post Avatar

Opublikowane 02.01.2015 21:48 przez

redakcja

Angola, dla przeciętnego Polaka totalna egzotyka, koniec świata i ebola. Oczywiście, kraj ma swoje problemy, z korupcją i inflacją na czele, ale zarazem dzięki ogromnym zasobom naturalnym – ropa, diamenty – znajduje się w ostatnich latach na czołowych miejscach pod względem rozwoju ekonomicznego. W takich warunkach próbuje zakwitnąć też rodzima liga, Girabola, o której poprzednie usłyszeliście, gdy Kabuscorp kontraktował Rivaldo. Teraz i my będziemy mieć w niej swojego reprezentanta w osobie Jacka Magdzińskiego, który zamienił Promień Kowalewo Pomorskie na Académicę Petróleos Clube do Lobito.

Jak myślisz, wielu skautów z Angoli monitoruje niższe ligi polskie?

Jestem przekonany, że mają kupę wysłanników, z czego między innymi narodził się mój transfer (śmiech).

A tak serio, jak trafić do Angoli z kujawsko-pomorskiej czwartej ligi? Dla wszystkich w Polsce to ruch kompletnie od czapy.

Recepta jest bardzo prosta, pierwsze co trzeba zrobić…

To bardzo dobrze grać w piłkę?

Tak, tak (śmiech). Wiesz, wiosnę spędziłem w Puszczy Niepołomice. To był taki okres, który w gruncie rzeczy piłkarsko nic mi nie dał, i po którym myślałem, że trzeba zmienić drogę. Skończyć studia. Osiedlić się w jednym miejscu. Założyć firmę, pomóc bratu i rodzicom. Miałem już plan na kolejne pięć lat życia. A tu otrzymuję telefon od kompletnie nieznanego mi człowieka, który znalazł mnie, bo wyszukiwał w sieci piłkarzy, którzy rozwiązali kontrakt w 1 lidze. Więc nagle to, co wydawało się bezsensowne, okazało się znaczące.

Dostałem zaproszenie na Facebooku. Napisał jakiś Niemiec, mówię – nie znam gościa, dziękuję. Ale pięć minut później dzwoni telefon z niemieckiego numer i się zaczęło. Powiedział, że ma kumpla w Angoli, który szuka zawodników z Europy i czy bym się na to nie pisał. Szczerze powiem, na początku myślałem, że się przejęzyczył i chodzi mu o Anglię, ale jednak nie.

Twoja pierwsza reakcja? Ktoś sobie żarty robi? Nie ma mowy, nie jadę?

Pierwsze co mi się skojarzyło, to hasło, które o sobie przeczytałem kilka lat temu na portalu „Sportowe fakty”. Nazwano mnie tam piłkarskim obieżyświatem. Skoro tak piszą, to trzeba ruszyć (śmiech).

Dbać o reputację.

Dokładnie. Później zobaczyłem jak to wygląda, poczytałem o lidze i kraju, pooglądałem klipy na Youtube. Dostałem informacje o osobach, które to organizują, potem zdjęcia domu, w którym mamy mieszkać – dwa budynki na sześć osób, pani zatrudniona do sprzątania, inna pani gotuje, nasz sponsor ma produkcję jedzenia na całą Angolę, więc raczej nie będziemy umierać z głodu.

Jedyne co, że to jednak była dla mnie zupełnie obca osoba. Nie wiedziałem czego się spodziewać. Nie wiedziałem, czy nie pojadę tam i nie pokroją mnie na części. Ale wszystko co się zdarzyło później utwierdziło mnie w przekonaniu, że będzie dobrze.

Image and video hosting by TinyPic

Stadiony w Angoli dobrze obrazują to jak w tym kraju przenika się bogactwo i bieda. Powyżej Narodowy, jedna z kilku aren, które powstały na Puchar Narodów Afryki w 2010, poniżej ten, na którym jeszcze niedawno grał nowy klub Magdzińskiego

Image and video hosting by TinyPic

Spotkałeś tego gościa?

Przyjechał z rodziną, żoną, córkami. To było fajne, mogłem ich poznać, zbudować zaufanie. Potem dał mi czas do namysłu i uznałem, że co ma być to będzie. Mógłbym jechać samochodem w Polsce, wpaść do rowu i też by mnie nie było. W życiu trafiają się okazje i trzeba z nich korzystać. Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana.

Kiedy lecisz do Angoli?

Ruszam trzeciego stycznia. O 11 mój pociąg dojeżdża do Berlina, tam mam umówione jeszcze spotkanie celem dogrania szczegółów, o 18:45 lecę z Berlina do Frankfurtu. Stamtąd lot do Etiopii, następnie do Luandy i jeszcze pięćset kilometrów do Lobito. Przypuszczam, że pełne 48 godzin albo i więcej spędzę w podróży.

Oglądałem dzisiaj zdjęcia Lobito i powiem ci, że brzydko to tam nie jest.

Tak, przylądek podobny do naszego Helu robi różnicę. Na pewno będzie gdzie odpocząć. Na początek czeka mnie jednak nauka tej temperatury, wilgotności, wszystko będzie nowe. Ale przypuszczam, że kolorem skóry będę się wyróżniał góra miesiąc, bo mam tendencję do opalania się na bardzo brązowo (śmiech).

Image and video hosting by TinyPic

Lobito, miasto liczące sobie około 150.000 mieszkańców. Nazywane „pokojem gościnnym” dla turystów

Image and video hosting by TinyPic

A tu Luanda. Miasto na 2.5 miliona ludności, a cała metropolia liczy sobie 5 mln mieszkańców.

A czego najbardziej się boisz? To jednak egzotyczne miejsce. Jakieś obawy muszą być.

Chyba tylko malarii, jakiejś choroby. Ale poza tym chyba niczego. Życie jest takie, że różne rzeczy przynosi. Jadę z dużą dozą ciekawości, wiem czego chcę, wiem co chcę osiągnąć, także jestem przekonany, że wszystko się ułoży. Mam mnóstwo przyjaciół o innym kolorze skóry, zawsze to ja byłem w różnych drużynach łącznikiem między czarnoskórymi, aklimatyzacja nie powinna być problemem. Wiesz, szatnia piłkarska to bardzo specyficzne środowisko. Nie jest ono łatwe. Ale jeśli tam się człowiek potrafi odnaleźć, to zniesie wszystko. Ja sam tych szatni zwiedziłem wiele, wiem jacy są piłkarze, że trzeba być mega mega wyluzowanym, bo z wielu stron się na nas patrzy a my za przeproszeniem musimy mieć wszystko w dupie i robić swoje.

No właśnie, czemu aż tyle klubów zaliczyłeś? Już szesnaście. Idziesz chyba na rekord Polski.

To wynikało z różnych rzeczy. W Chojnicach nie zostałem na przykład wyłącznie dlatego, że brakło mi wówczas obycia w kwestii podpisywania kontraktów, z tego powodu na moim kontrakcie był jeden podpis i mówiąc brzydko zostałem wyruchany przez władze. W Zawiszy chciałem zostać, ale szefowie widzieli to inaczej. W Niemczech poznałem świetnych ludzi, w Londynie zaliczyłem przepiękne miasto.

Te wszystkie perypetie nauczyły mnie, że ze wszystkim trzeba umieć sobie samemu radzić. Lubię wyzwania, szukam nowych rzeczy, teraz polecę do Afryki, będzie dużo zabawy, dużo doświadczeń i dużo siana.

Przejdźmy do siana. Jak jesteś umówiony?

Jeśli chodzi o kasę, w kontrakcie mam wpisane, że dostanę miesięcznie trzy krowy. Oni powiedzieli, że u nich to dużo, więc myślę, że będzie okej.

Czyli tak naprawdę nie wiesz ile dostaniesz.

(Śmiech) Powiedzieli, że będę zadowolony, a biorąc pod uwagę to, że Luanda jest drugim najdroższym miastem świata po Tokio, to powinno być okej.

Ale nie będziesz w Luandzie, tylko w Lobito.

Ale gdzieś tam te ceny powinny być porównywalne.

Mały test: kto płaci lepiej: angolska Girabola czy Ekstraklasa?

Jeśli chodzi o te czołowe kluby z obu lig… Biorąc pod uwagę to, że grał tu Rivaldo, a byli zainteresowani Ronaldinho, to chyba nie oferują frytek. Więc chyba Angola, nie?

Image and video hosting by TinyPic

Rivaldo prezentowany przez angolski Kabuscorp. Kto wie jednak czy większym sukcesem nie było ściągnięcie Meyonga, który był najlepszym strzelcem Primeira Liga (!) w momencie transferu do Angoli.

Tak. Najlepsi jak Meyong czy Tresor Mputu zarabiają ponad milion dolarów. Twój klub za potentata nie uchodzi, ale inny beniaminek, Progresso da Lunda, według Jornal dos Desportos będzie posiadał budżet w wysokości 12 milionów.

Nic tylko grać. Zobaczymy na miejscu jak to będzie zrobione. Ja już teraz widzę, że mój transfer przeprowadzono z głową. Wszystko zaczęto odpowiednio wcześniej, w październiku, więc był czas na przygotowanie się mentalnie i szczepionki. Nasz sponsor z tego co wiem też ma z czego wykładać, nie muszę więc koniecznie teraz mieć dużo siana, jak zwiększą się ambicje i zobaczy, że płacenie mi ma sens, a ja jestem ich wart, to może z czasem się zwiększą.

Czyli nie jest tak, że jedziesz na wycieczkę, posiedzisz tam rok i wracasz? Rozważasz pozostanie?

Jeśli z jakichś przyczyn, czy to przez niezadowolenie klubu, moje własne, przez klimat bądź temperaturę przyjadę wcześniej, to trudno. Moja teoria jest jednak taka, że jeśli pojadę i wypełnię kontrakt, to nie zakończy się na jednym sezonie.

Znasz takiego gościa jak Lutz Pfannanstiel? Zagrał w 42 klubach i zwiedził z piłką wszystkie kontynenty poza Antarktydą. Widziałbyś siebie w roli takiego obieżyświata?

Tak, jak najbardziej. Tylko musiałbym znaleźć kobietę, która by to wszystko zaakceptowała, a wtedy byłbym gotów na taką przygodę. Uważam, że osiemdziesiąt lat życia na ziemi to nie jest tak dużo i trzeba brać garściami ile tylko można, oczywiście nie krzywdząc nikogo. Jeśli taka ścieżka by się otworzyła przede mną, to byłbym otwarty. Marzy mi się w sypialni tapeta z kulą ziemską, a na niej milion kropek oznaczających miejsca, w których byłem.

Leszek Milewski

PS: Jeśli chcecie na bieżąco śledzić przygody Jacka w Angoli, ma swój fanpage na facebooku.

Opublikowane 02.01.2015 21:48 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Hiszpania
28.10.2020

Wszystkie grzechy Bartomeu. Dlaczego prezydent Barcelony musiał odejść?

Nieudolność działań na rynku transferowym, zadłużenie klubu, konflikt z największymi gwiazdami, afera związana z działalnością w mediach społecznościowych, oskarżenia o korupcję. To tylko część z zarzutów stawianych Josepowi Marii Bartomeu przez fanów Barcelony. Prezydent katalońskiego klubu wczoraj ostatecznie podał się do dymisji. A kibice mogli sobie jedynie powiedzieć: nareszcie! ***** Od dłuższego czasu fani Barcelony […]
28.10.2020
Blogi i felietony
28.10.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Wczoraj na Weszło ukazał się artykuł o skandalicznym zachowaniu rodziców podczas meczu 14-letnich chłopaków z Ząbkovii. Jak zwykle swoje musiał wysłuchać sędzia (ślepak jebany), ale także i zawodnicy (włóż mu, kurwa, tę nogę). W tym wypadku w roli wymagających nauczycieli wystąpili rodzice, ale raz na jakiś czas piłkarski internet żyje też najróżniejszymi wypowiedziami trenerów. Od […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

William Remy pracuje nad zbiorową odpornością w Legii

Legia Warszawa dotychczas nie zaliczała się w Ekstraklasie do klubów najbardziej dotkniętych koronawirusem. Pojedyncze przypadki się zdarzały, ale nigdy nie było paraliżu czy masowych wyników pozytywnych jak w Pogoni Szczecin i kilku innych zespołach. William Remy najwyraźniej uznał, że pora to zmienić i im szybciej Legia jako drużyna nabierze zbiorowej odporności, tym lepiej.  Francuz oficjalnie […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

United – Lipsk. Drugi hit wieczoru starciem o wyjście z grupy?

Jeśli masz w grupie PSG, możesz się spodziewać, że miejsce do awansu jest tylko jedno. Dlatego mecz Manchesteru United z RB Lipsk będzie miał podwójną stawkę. Każde potknięcie może oddalić jednego z zainteresowanych od 1/8 finału Ligi Mistrzów, więc motywacja do wygranej będzie podwójna. Typujemy drugi dzisiejszy hit wieczoru w Superbet! Manchester United – RB […]
28.10.2020
Weszło Extra
28.10.2020

Nie musisz być kimś za wszelką cenę. Każdy sam sobie koloruje świat

Do czego w szatni Cracovii przydaje mu się język holenderski? Czy Polacy są zakompleksieni? Jak szybko wydorośleć, kiedy jako nastolatek wyjeżdżasz do obcego kraju? Co inni bramkarze w Bredzie mówili o Łukaszu Fabiańskim i Przemysławie Tytoniu? Jak znosi rozłąki z dziewczyną? Dlaczego za cel postawił sobie rozegranie stu spotkań w piłce seniorskiej do dwudziestego trzeciego […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Ligowe zaległości w Krakowie. Wisła zremisuje z Lechią?

Paradoks ligi w trakcie pandemii? Nadrabiasz zaległe spotkanie i dołączasz do czołówki. Wisła Kraków, jeśli dziś wygra, będzie dwa punkty za trzecim zespołem w tabeli, a przecież dopiero co miała poważny kryzys. Lechia Gdańsk? Ona byłaby już tylko punkt za Zagłębiem Lubin. To będzie ciekawa środa z Ekstraklasą, mimo że czeka nas zaledwie jeden mecz. […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Czy każde ciągnięcie w polu karnym jest faulem?

Namnożyło nam się ostatnio rzutów karnych, które w normalnych okolicznościach nie byłby odgwizdywane. Ale mamy VAR, więc sędziowie częściej wskazują na wapno. Doszliśmy do momentu, gdy wykształciły się karne ery wideoweryfikacji. Czy to słusznie? To pewnie temat na osobną analizę. My – jak co tydzień – siadamy do Niewydrukowanej Tabeli. I w tym tygodniu nie […]
28.10.2020
Niemcy
28.10.2020

Był liderem, stał się problemem? „Nie możesz mieć takiego kapitana jak Marco Reus”

Jedenaście bramek i pięć asyst w poprzednim sezonie Bundesligi. Kolejna poważna kontuzja, po której trudno wrócić na właściwe tory. Już po samych liczbach widać, że Marco Reus ma za sobą dość przeciętny czas w Borussii Dortmund. Na starcie bieżących rozgrywek Lucien Favre regularnie sadza 31-latka na ławce rezerwowych i korzysta z niego wyłącznie w końcówkach […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Młodości, ty nad poziom Lechii wylatuj

Na początku sezonu mówiło się, że Waldemar Fornalik i Michał Probierz są największymi wrogami przepisu o młodzieżowcu. Ale u Probierza pierwszy skład wywalczył Niemczycki, grając ostatnio bardzo pewnie. U Fornalika jakkolwiek szału nie ma, tak przebłyski pokazał Pyrka, nawet Steczyk dał z siebie coś produktywnego. Lechia natomiast jest uziemiona z Makowskim, któremu do rozwoju naszym […]
28.10.2020
Anglia
28.10.2020

W Manchesterze United jak w reprezentacji Polski – środek pola wzbudza najwięcej dyskusji

Pod koniec września, raptem miesiąc po transferze Donny’ego van de Beeka, Sjaak Swart – 82-letnia legenda Ajaxu i mentor Holendra – otwarcie skrytykował Solskjaera za to, że nie stawia na wychowanka zespołu z Amsterdamu. Te słowa 23-letniemu pomocnikowi raczej nie pomogły i podejrzewamy, że gdyby kiedyś odbyły się Mistrzostwa W Wyświadczaniu Niedźwiedziej Przysługi to Swart […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

PRASA. Kucharski miał szantażować Lewandowskiego i żądać gigantycznych pieniędzy

– Przeszukano dom i biuro Kucharskiego, który zgodził się na podawanie nazwiska. O co chodzi? Przypomnijmy, że afera zaczęła się od sensacyjnej informacji – Lewandowskiemu zarzucono, że oszukuje niemiecką skarbówkę na grube miliony. Składając zawiadomienie do sądu, Kucharski zażądał 39 mln zł. Za co? Na tyle wycenił wartość spółki, z której zrezygnował – pisze dziś […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Szczęsny kontra Barcelona? To nie jedyny polski akcent w Lidze Mistrzów na dziś

Można powiedzieć, że tydzień z Ligą Mistrzów mija nam od Roberta Lewandowskiego do Wojciecha Szczęsnego. Wczoraj żyliśmy polskim meczem w Moskwie, dziś emocje czekają nas w Turynie, gdzie golkiper Juventusu spróbuje powstrzymać Barcelonę. Ale nie musi to być najciekawszy polski wątek w dzisiejszych spotkaniach i wcale nie mamy na myśli Tomasza Kędziory. Być może doczekamy […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Hit bez Ronaldo, ale ze Szczęsnym, czyli Juve – Barca

Miał być hit, miało być prawdziwe El Clasico z ostatnich lat, czyli pojedynek Cristiano Ronaldo z Leo Messim. I co? I nie będzie, bo CR7 nie zmierzy się z największym rywalem z powodu koronawirusa. To oczywiście spore osłabienie „Starej Damy”, która w meczu z Barceloną może mieć kłopoty. Po ostatnich wynikach Juve w lidze kusi, […]
28.10.2020
Weszło
27.10.2020

Borussia M’gladbach i przeklęty doliczony czas, Real cudem się uratował

Gdyby nie było doliczonych czasów gry, Borussia M’gladbach po dwóch meczach z Interem i Realem Madryt miałaby sześć punktów. Wymarzona pozycja wyjściowa. Real miałby punktów zero i mocno paliłoby mu się w dupkach, zwłaszcza że przed nim teraz dwa boje z mediolańczykami. Ale to scenariusz alternatywny, bo podopieczni Marco Rose w obu przypadkach na ostatniej […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Wszystkie twarze bezwzględności według Manchesteru City

Ekipa Pepa Guardioli przypominała stereotypowego angielskiego dżentelmena. Nieco flegmatycznego, trochę nobliwego, nieprzesadnie eksplozywnego, ale zawsze wiedzącego, jak skutecznie ukłuć. Takiego, co choć nie chce ubrudzić się jesiennym błotem, to wcale nie będzie szukał drogi na skróty, tylko z klasą przymierzy najbardziej zabłocony teren w mieście. Marsylia nie miała absolutnie nic do powiedzenia i chyba oczywiste […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Ciężko się to oglądało. Liverpool wymęczył trzy punkty z Midtjylland

„Heavy metal football”? Nie dziś. Liverpool pokonał wprawdzie Midtjylland w drugiej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów, ale spotkanie było tak ekscytujące, że już jutro nie będziemy pamiętać jego przebiegu. Nie chcemy się przesadnie The Reds czepiać. Sparingowa atmosfera, rywal z niższej półki, napięty terminarz, kilka kontuzji. Podopieczni Juergena Kloppa mieli powody, by dzisiaj nie szarżować. […]
27.10.2020
Weszło FM
27.10.2020

Środa z Ligą Mistrzów i odejściem Bartomeu na Weszło FM!

Jeszcze dobrze nie opadł kurz po wtorkowej rywalizacji w Lidze Mistrzów, a już nadchodzi kolejny dzień pełen emocji! Na Weszło FM jak zawsze rozpoczniemy go „Dwójką bez sternika” czyli naszym porankiem, w którym tym razem przywitają Was Monika Wądołowska i Jakub Białek. Nie zabraknie rozmów o meczach wczorajszych, ale także tych dzisiejszych ze starciem Juventus […]
27.10.2020
Uncategorized
27.10.2020

Słaby Lewy, ale Bayern wygrywa w „polskim” meczu Ligi Mistrzów

Nie wiemy, czy w Polsce jest legalne powiedzieć, że Lewandowski zagrał kiepski mecz, ale Lewandowski zagrał kiepski mecz. Jak ktoś chce koniecznie Lewego pochwalić, polecamy  mówić „ABSORBOWAŁ UWAGĘ OBROŃCÓW”, bo jak wyliczyło WeszłoStats, Lewy zaabsorbował dzisiaj obrońców Lokomotiwu dokładnie bardzo wiele razy. Nie czepiamy się: oczywiście maszyna, która strzela w Bundeslidze gola co 37 minut, […]
27.10.2020