Czarni Kulturalni, czyli jak Czarna Koszula pożegnała młodego piłkarza
Weszło

Czarni Kulturalni, czyli jak Czarna Koszula pożegnała młodego piłkarza

Różne już widzieliśmy formy marketingu klubowych barów czy restauracji. Menu zawierające nazwy dań, które kojarzą się z klubem, specjalne oferty dla posiadaczy karnetów, cykliczne spotkania niepełnosprawnych kibiców czy nawet sprzedaż biletów na mecze wyjazdowe. Cokolwiek, byle pustych stolików było jak najmniej. Pub „Czarna Koszula” zlokalizowany jest na stadionie Polonii. Często można się tam natknąć na Jerzego Piekarzewskiego czy Igora Gołaszewskiego, którzy lubią usiąść z kibicami i przy małej czarnej lub czymś mocniejszym pogadać o Polonii. Ot, integracja polonijnego środowiska, po perturbacjach związanych z ucieczką Ireneusza Króla i spadkiem o pięć klas rozgrywkowych – całkowicie zrozumiała.
Tyle że lokal postanowił pójść o krok dalej. Fanpage na Facebooku, a na nim coś więcej niż sucha informacja o zupie dnia. Creme de la creme, specjalność zakładu. Wpisy właściciela, dotyczące tego, co wiąże się z Polonią. Gość z logiczną interpretacją faktów rozminął się jakiś czas temu, a ze swoimi kibicowskimi preferencjami – rzecz jasna – ukrywać się nie zamierza. „Legia to kurwaaaaaaa!” – takim radosnym rykiem zareagował na wizytę pracowników Canal +, którzy przyjechali na Konwiktorską z kamerami, by przygotować materiał.

Jak kto lubi – nie wnikamy. Ale wróćmy do fanpage’a, bo tam dzieje się naprawdę sporo. Kilka dni temu młodzi poloniści przywieźli z mistrzostw Polski juniorów młodszych brązowe medale. Przy okazji, ich najlepszy zawodnik, Adam Ryczkowski poinformował, że przechodzi do Legii. Niedawno był na testach w Borussii Dortmund, mógł iść do Blackburn, ale po konsultacji z rodzicami – wybrał przeprowadzkę za miedzę. W Polonii rozczarowanie, bo bez zagranicznego transferu 16-latka, pusta klubowa skarbonka zobaczy większe pieniądze jak świnia niebo. Poniżej firmowe zagranie szefa, czyli szybka riposta na pytanie jednego z fanów.

Image and video hosting by TinyPic

Ale to zaledwie preludium. Przypomnijmy: Ryczkowski to chłopak z rocznika 1997, w Polonii od trzech lat. Na mecze Ekstraklasy nie chodził, nie kibicował – po prostu dobrze grał w juniorach. Na Konwiktorską trafił z Miedzianki Miedzna tylko dlatego, że jego drużyna się rozpadła, a tam już występowało kilku jego kolegów. Teraz chciał zrobić kolejny krok naprzód, nie odpuszczając szkoły, gdzie radzi sobie nie gorzej, niż na boisku. Właściciel „Czarnej Koszuli” przecież wie lepiej. Reklamuje pub jako miejsce, w którym „można zorganizować imieniny, inne uroczystości rodzinne czy spotkać się z dziewczyną, kolegami i pogadać o Polonii”. Rodzice Adama chcieli tam zorganizować pożegnalne spotkanie dla syna i jego znajomych z drużyny. Najpierw dostali kosza, a później zostali uraczeni takim oto komentarzem:

Image and video hosting by TinyPic

I pomyśleć, że pub „Czarna Koszula” krzewi na co dzień ideę „Czarni Kulturalni”…