post Avatar

Opublikowane 18.12.2014 18:09 przez

redakcja

Absolutnie niesamowite jak potężni ignoranci sprawują nad nami władzę. Jak lekko, jak bezczelnie i bez jakiejkolwiek refleksji są w stanie ładować nam dowolny kit, choćby tak oderwany od rzeczywistości, jak stek bzdur zaproponowany nam przez wojewodę pomorskiego, Ryszarda Stachurskiego. Nie mam pojęcia, dlaczego szeroko pojęta kasta polityczna do tej pory nie postarała się o neutralizujące podobnych zachowań. Jak mamy wierzyć, że któraś mądra głowa z PO, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii mówi prawdę w dowolnej kwestii, skoro w tak banalnym temacie jak bezpieczeństwo na piłkarskich stadionach kompromitują się z częstotliwością przekraczającą wszelkie normy?

Skąd ta furia w czasie świątecznym, sprzyjającym uśmiechom i refleksji? Cóż, zirytował mnie oczywiście ciąg dalszy reakcji na oprawę pirotechniczną Lechii Gdańsk. Decyzja Komisji Ligi była ostra – osoby z sektora, na którym odpalono race nie będę mogły kupić biletów na najbliższy mecz, do tego trzydzieści tysięcy złotych grzywny i cztery mecze zakazu wyjazdowego. Ostra przede wszystkim ze względu na przerwanie meczu, które karane jest w sposób kompletnie inny, niż odpalenie piro bez konieczności zatrzymywania gry i tym samym przedłużania telewizyjnej transmisji. Ostra jednak także dlatego, że Komisja Ligi od kilku, może nawet kilkunastu miesięcy prowadzi swoisty taniec na linie.

Z jednej strony – wojewodowie, którym decyzje KL wytrącają z ręki argumenty dotyczące zamykania stadionów. Z drugiej – kibice, dbanie o frekwencje i atrakcyjność całego widowiska, które bez ultrasów i dopingu – nie oszukujmy się – sporo traci. Komisja próbuje więc karać na tyle mocno, by wojewodowie nie musieli „poprawiać” dodatkowymi decyzjami, a jednocześnie na tyle łagodnie, by nie zabić do cna atmosfery na kolejnych stadionach. Podobny taniec na linie uprawia każdy, kto patrzy nieco szerzej, niż tylko słupki poparcia w sondażach.

Tak zachowuje się nie tylko Bogusław Leśnodorski, który doskonale wie, że ogromne przychody z ciuchów nie pochodzą z kosmosu, tylko z kibicowsich kieszeni, także tych z ostrzejszej strony trybun, ale i choćby Hans-Joachim Watzke z Borussii Dortmund, który konsekwentnie broni polityki tanich biletów na mecze BVB, bo „kibice muszą czuć, że to ich klub, a nie właśność kogoś z Kataru czy Abu Dhabi”. Takie balansowanie jest w tym biznesie koniecznością, więc absolutnie nie dziwi postawa organu dyscyplinarnego przy spółce Ekstraklasa SA.

Problem pojawia się jednak wówczas, gdy do gry wchodzi polityka. Polska polityka. Ta zawsze wjeżdża z butami, rozwala błoto po wszystkich dywanach, gościom daje po mordzie, tłucze połowę talerzy, zabiera całą wódkę i wychodzi. W świecie, gdzie każdy czterokrotnie myśli nad każdą wypowiedzią i każdym posunięciem, ładuje się bez pardonu i jakiejkolwiek refleksji. Z dystansu wygląda to niesamowicie uroczo – grupa jakichś jajogłowych okularników debatuje, rozważa, analizuje i radzi, pochyla się nad naukowymi teoriami dotyczącymi bezpieczeństwa, czerpie wiedzę od zagranicznych autorytetów, porównuje skuteczność różnych strategii, a nagle zwala im się na głowy wielki osiłek, który po chamsku, bez jakiejkolwiek wiedzy i zaplecza proponuje walić po mordach i patrzeć czy równo puchnie. Tak właśnie zachował się wojewoda Stachurski w temacie Lechii Gdańsk. Dzisiejszy wywiad dla Radia Gdańsk to takie kuriozum, że ciężko znaleźć zdanie, które nie zawiera kłamstwa/manipulacji/skandalicznego braku elementarnej wiedzy. Dla ludzi o mocnych nerwach:

Legia w Lokeren? Hm, czyżby wojewoda przeoczył uzasadnienie decyzji UEFA, gdzie odpalenie pirotechniki to zaledwie ułamek całej kary? Zestawienie potężnej kary za rasizm i zamieszki w europejskich pucharach z grzywną za RACE w polskiej lidze?! Równie dobrze bystry polityk mógłby zestawić karę za kradzież batonika z karą za pobicie ze skutkiem śmiertelnym i napad z bronią w ręku oraz kradzież trzech cukierków, po czym gromko zakrzyknąć – ten, co zwinął batonik jest bezkarny!

Dalej wojewoda odwołuje się do Europy, w której „nie ma rac i nie ma sektorówek”, co naturalnie wywołuje pusty śmiech – w ostatniej kolejce Ligi Mistrzów spośród szesnastu stadionów na sześciu odpalono pirotechnikę, w przywoływanej przez niego lidze francuskiej tylko w ostatnie dwa tygodnie Saint Etienne zgotowało potężną oprawę pirotechniczną z udziałem sektorówki, Lens podczas meczu z Montpellier walczyło z ochroną i policją, a przed spotkaniem Nantes – Bordeaux doszło do mordobicia na ulicach miasta. Wojewoda mówi też coś o frekwencji na meczach w Niemczech, ale nie mam pewności, czy jest świadomy, że tam również trwa kiboloterror – tylko na meczach z ostatnich dwóch tygodni Aue – Nurnberg, VfB – Schalke czy Nurnberg – 1860 Monachium odpalono tę straszną pirotechnikę w ilościach pozwalających na rywalizację z rodzimymi ultrasami.

Wywód o frekwencji w Niemczech wojewoda kończy słowami, że w Polsce ludzie boją się chodzić na stadion, czemu winna jest właśnie pirotechnika. W starciu z takimi obrazkami z Bundesligi (mecz HSV – Werder, niecały miesiąc temu)…

… zaczynam się zastanawiać, kto tego gościa wyznaczył na jakiekolwiek stanowisko uprawniające do wypowiadania się w mediach. Co boli najbardziej? Przede wszystkim fakt, że tego typu ignorant ma jakąkolwiek realną władzę i moc, by decydować o polityce bezpieczeństwa na polskich stadionach. Z jednej strony mamy fachowców z Ekstraklasy SA, którzy zapraszają na konferencje naukowe autorytety z Anglii (vide wizyta profesora Clifforda Stotta), którzy decyzje podejmują korzystając m.in. z doświadczenia byłych angielskich policjantów, wreszcie którzy samemu starają się wypracować drogę współpracy z kibolami, z lepszym lub gorszym skutkiem. Z drugiej – polityka, który chlapnie jęzorem garstkę frazesów z danymi „co w telewizji widział”, a ostatecznie i tak ma większą moc decyzyjną, niż wspomniani eksperci.

Mnie naturalnie nie odpowiada oczywiście żadna kara za race, ale jeśli o moim losie ma decydować facet, który sądzi, że w Niemczech publika jest zbliżona do tej znanej z rodzimych meczów siatkówki, to jednak preferuję Komisję Ligi. Może i potraktowali Lechię ostro (dla mnie za ostro), ale mają jakiekolwiek argumenty, jakiekolwiek uzasadnienia, mają wiedzę i orientację w temacie, plus dość otwarte głowy, o czym mogą świadczyć niektóre kary z tego sezonu (choćby siedem tysięcy złotych za race dla Piasta Gliwice).

O tym kompromitującym wywiadzie wojewody Stachurskiego usłyszałem zresztą od dr Seweryna Dmowskiego z KL, którego możecie pamiętać z wywiadów dla Weszło. On także podrzucił prawdziwą perełkę, którą wkleję poniżej. Kapitalny szach i mat dla polityka z szabelką.

Wojewoda Stachurski „rozważa” ukaranie Lechii zamknięciem całego stadionu na „jeden lub na więcej spotkań”, wyraźnie nieusatysfakcjonowany karami dyscyplinarnymi, jakie do tej pory spadły na klub. Pytanie tylko, na podstawie których przepisów zamierza karać klub? Art. 34 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych daje wojewodzie możliwość nakazania przeprowadzenia imprezy masowej bez udziału publiczności „w przypadku negatywnej oceny stanu bezpieczeństwa i porządku publicznego w związku z planowaną lub przeprowadzoną imprezą masową”. Nie trzeba tu odwoływać się do istniejących komentarzy do ustawy, których autorzy jednoznacznie wskazują, że kompetencja ta powinna być stosowana wyłącznie jako środek prewencyjny, a nie quasi-kara. Rozumiem, że wojewoda i stosowne służby już oceniły stan bezpieczeństwa i porządku publicznego podczas lutowego meczu Lechia-Wisła (a być może i kolejnych), a wynik tej oceny jest negatywny. Zastanawiam się, jak to jest możliwe, skoro na mocy decyzji Komisji Ligi na mecz z Wisłą nie będzie mógł wejść nikt, kto podczas meczu z Piastem zasiadał na trybunie zielonej, a więc także ultrasi, którzy odpalili pirotechnikę?

Jest to całkowicie sprzeczne nie tylko z literą ustawy oraz stanowiskiem w tej sprawie zdecydowanej większości doktryny, z konstytucyjną zasadą pomocniczości państwa, ale także z ogólnopolską polityką odejścia od bezrefleksyjnego zamykania stadionów przez wojewodów, która przynosi doskonałe efekty w postaci bardzo spokojnej rundy na trybunach stadionów Ekstraklasy.

Czego więc dowiadujemy się z dzisiejszego wywiadu polityka Platformy Obywatelskiej mianowanego przez Donalda Tuska wojewodą pomorskim?

jest kompletnym ignorantem w kwestii bezpieczeństwa stadionowego, nie zna realiów kibicowskich ani w Polsce, ani poza jej granicami, brakuje mu również elementarnej wiedzy na temat polityki kar UEFA i zagranicznych związków piłkarskich
– równie tragicznie wygląda jego świadomość dotycząca kompetencji wojewody, przede wszystkim zaś znajomość własnych możliwości w kwestii zamykania stadionów

Zbigniew Lach doskonale wie, jak zrecenzować wystąpienie Stachurskiego.

JAKUB OLKIEWICZ

Opublikowane 18.12.2014 18:09 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło fit
03.12.2020

Piątek w Weszło.FM!

Jutro w Dwójce bez sternika przywitają was Dariusz Urbanowicz i Michał Łopaciński. Temat poranka zdominuje mecz Lecha Poznań w Lidze Europy, ale nie zabraknie ciekawostek z innych sportów, horoskopów i suchych żartów. Panowie będą z wami do 10! O 10 spotkanie z Kamilem Kanią w Magazynie Ligi Mistrzów, a godzinę później na naszej antenie pojawi […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Pozytywów brak. Lechici słabi, bardzo słabi i fatalni (NOTY)

Każdy z piłkarzy Lecha Poznań został oceniony przez nas poniżej noty wyjściowej. Jeśli chcemy dostrzec w występach poszczególnych zawodników jakieś pozytywy, musimy użyć naprawdę dobrej lupy. FILIP BEDNAREK – 4 Świetna interwencja przy strzale Pizziego. Miał świadomość tego, że długi róg bramki jest odsłonięty i poszedł tam chyba w ciemno, broniąc setkę. Wykazał się też […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Jeżeli Liga Europy miała być oknem wystawowym, to Marchwiński przez nie wypadł w złą stronę

Lech Poznań w ostatnich latach w modelowy sposób wypromował wielu zawodników. Czasami wręcz mieliśmy wrażenie, że niektórych nawet sprzedawał lekko powyżej wartości, korzystając już z renomy solidnego dostawcy, którą wyrobił sobie na Starym Kontynencie. Jak tak dalej jednak pójdzie, z Filipem Marchwińskim będzie problem.  Nie chodzi tylko o mecz w Lizbonie, choć on jest kropką […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Ostateczna weryfikacja tezy o szerokiej kadrze Lecha

Wyobraźcie sobie, co byłoby, kiedy cała europejska przygoda Lecha wyglądałaby tak, jak drugi mecz poznańskiej ekipy z Benfiką. Jakby ta cała impotencja, bezzębność, pasywność, żałość, toporność trwała przez całą fazę grupową. Przecież można byłoby się załamać. Stracić wiarę w sens polskiego futbolu. A tak, choć wicemistrz Polski zagrał słabiutko, to tego właśnie można było się […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Liga Europy odhaczona, można się skupić na Podbeskidziu!

Poważnie rozważaliśmy odpuszczenie oglądania meczu Lecha z Benfiką, gdy zobaczyliśmy skład Kolejorza na to spotkanie. Bo skoro sam Kolejorz nie traktował tego meczu poważnie, to dlaczego my mielibyśmy podchodzić do niego na galowo? Ale obejrzeliśmy. Choć jakim kosztem. Jeśli ktokolwiek się jeszcze łudził, że poznaniacy mają szansę na wyjście z grupy, to dzisiaj został odarty […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Widzew jak to Widzew – dwóch dobrych meczów z rzędu nie zagra

Remis, zwycięstwo, porażka, zwycięstwo, porażka. Wyniki Widzewa w ostatnim czasie wyglądają, jakby brały się z maszyny losującej. Ekipa z Łodzi ma wiele, by być jednym z kandydatów do top6 na koniec ligi, ale jeśli nie ustabilizuje formy, nie będzie o czym rozmawiać. Tylko raz w tym sezonie zdarzyło się, by łodzianie wygrali dwa mecze z […]
03.12.2020
Anglia
03.12.2020

Bednarek z nowym kontraktem. Ostatnim przed przenosinami wyżej?

Jan Bednarek to właściwie modelowy przykład, jaki chcielibyśmy oglądać częściej przy przenosinach polskiego zawodnika do Premier League. Wiadomo, że to cholernie wymagająca liga, jakieś miliard razy bardziej niż polska, więc przeskok jest – trzeba się wdrożyć, okrzepnąć i tak dalej. Problem polega na tym, że nasi piłkarze na tym etapie już toną i potem albo […]
03.12.2020
Live
03.12.2020

LIVE: Trzymajcie się w tej Lizbonie…

Dejewski, Muhar, Kaczarawa. To tylko trzech spośród jedenastu piłkarzy, którzy wybiegną dziś na murawę w Lizbonie, by dać odpór potężnej Benfice. Czy wierzymy? Nie wierzymy. Czy się łudzimy? Nie łudzimy się. Panowie, po prostu się pokażcie z dobrej strony, a nuż Dariusz Żuraw jednak dowie się, że jego krótka ławka i wąska kadra wcale nie […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

„Zakładam, że telewizja wyciągnie konsekwencje z przełożenia meczu w Gdyni”

Gościem dzisiejszej audycji pt. „Trójmiasto jest nasze” w radiu Weszło FM był prezes I ligi piłkarskiej – Marcin Janicki. Odpowiedział on na pytania dotyczące wczorajszych odwołanych meczów z powodu złego stanu murawy na kilku stadionach. W głównej mierze prezes Janicki ustosunkował się do sytuacji zaistniałej w Gdyni. Tamtejszy stadion posiada bowiem podgrzewaną murawę, a mimo […]
03.12.2020
WeszłoTV
03.12.2020

QUIZ: Kokosiński, Paczul, Rokuszewski, Białek, Olkiewicz

To co, gotowi na kolejny quiz? Lecimy dziś mocno – nagrodą jest zdjęcie Patryka Lipskiego z autografem. Nigdzie indziej nie można tego wygrać. Bo w sumie i po co? Zapraszamy! 
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Grzeszny portret Jesusa

Uważa się za najlepszego trenera na świecie, w czym utwierdzają go słowa Julio Cesara, który stwierdził kiedyś, że ceni go wyżej niż samego Jose Mourinho. Jest przekonany, że posiadł całą taktyczną wiedzę świata. Mają go za prostaka, a swoją pracę tłumaczy za pomocą obrazów Pauli Rego. Potrafił bezwstydnie obrażać matkę trenera Tottenhamu, szarpać się ze […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Filipiak na tropie spisków. Sędziowie sprzyjają Legii i gnębią Cracovię

Jeszcze wcale nie tak dawno ważyły się losy tego, jak wyrok za kupowanie meczów przez Cracovię w ogóle wyegzekwować w Ekstraklasie. Skończyło się na ujemnych punktach. Kurz nie opadł, a Janusz Filipiak postanowił włożyć kij w mrowisko i wskazuje palcem, że ktoś inny mataczy. Tym razem właściciel Cracovii sugeruje, że w polskiej piłce istnieje jakiś […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Jestem z rocznika 1988, więc Diego Armando Maradony „nie znałem”, czyli nie żyłem w czasach, gdy świat piłki był w jego cieniu. Nie załapałem się na to coś pomiędzy jednoosobowym Hollywoodem, a argentyńskim Twin Peaks. Gdy więc zmarł, znałem trochę ogólnodostępnych frazesów, a także miałem poczucie, że z piłkarzy przeszłości, to jego chciałbym obejrzeć na […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Gdzie będzie polska piłka w 2030 roku? Testujemy Football Managera 2021

Football Manager wciąga na różne sposoby. Jeden lubi awansować z czwartej ligi do ekstraklasy. Inny dokłada sobie warunki – chce zbudować potęgę, ale korzystając tylko z piłkarzy rodzimych, nie ściąga zawodników z zagranicy. Ale koniec końców chodzi o to, by wykreować w grze rzeczywistość przyszłości. Uznaliśmy, że warto sprawdzić jak w przyszłości będzie wyglądała Polska. […]
03.12.2020
Inne sporty
03.12.2020

Głowacki przegrał przed czasem. Koronawirus odebrał mu szansę na zdobycie tytułu

Krzysztof Głowacki (31-2, 19 KO) ma pozytywny wynik badania na COVID-19 i wypada z walki z Lawrencem Okolie (14-0, 11 KO) w następną sobotę. Nowy rywal Brytyjczyka jeszcze nieznany. Dla Polaka miała to być pierwsza walka od pamiętnego starcia z Mairisem Briedisem w połowie 2019 roku. Z powodu pozytywnego wyniku testu na swój kolejny pojedynek […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Czy warto było na ten mecz czekać?

Ach, cóż to był za cios w serca wszystkich prawdziwych fanów futbolu. Wczoraj wieczorem wielu z nas miało już przyszykowane czipsy i batony, by poza zmysłami wzroku i słuchu, pieszczonymi przez transmisję z meczu Arka Gdynia – Korona Kielce, rozkosz przeżyły też smak i powonienie. Niestety, w wyniku zmrożonej murawy w Gdyni, na te piłkarskie […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Niezasypana dziura po Jóźwiaku. Lech wciąż czeka na Sykorę

Wydawało się, że najtrudniejszym wyzwaniem stojącym przed Lechem Poznań w kontekście letniego okna transferowego będzie zastąpienie Christiana Gytkjaera. Duńczyk regularnie strzelał gole, został w poprzednim sezonie królem strzelców, był napastnikiem trzymającym wysoki poziom przez trzy pełne sezony. Ale tę lukę udało się załatać – i to może nawet z nadwyżką – Mikaelem Ishakiem. Ale nieoczekiwania […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Wspomnienie wielkich dni i polskie akcenty

Dla wielu może się to wydawać szokujące, ale dzisiaj jest więcej meczów niż tylko Arka – Korona o 12.00 i Benfica – Lech o 21.00. Choć z polskiej perspektywy nie ma niczego ważniejszego od boju poznaniaków o kolejne pieniądze z UEFA, to jednak Liga Europy dzisiaj przygotowała aż 23 inne spotkania, z których przynajmniej trzy […]
03.12.2020