post Avatar

Opublikowane 14.12.2013 11:00 przez

admin

Niezależnie od szerokości geograficznej, dwóch zwaśnionych rywali współpracujących i wspierających się we wspólnej walce to sytuacja nadzwyczajna, rzadka i zazwyczaj dotycząca najważniejszych spraw. Na Bałkanach – gdzie tamtejszy temperament podwaja siłę każdego uczucia – tym bardziej. Jak źle musi więc wyglądać chorwacka piłka, skoro współpracę nawiązali ze sobą kibice Dinama Zagrzeb i Hajduka Split?

Bad Blue Boys i Torcida. Dwie marki, które rozdają karty w chorwackiej piłce, ale przede wszystkim dwie marki, których kibicowska sława wykracza daleko poza granice należących do nich miast. Chorwacki odpowiednik odwiecznych i wiecznych, zaciekłych rywali z Partizana i Crvenej Zvezdy Belgrad. Derbowe mecze oświetlane blaskiem setek rac, nienawiść zionąca z trybun, miasta przyozdobione malunkami, które na zagranicznych forach udostępnia się częściej, niż najpiękniejsze fotografie chorwackich zabytków. Nie jest może poziom Belgradu, który dla wielu kojarzy się wyłącznie z wojną, biedą i dwoma skonfliktowanymi grupami kibiców, ale i tak dla wielu obserwatorów z zagranicy Split równa się Hajduk, a Zagrzeb – Dinamo.

Kibice Hajduka zdominowali zresztą całą Dalmację, podczas gdy Bad Blue Boys to nie tylko stołeczna aglomeracja, ale i cała północna część państwa. Nie ma w tym nic dziwnego – poza renomą wyniesioną jeszcze ze wspólnej, jugosłowiańskiej ligi (spotkania chorwackiego duetu z rywalami z Belgradu stanowiły zawsze wydarzenia elektryzujące cały kraj), kluby rokrocznie dominują ligę chorwacką. Od 1992 roku, na przestrzeni dwudziestu jeden sezonów ligi chorwackiej, tylko raz mistrzem był ktoś spoza tandemu Dinamo-Hajduk – w 2002 roku obie potęgi zdetronizowało stołeczne NK Zagrzeb. Poza tym – dominacja Dinama występującego przez pewien czas pod nazwą „Croatia Zagrzeb”, z nielicznymi mistrzostwami Hajduka. Nienawiść rosła wprost proporcjonalnie do potęgi obu klubów. Każdy sezon spędzony wyłącznie na walce dwóch gigantów pogłębiał antagonizmy i czynił spór jeszcze gorętszym, jeszcze bardziej fanatycznym.

Tym bardziej dziwić musi ten obrazek sprzed kilkunastu dni.

Bad Blue Boys i Torcida, dwie wielkie firmy, dwaj wielcy rywale, tym razem na jednej trybunie, przy opustoszałym stadionie, podczas derbowego meczu, który tak często był jednocześnie okazją do wyjaśnienia wzajemnych pretensji i ustalenia kibicowskiego prymatu na nadchodzące półrocze. Tym razem nie było mowy o walkach, nie było mowy o wzajemnych pretensjach i przytykach. Liczyło się zjednoczenie wobec wspólnego wroga, piłkarskiej mafii, która według kibiców z Chorwacji ma jedną twarz. Twarz Zdravko Mamicia.

O tym delikwencie można by napisać całą książkę (jego wyczyny opisywaliśmy TUTAJ), którą szczelnie wypełniłyby korupcyjne skandale, aroganckie zachowanie wobec kibiców, dziennikarzy i całego środowiska piłkarskiego, pijackie szamotaniny, wyzywanie wszystkich, którzy ośmielili się w jakikolwiek sposób skrytykować wszechmocnego bossa. Właśnie. „Wszechmocny”. To słowo przewija się najczęściej w artykułach uzasadniających fatalną kondycję tamtejszego futbolu. Mizerne frekwencje, fatalna reputacja, niejasne reguły finansowania i rozliczania wielomilionowych transferów – wszystko rozbija się o pozycję Mamicia. A – przynajmniej według chorwackich kibiców – ta jest niepodważalna.

Przykład? Choćby ostatnie dwa mecze, na których kibice obu klubów usiedli w jednym sektorze przez pełne dziewięćdziesiąt minut obrażając „futbolową mafię”. Co ma z tym wspólnego Mamić i w jaki sposób zjednoczenie ma świadczyć o jego wszechmocy? Cóż, wszystko zaczęło się jak zwykle niewinnie i pod hasłem walki o „zwiększenie bezpieczeństwa na stadionach” oraz „poprawę jakości” futbolu w całym kraju. Uznano, że najlepszym sposobem na zachęcenie ludzi do tłumnego zapełniania trybun będzie wprowadzenie kart kibica, a raczej specjalnych voucherów przypominających rodzimą „listę wyjazdową”. Od momentu wprowadzenia kontrowersyjnej reformy, kibice jadąc na mecz swojego klubu musieli podawać pełen zestaw swoich danych i zgłaszać specjalne „zapotrzebowanie” na bilet. O tym, czy kibicowi warto sprzedać wejściówkę miał zaśâ€¦ decydować klub. Naturalnie fanatykom tak osobliwe narzędzia kontroli i zapobiegania ewentualnym awanturom raczej nie przypadły do gustu – stąd też pierwsza fala protestów.

Te największe i – z racji zjednoczenia dwóch śmiertelnych rywali – najgłośniejsze manifestacje odbyły się jednak dopiero, gdy pomysł voucherów… zniesiono. A konkretnie: zniesiono je na mecz Dinama z Hajdukiem. Jeszcze konkretniej? Zniósł je jednoosobowo, samodzielnie, bez konsultacji ze związkiem, policją czy kimkolwiek innym – Zdravko Mamić. Hajduk zamiast skorzystać z oferty wyłączonego spod kontroli wyjazdu na teren największego wroga, uznał propozycję za jeszcze jeden dowód wspomnianej „wszechmocy” Mamicia. Kibice ze Splitu postanowili faktycznie przyjechać, ale zamiast korzystać z gościnności znienawidzonego prezesa, spotkali się z fanami Dinama.

Policja utrudniała na wszelkie możliwe sposoby dojazd kibiców Hajduka do stolicy, ale i tak udało się zorganizować wspólną manifestację, a następnie trwający podczas meczu, wspólny festiwal pieśni obraźliwej – kto i w jaki sposób wymyślniej sponiewiera Mamicia, chorwacki związek piłki nożnej i rząd. Co więcej – ustalono, że kolejne derbowe spotkania, tym razem pucharowe, rozgrywane ledwie kilka dni później, odbędzie się w podobnej atmosferze.

Po meczu zjednoczenia na mieście doszło bowiem do przepychanek, w których uczestniczyli przede wszystkim miejscowi, Bad Blue Boys, kibice Dinama Zagrzeb. Fanatycy stołecznego klubu, biorąc pod uwagę wysokie ryzyko dalszych prowokacji, zadecydowali, że w kolejnym spotkaniu w ogóle nie pojawią się na trybunach. Tym razem jednak sektory nie pozostały puste. Miejsca zajmowane zawsze przez najwierniejszych kiboli Dinama zajęli ludzie z… Torcidy, która ponownie przyjechała do Zagrzebia manifestować swój sprzeciw wobec aktualnej sytuacji w chorwackiej piłce. O ile wspólne śpiewy w pierwszym z derbowych starć były czymś unikalnym, o tyle sytuacja z drugiego, gdy na sektorach gospodarzy siedzieli wyłącznie kibice gości, w dodatku głośno manifestujący wsparcie dla swoich rywali jest już prawdziwym ewenementem, właściwie bez precedensu.

Hajduk przez dwadzieścia minut wykrzyczał wszystko, co leży na sercu nie tylko fanom Torcidy, ale również ich wrogom z Bad Blue Boys, po czym opuścił stadion. Zwycięstwo 5:0 obejrzała garstka miejscowych sympatyków piłki nożnej – ci, którzy odpowiadają za doping znów wspólnie manifestowali na ulicach miasta.

Zdravko Mamicia można więc nienawidzić, można go krytykować, oskarżać o korupcję, o haniebne wypowiedzi, o współpracę z szemranymi biznesmenami, o powiązania mafijne, o zarządzanie z tylnego siedzenia całym chorwackim futbolem. Trzeba jednak również docenić. Jest pierwszym człowiekiem od ponad dwóch dekad, pierwszym człowiekiem od straszliwych lat bałkańskich wojen, który potrafił zjednoczyć śmiertelnych rywali ze Splitu i Zagrzebia. Ostatnim wydarzeniem, w którym obie grupy stanęły po jednej stronie barykady, była walka o niepodległość Chorwacji, krwawa i brutalna, zakończona śmiercią wielu, spośród fanatyków z obu miast. Torcida i Bad Blue Boys stawali ramię w ramię tylko wobec największych i najważniejszych wrogów.

Mamić musi być naprawdę potężnym człowiekiem…

JAKUB OLKIEWICZ


Opublikowane 14.12.2013 11:00 przez

admin

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Włochy
13.07.2020

Nieustępliwy Milan wydarł punkt Napoli

Mogą żałować piłkarze Napoli, że nie udało im się dzisiaj zwyciężyć nad Milanem. Byłaby to bardzo cenna wygrana w kontekście rywalizacji o grę w europejskich pucharach. Przede wszystkim jednak, neapolitańczycy na trzy punkty dzisiaj po prostu zasłużyli. Dominowali nad rywalami, wykreowali sobie więcej bramkowych okazji i rzadko dopuszczali piłkarzy z Mediolanu w okolice własnej bramki. […]
13.07.2020
Weszło
12.07.2020

Mecz jak z orlika. Bramkarze jak z pośredniaka

Lech Poznań wytrzymał mecz grany pod presją uciekającego Piasta i ograł Lechię Gdańsk 3:2. Natomiast sam mecz… Cóż, momentami czuliśmy się jak na orliku. Otwarte granie, wysoki pressing, akcja za akcją, jazda to w jedną, to w drugą stronę. No i bramkarze, którzy wyglądali tak, jakby piłkarze obu ekip umówili się, że kto najbliżej bramki, […]
12.07.2020
WeszłoTV
12.07.2020

LIGA MINUS. Paczul, Rokuszewski, Białek, Kowalczyk

Niedzielny wieczór, zatem czas na Ligę Minus. Tematów do dyskusji jak zwykle sporo. Będzie grillowanie Wojciecha Mycia i Dusana Kuciaka, będzie rozmowa o mistrzostwie Polski dla Legii Warszawa. No i oczywiście omówienie wszystkich spotkań kolejki. W studio Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek i Wojciech Kowalczyk. Odpalajcie tuż po meczu Lech Poznań – Lechia Gdańsk! […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Piątka z plusem dla Karbownika, trója dla Novikovasa. Oceniamy mistrzowską ekipę Legii

Był taki moment sezonu 2019/20, gdy wydawało się, że Legia po prostu pozamiata ligową konkurencję i zdobędzie mistrzowski tytuł w naprawdę spektakularnym stylu. Demolując kolejnych rywali. Ostatecznie nie do końca się to udało, dyspozycja „Wojskowych” po lockdownie pozostawiała sporo do życzenia. Jeśli sobie jednak przypomnimy sytuację, w jakiej znajdował się klub jeszcze na początku rozgrywek, […]
12.07.2020
Inne sporty
12.07.2020

F1. Sezon 2020. Odcinek drugi: Hamilton wraca na tron

Jeśli chcieliście dziś poczuć emocje, nie mogliście skupiać się na walce o zwycięstwo w Grand Prix Styrii. Głównie dlatego, że tej walki… po prostu nie było. Lewis Hamilton wystartował z pole position i od początku aż do końca wyścigu jechał niezagrożony. Sporo działo się za to w środku stawki. I to temu naprawdę warto było […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Jaga nie pomogła Lechowi. Piast coraz bliżej srebra

Jeśli Lech Poznań myśli o wicemistrzostwie ligi, a po porażce w Pucharze Polski myśli zapewne intensywniej niż kiedykolwiek wcześniej, potrzebuje „sojuszników”. Kolejorzowi nie wystarczy wygranie wszystkiego do końca sezonu, bo jeszcze mający przed tą kolejką tyle samo oczek Piast musi coś stracić. A na to na razie się nie zanosi. Jeśli w stolicy Wielkopolski w […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Status quo w II lidze zachowany. GKS na remis z Widzewem

Remis w przypadku takich meczów określa się zazwyczaj mianem: dwóch rannych zamiast jednego zabitego. To jest po części prawda, bo ani katowiczanie, ani łodzianie, płakać nad jednym punktem raczej nie będą. Zarazem jedni i drudzy mogą sobie pluć w brodę, bo trzy punkty i o wiele mocniejsza sytuacja w tabeli była na wyciągnięcie ręki. Mecz […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk remisuje z Pogonią i najpewniej kończy sezon

O ile co chwile dostajemy jakiś mecz o złote kalesony, o tyle starcie Śląska z Pogonią rzeczywiście miało stawkę inną niż symboliczną. Śląsk, gdyby dzisiaj wygrał, miałby 56 punktów i doskoczyłby do podium, wywarł pewną presję na Piaście i Lechu. A pamiętajmy: w finale Pucharu Polski zmierzą się Lechia z Cracovią, więc czwarte miejsce ze […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Beniaminek w barażach – Radomiak pokazuje, że warto było zreformować I ligę

31. kolejka pierwszej ligi to czas, w którym większość drużyn w ostatnich latach grała już o nic. Najpilniejsze kwestie były już rozstrzygnięte, albo zmierzały do rozstrzygnięcia bardzo pewnym krokiem. A tymczasem dziś, dzięki reformie rozgrywek, taki Radomiak nadal ma o co grać. Nie musi liczyć na cud, kilka potknięć rywali. Beniaminek na zapleczu Ekstraklasy ograł […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Legia najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi

Nie dojdziesz z kibicem Legii do porozumienia – czy ma czternaście mistrzostw czy piętnaście. Ale po przyklepanym wczoraj tytule tak naprawdę nie ma to aż tak wielkiego znaczenia z punktu widzenia historii Ekstraklasy. Legia Warszawa, bez względu na interpretację sezonu 1992/93, została oficjalnie najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi. Zerknijmy na czołówkę klasyfikacji medalowej (za […]
12.07.2020
Live
12.07.2020

LIVE: Lech odegrał się na Lechii

Przed nami ostatni niedzielny maraton w tym sezonie! Za tydzień czeka nas już Multiliga i szalenie emocjonująca końcówka (oczywiście żartujemy), a więc celebrujmy ten moment. Na start Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin. Jakie to będzie meczycho!!! Potem Piast z Jagą. Już nie możemy się doczekać!!! O 17:30 Lech z Lechią. Zacieramy ręce!!! A na deser […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Dla Piasta znów brawa, ale raczej nie za skuteczność transferową

Cokolwiek się stanie na mecie sezonu, Piastowi Gliwice znów należą się brawa. Po sensacyjnym mistrzostwie wielu zakładało, że nastąpi szybki powrót do miejsca w szeregu, tymczasem podopieczni Waldemara Fornalika najdłużej starali się deptać Legii po piętach i od pewnego momentu byli jedynym zespołem, który ewentualnie mógłby jej pomieszać szyki. Nie udało się, ale sezon prawdopodobnie […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Lech Poznań jako klub zasłużył na joby. Drużyna Lecha jeszcze nie

Jako dziennikarze bardzo często pojęcia „klub” i „drużyna” stosujemy zamiennie. Ale między tymi słowami jest istotna różnica. Na przykładzie Lecha Poznań widać to wyraźnie. Lech – jako klub – zasłużył na to, by przez ostatnie lata stać się obiektem drwin. Ale Lech Poznań – jako obecna drużyna – póki co nie nagrzeszył tak, by wrzucać […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Wszystko, co powinieneś wiedzieć przed GKS Katowice – Widzew Łódź

Widzew Łódź i GKS Katowice między siebie mogą podzielić dwadzieścia dwa medale mistrzostw Polski. Dzisiaj jednak zmierzą się w II lidze, przy Bukowej grając kluczowe spotkanie w kontekście awansu na zaplecze Ekstraklasy. Przed tym starciem rozmawiamy z ekspertami, a przy tym kibicami tych klubów. Dlaczego kibice GKS-u z natury są czarnowidzami? Dlaczego sytuacja trenera Góraka […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk walczy o przedłużenie emocji – dla siebie i dla nas

Lech Poznań był rzecz jasna największym przegranym swojego półfinału Pucharu Polski z Lechią Gdańsk. Zaraz potem jednak na tę listę trzeba wpisać… Śląsk Wrocław. Finał Cracovia – Lechia sprawia, że niemal na pewno czwarte miejsce w Ekstraklasie nie da przepustek do eliminacji Ligi Europy, a to najbardziej uderza właśnie w drużynę Vitezslava Lavicki. Jeżeli myśli […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

UFC 251. W półśredniej bez zmian – Usman zdominował ulicznika

Jorge Masvidal chciał oszukać wszelkie możliwe systemy przygotowywania się do starcia w MMA. Do zestawienia walki wieczoru wskoczył tydzień przed terminem. Musiał błyskawicznie przygotować wagę, zejść o 20 funtów w ciągu sześciu dni. Czekał go lot ze Stanów Zjednoczonych do Abu Dhabi, seria testów na koronawirusa, błyskawiczna seria treningów na otrzaskanie się ze stylem walki […]
12.07.2020
Inne sporty
12.07.2020

Co za gala! KSW pokazało, jak powinno wyglądać MMA

Reborn. Odrodzone. Pod takim hasłem organizowana była dzisiejsza – już 53 – gala KSW. Po przerwie spowodowanej pandemią MMA w najlepszym europejskim wydaniu wróciło. I to jak! Jeszcze dziś w nocy odbędzie się mocno obsadzona gala UFC, ale największa na świecie federacja może mieć spory problem w przebiciu poziomu, jaki zaprezentowano nam dziś w Polsce. […]
12.07.2020
Włochy
12.07.2020

Juventus wymęczył punkcik i wskoczył na autostradę do mistrzostwa

Atalanta ponownie zachwycała, Atalanta prowadziła, Atalanta dominowała. Wszystko wskazywało na to, że rewelacyjna ekipa z Lombardii zatriumfuje dziś na wyjeździe z Juventusem i na finiszu sezonu włączy się jeszcze do walki o mistrzowski tytuł we Włoszech. Goście mieli wszelkie argumenty, by pokonać ospałą, grającą bez polotu „Starą Damę”. Ale kończą z zaledwie jednym punktem i […]
12.07.2020