rodzimych graczy, wcale w tym kontekście nie zaskakuje.

Bramka dnia w meczu Brunei

Maleńkie Brunei, słynące przede wszystkim ze swojej obrzydliwie bogatej rodziny królewskiej. Prawie cała reprezentacja gra w klubie Duli Pengiran Muda Makhota, który na co dzień tłucze się w singapurskiej S-League i to nawet z sukcesami, bo rok temu zostali wicemistrzem. Właścicielem DPMM jest książę Al Muhtadee Billah, więc nie zdziwilibyśmy się, gdyby Makhota latała na mecze złotym samolotem. Co ciekawe, Billah sam dawniej był bramkarzem w tej drużynie.

Dzisiaj wygrali 1:0 z Tajwanem dzięki najefektowniejszej bramce dnia. Kuriozum, które musicie zobaczyć:

Polski trener na minusie

Nasz akcent zaraz od startu eliminacji. Polak z Amerykańskim paszportem, Jacek Stefanowski, który prowadzi kadrę Nepalu. W reprezentacji ma samych lokalnych chłopaków i jednego ananasa z innego świata, czyli siedemnastolatka z Genku. Jaki prezentują poziom?

Image and video hosting by TinyPic

Jak na Południową Azję bywa gorzej, bo w organizowanych w Katmandu mistrzostwach regionu doszli do półfinału. Z drugiej strony jednak w zeszłym roku Nepal wygrał tylko jeden mecz, 1:0 w sparingu z… Nepalem U16. Stefanowski podkreśla, że przyszłe roczniki mogą bardziej namieszać, bo mocno inwestuje się tutaj w juniorską piłkę, ale póki co będzie ciężko. Szczególnie, że od razu wpadli na najwyżej rozstawioną w tej fazie ekipę, czyli Indie, i już zdążyli dostać 0:2 na wyjeździe. To raczej koniec drogi.

Indie

Włodarze Indian Super League przekonywali, że ich projekt nie jest skokiem na kasę, a ma autentycznie pomóc rozwojowi hinduskiej piłki. Cóż, póki co, choć transmitowano takie hity jak Sri Lanka – Bhutan, w mających miliard mieszkańców Indiach nie znalazł się chętny na pokazanie pierwszego po zakończeniu ISL meczu kadry o stawkę. Słabo, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że jednym z głównych sponsorów ISL była stacja telewizyjna, mająca też rozliczne wpływy w związku.

Ciekawi nas, czy doświadczenia z gry przeciwko uznanym zawodnikom faktycznie podniosą poziom hinduskiej jedenastki. Na dzień dobry znalazło się w niej siedmiu debiutantów, więc jest interesująco. Stare strzelby wiele więcej niż w przeszłości by nie zrobiły, to pewne. Póki co jednak za strzelanie musiał brać się Sunil Chetri, tutejsza legenda. Dwa gole i zmarnowany karny – to jego bilans, ale zapewniający 2:0 z Nepalem, co de facto daje awans dalej.

Osobliwy Dream Team Pakistanu

Do rozegrania pozostał dziś jeszcze mecz, Jemen – Pakistan. Zwróćcie uwagę na jedenastkę gości: Ponoć numer siedemnaście to prawdziwy dyktator środka pola, a dziewiątka nokautuje rywali swoimi bramkami.

Image and video hosting by TinyPic

Słówko o tym, co dalej

Image and video hosting by TinyPic

Pełen zestaw gier. Co czeka zwycięzców? Źrodło: Wikipedia

Co czeka tych, którzy przejdą dalej? Azjatycka federacja trochę pozmieniała zasady i wydaje się, że na lepsze. Dawniej maluczcy wpadaliby teraz na jednego nieco silniejszego rywala i tyle ich widziano. Teraz natomiast zacznie się faza grupowa, czterdzieści najlepszych drużyn kontynentu (wliczając szczęśliwców z powyższych par) zostanie przydzielonych do pięciozespołowych grup. Zwycięzcy tychże grają dalej o mundial, prawie całą resztę czekają kolejne gry, w których tym razem stawką kwalifikacja do Pucharu Azji. Możecie się więc śmiać ze starć takich jak Sri Lanka – Bhutan, ale dla tych piłkarzy, dla tamtych federacji, stawka jest ogromna. Wygrani będą całe lata bić się z poważnymi zespołami, co naturalnie będzie najlepszym gruntem pod rozwój. Przegranych czeka niebyt.

KOMENTARZE (0)

Najnowsze wpisy

INNE SPORTY