Szamoobrona
Klub Kibica znów uprawia swoją propagandę sukcesu
Weszło

Klub Kibica znów uprawia swoją propagandę sukcesu

Dostaliśmy świeżutką informację prasową rozsyłaną dziennikarzom przez Klub Kibica Reprezentacji Polski. Jeśli chodzi o ścisłość – notkę, która w normalnej gazecie nadawałaby się jedynie do tego, by czym prędzej użyć przycisku „usuń” i wrzucić ją do kosza. My jednak, mimo wszystko, czujemy potrzebę, by poświęcić jej chwilę uwagi. Przede wszystkim dlatego, że znów spotykamy się z sytuacją, w której ktoś – tak naprawdę nie wiadomo kto, bo jedyną jawną postacią KK jest rzecznik, z którym w dodatku nie da się porozumieć inaczej niż drogą mailową – próbuje nam wcisnąć oczywistą nieprawdę.
Zbudować kłamliwy wizerunek kłamliwej organizacji. Wmówić kibicom, że Klubowi Kibica RP udało się wdrożyć nowatorski pomysł (dojenia kasy), stworzyć popularny portal (na który nikt nie wchodzi) i na którym co raz pojawiają się super-ekskluzywne treści, tylko jakimś dziwnym trafem nikt nie może ich znaleźć. No, chyba że chodzi o autorskie felietony księdza Adama i Andrzeja Strejlaua, który sam przyznaje, że „proszą, to pisze, bo czuje, że przynajmniej tyle może jeszcze dać tej reprezentacji”.

W notce KK czytamy: Efektem ponad trzymiesięcznej pracy redakcji Klubu, to m.in. blisko 50 tys. aktywnych użytkowników, dla których codzienne informacje przygotowuje zespół doświadczonych dziennikarzy, nieodstępujących narodowej kadry na krok; publicyści, dla których polska piłka, to pasja; forum, gdzie założono już ponad 1,5 tysiąca postów.

Czytamy i zastanawiamy się – co takiego dowiedzieliśmy się kiedykolwiek ze strony Klubu Kibica? Za wyjątkiem tego, jak bezcelowo dać się wydoić z 32 złotych. Gdzie tak dzień w dzień podąża za kadrowiczami „zespół doświadczonych dziennikarzy”? Aż weszliśmy na stronę i sprawdziliśmy teksty z kilku ostatnich dni. Co widzimy?

– Niewiele wnoszący list otwarty nt. tego, że futbol powinien łączyć, a nie dzielić
– Wyniki plebiscytu „Piłki Nożnej”
– Lista powołanych na mecz z Bośnią
– Informacja, że zamiast Dancha do Turcji leci Trałka
– Notka o wyborze bazy reprezentacji na Euro
– Skrótowe podsumowanie występu Polaków w Lidze Mistrzów

Za tym tak nieustannie podążają doświadczeni dziennikarze Klubu Kibica? To są te super-ekskluzywne materiały, które otwierają oczy kibicom i przybliżają ich do reprezentacji Polski? Szanujmy się, tak?

Klub Kibica uparcie utrzymuje jednak, że projekt nie tylko się przyjął, ale wręcz ZDOBYŁ SERCA POLSKICH KIBICÓW, co jest oczywistą bzdurą. Nie da się podbijać serc kibiców, proponując im jedynie wydanie kilkudziesięciu złotych i nie mając nic wartościowego w zamian. Da się wydoić frajerów, ludzi, którym wydaje się, że nie mają innej alternatywy bądź są zwyczajnie niedoinformowani. Niestety, takie są fakty, a jeśli zdaniem KK w jego „obiektywnej sondzie” aż 55 procent ankietowanych pozytywnie oceniło powstanie projektu (plus 84 procent przepytanych dziennikarzy, horrendum!), my naprędce proponujemy swoją równie subiektywną ankietę (na dole, pod tekstem).

KK po raz kolejny informuje także o zgłoszeniach po bilety na Euro 2012. Pisze: – Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Klub Kibica Reprezentacji Polski w piłce nożnej od 12 grudnia 2011 r. daje swoim członkom unikalną możliwość nabycia biletów na UEFA EURO 2012. Członkowie Klubu Kibica mają możliwość złożenia zamówień na zakup nawet kilkunastu tysięcy biletów, na wszelkie możliwe mecze Reprezentacji Polski (w fazie grupowej oraz pucharowej rozgrywek.

Kilkanaście tysięcy biletów, NA WSZELKIE MOŁ»LIWE mecze reprezentacji – w każdej fazie turnieju. W praktyce okaże się więc, że tych wejściówek będzie tak ze trzy razy mniej. Jeśli wierzyć medialnym doniesieniom, około 3,5 tysiąca, przy dziesiątkach tysięcy zainteresowanych fanów. Pisaliśmy zresztą o tym kilka dni temu, więc nie będziemy się powtarzać, tylko po prostu wkleimy:

„Klub Kibica powinien przedstawić sprawę jasno: mamy 3502 bilety. Albo: mamy 3487 biletów. Wtedy jednak trudniej byłoby o naiwniaków do wydojenia. Dlatego przekaz jest inny: to może być nawet kilkanaście tysięcy biletów!

Jeśli KK ma ledwie 3,5 tysiąca biletów, a każdy ma prawo do wylosowania podwójnych wejściówek, to oznacza, że wygrać może jeden członek KK na 24 (przy 44 tysiącach wydanych kart). Jeśli jednak liczba zarejestrowanych frajerów się podwoi… Spójrzmy na to realnie – szanse na to, że członek KK wyrzuci 32 złote w błoto są olbrzymie, a szanse na to, że wygra bilet znikome.”

KOMENTARZE (0)

Najnowsze wpisy

INNE SPORTY

Szamoobrona