Niewydrukowana tabela: Lech stale okradany
Weszło

Niewydrukowana tabela: Lech stale okradany

Tydzień temu napisaliśmy, że najwięcej na błędach sędziów korzysta w tym sezonie Cracovia. W pamięci wyrył się przede wszystkim mecz z Koroną, gdzie o zwycięstwie przesądził ponad półmetrowy spalony. Dziś spojrzymy na drugi biegun. Lech Poznań, jak słusznie napisał na Twitterze Dawid Kownacki, drugi raz w tym sezonie nie strzela gola, bo arbiter ma problemy ze wzrokiem. Oczywiście wszystko to weryfikujemy: zamiast 9 punktów, u nas stoją zasłużone 13.

Przypomnijmy: mecz Ruch – Lech, w 34. minucie wrzutka do Ubiparipa, ten strzela na 1:0, a Raczkowski i asystenci mówią : nie, żadnego gola nie ma. Wcześniej w meczu z Górnikiem w drugiej kolejce sędzia Musiał nie dał stuprocentowego karnego na Kownackim, a w ogóle w naszej tabeli mamy odnotowane aż cztery źle podjęte decyzje na niekorzyść Lecha. Cztery punkty skradzione przez sędziów. Druga w kolejce jest Jagiellonia.

Mylił się też sędzia Stefański w meczu Legii z Koroną. Spalonego przy wyjściu sam na sam Piecha pomijamy, bo ostatecznie gola nie było, ale już karny na Golańskim (zahaczony przez Jałochę) ewidentnie do odgwizdania. Chwilę zastanawialiśmy się, jak to zweryfikować. Korona w pierwszej połowie miała jeszcze trochę werwy, ta jedenastka mogłaby sporo zmienić. Ostatecznie trudno jednak nie docenić dwóch bramek Legii, więc zostawiamy im trzy punkty.

Zmieniamy za to wynik meczu Bełchatów – Piast. Faul Horvatha na Ślusarskim tak klarowny, że tylko Jarosław Przybył mógł być innego zdania. 1:0 dla gospodarzy, dzięki czemu razem z Wisłą zajmują pierwsze miejsce w niewydrukowanej tabeli.

KOMENTARZE (0)