post Avatar

Opublikowane 02.11.2011 13:49 przez

admin

W Ameryce Południowej produkuje się najlepsze telenowele świata, co do tego chyba wszyscy się zgodzimy. A jeżeli ktoś jeszcze miał wątpliwości, ciągnąca się niczym „Moda na sukces” sprawa transferu Neymara do Madrytu (albo do Barcelony) powinna go ostatecznie przekonać.
Gwoli ścisłości trzeba dodać, że media hiszpańskie, a także ogólnoświatowe, istotnie się przyczyniły do rozdmuchania tej historii. Gazetom nie potrzeba wiele, by sklecić artykuł z „Neymarem” w tytule. Wystarczy osoba, która kojarzy się jednocześnie z którymś w wielkich klubów w Hiszpanii i Brazylią.

Deco kichnął? Oho, to znak, że Neymar przejdzie do Barcelony. – Zawsze kicham, kiedy któryś z moich rodaków szykuje się do przenosin na Camp Nou. Jak Barca kupowała Daniego Alvesa, dosłownie ciekło mi z nosa, a oczy miałem tak spuchnięte, że nic nie widziałem – zapewnia Brazylijczyk z portugalskim paszportem, sięgając po chusteczkę.

Sam Neymar też nie zrobił nic, żeby spekulacje ukrócić. Bez przerwy widzimy jego pochlebne wypowiedzi, to o Realu, to o Messim, wreszcie o tym, że tak naprawdę, to chce dalej grać w Santosie. Tak, jakby nie mógł wytrzymać jednej chwili, w której mikrofony i lampy błyskowe nie są wycelowane w jego kierunku, a możni piłkarskiego świata uniżenie dopraszają się o jego jedno przychylne spojrzenie.

Taka strategia oczywiście gwarantuje, że jego i tak ogromna popularność wzrośnie jeszcze bardziej, zanim wreszcie cała telenowela znajdzie szczęśliwy finał podczas prezentacji na Santiago Bernabéu, z Neymarem w roli panny młodej (w końcu wystąpi w bieli!), i Floro Perezem prowadzącym go do ołtarza, na którym złoży go tysiącom spragnionych kolejnych galaktycznych transferów madridistas w ofierze.

Mówiąc poważnie, dla serwisu, którego zadaniem jest informować, cała ta sprawa jest nie mniej nużąca niż dla czytelników bombardowanych coraz to nowymi „rewelacjami”. W końcu „nowości” dotyczące Neymara często nie wnoszą nic nowego, a czasami są wręcz sprzeczne. Proste przytaczanie ich za zagranicznymi gazetami tworzy więc raczej chaos informacyjny, zamiast pomagać się ludziom w tej sytuacji odnaleźć. Dlatego spróbuję teraz poskładać w jedną sensowną całość to, co poskładać się da i być może w tym zalewie plotek odnajdziemy pod nogami pewniejszy grunt.

Jakiś czas temu Weszło informowało, czerpiąc z jednego z madryckich dzienników, że porozumienie Neymara z „Królewskimi” jest już faktem i pozostaje załatwić trochę formalności, by całą transakcję pomyślnie zamknąć. Choć żadna ze stron, wbrew oczekiwaniom, nie potwierdziła tych rewelacji, wspomniana wersja wydarzeń wciąż wydaje się najbardziej prawdopodobna.

W końcu nie jest tajemnicą, że Neymar jest kolejnym marzeniem Florentino Pereza. Zaś człowiek, który w jednym sezonie zdołał sprowadzić Ronaldo i Kakę, uznane gwiazdy, zadomowione w największych klubach kontynentu, z pewnością potrafi też pozyskać piłkarza, który został wychowany przez, prowincjonalny bądź co bądź, Santos właśnie po to, żeby go z zyskiem sprzedać do Europy.

Młody Brazylijczyk ma niesłychany potencjał marketingowy, już teraz ustępujący niewielu piłkarzom świata. Co więc będzie, kiedy przeniesie się do największego klubu świata? Dokładnie takie transfery nakręcają finansową i wizerunkową maszynę Florentino i nasz prezes doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Sieci zostały więc zarzucone, a już ryby grubsze niż Neymar nie potrafiły z nich wyswobodzić.

Ale podejrzenie, że tajne porozumienie zostało już osiągnięte ma mocniejsze podstawy niż tylko spójność z polityką transferową „Królewskich”. W tej sprawie pojawiło się po prostu zbyt wiele szczegółów, by mogła być ona całkowicie wyssana z palca przez chcących nabić sobie wskaźnik kliknięć internetowych redaktorów.

Wiemy, że Neymar faktycznie został poddany nocnym testom medycznym w Brazylii i wiemy, że faktycznie był przy nich obecny klubowy lekarz Realu Madryt. A przecież żaden klub nie pozwoliłby innemu wchodzić z butami w szczegóły stanu zdrowia swoich piłkarzy. Santos nie chciał się pochwalić, jaką to zdrową ma gwiazdę. Prędzej zgodził się potwierdzić, że jego perełka jest warta wykładanych przez Real 60 milionów. I to raczej po podpisaniu porozumienia niż przed.

Dalej, wiemy też, jak mają się przedstawiać finanse całej operacji. Real ma zapłacić 58 milionów euro za transfer oraz prawa do wizerunku piłkarza. Umowy reklamowe podpisane przed porozumieniem z Madrytem mają dalej obowiązywać, ale zysk z każdego nowego kontraktu ma być dzielony miedzy zawodnika i Real Madryt. Neymar ma dostawać około sześciu milionów euro rocznie, a więc pensję na poziomie – mniej więcej – Casillasa czy Benzemy.

Brzmi to wiarygodnie zważywszy, że choć Brazylijczyk piłkarsko osiągnął dużo mniej niż Iker oraz (choć zależy, jak na to spojrzeć) mniej niż Karim, to popularnością przewyższa ich już teraz, a przy pomyślnym rozwoju sytuacji, jest w stanie ich obu prześcignąć na przykład w wyścigu po Złotą Piłkę.

Wreszcie, pozostaje pytanie, skoro Real Madryt potrafi przekonać Santos do sprzedaży Neymara właśnie sobie, dlaczego piłkarz nie gra w Madrycie już teraz? W końcu sprawa transferu Aguero nie wyjaśniła się na dzień przed zamknieciem okienka transferowego i Florentino Perez musiał wiedzieć zawczasu, że Kuna nie uda się pozyskać.

Jako odpowiedź na to pytanie nasuwa się kilka spraw. Po pierwsze, Santos nie wydawał się śpieszyć ze sprzedażą Neymara, być może licząc na zainteresowanie i rywalizację kilku największych klubów. Chelsea kupiła jednak Matę i Lukaku, a Barcelona Alexisa Sancheza i Fabregasa. Teraz oba te kluby wydają się dużo mniej zdesperowane, by wykładać grube pieniądze na kolejnego skrzydłowego.

Po drugie, Neymar jest przywiązany do rodzimej piłki i zanim opuści Brazylię (jako piłkarz być może już na zawsze), chce zagrać w barwach Santosu w Klubowych Mistrzostwach Świata.

Po trzecie, sprawa praw do tego piłkarza jest skomplikowana. Także w Hiszpanii dzielenie własności karty zawodnika staje się coraz powszechniej praktykowane. Santos więc ma tylko 55 procent praw do Neymara, reszta pozostaje w rękach prywatnych firm i funduszy inwestycyjnych. W takiej sytuacji, zwłaszcza gdy w grę wchodzą grube miliony, czasami trudno osiągnąć pełne porozumienie wszystkich stron. Zanim Real Madryt wyłoży gotówkę na stół, chce mieć pewność, że transferu nie zablokuje nagle któryś ze współudziałowców, który akurat poczułby się niesprawiedliwie potraktowany.

Wreszcie, pozostaje jeszcze jedna kwestia, kibicom chyba najbliższa. Jak Neymar miałby wpasować się w obecną drużynę „Królewskich”. Przecież latem Real polował na środkowego napastnika, nie na skrzydłowego, grającego w dodatku na pozycji Cristiano. Czy Mourinho, który zdołał pozbyć się z klubu najbardziej zaufanego człowieka prezesa, pozwoliłby sobie wepchnąć do składu zbędnego piłkarza, jednocześnie godząc się z brakiem solidnego zastępstwa na inną pozycję?

Oczywiście, nie, ale ten problem może nie istnieć już latem 2012, na który to czas przyjście Neymara jest awizowane. Jeżeli The Special One pokona wreszcie Barcelonę w lidze albo w Lidze Mistrzów, będzie mógł uznać swoją misję za spełnioną i kto wie, czy zwyczajnie nie odejdzie z Madrytu, jak to mu się zdarzało w poprzednich klubach. Perez uniknąłby w ten sposób tarć na linii gwiazda-trener, znów przejmując pełnię władzy w klubie i kontynuując swój firmowy projekt galacticos.

SEBASTIAN KANIEWSKI

JEŚLI CHCESZ NAPISAĆ SWÓJ TEKST O LIDZE ZAGRANICZNEJ, WYŚLIJ MAILA. DLA NAJLEPSZYCH NAGRODY PIENIĘŁ»NE!

[email protected]
[email protected]
[email protected]
[email protected]

Opublikowane 02.11.2011 13:49 przez

admin

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
05.07.2020

Czy właśnie poznaliśmy mistrza Włoch?

Podobno Milan od dawna nie siada przy jednym stole z tymi, którzy rozdają karty w świecie calcio. Podobno, jednak dziś było inaczej. Dziś każdy, kto tak sądził, dostał od Rossonerich pstryczka w nos. Bo całkiem możliwe, że to właśnie Milan wygrywając na Stadio Olimpico z Lazio jako pierwszy zespół w tym sezonie Serie A, rozstrzygnął losy mistrzowskiego […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Festiwal błędów w wykonaniu Lechii. Gra o puchary będzie ciekawsza

Wiele kart w lidze do rozdania już nie ma, ale walka o puchary – i owszem, ten serial może potrwać do końca. Po części dlatego, że kluczowy w tej układance jest Puchar Polski. Po części dlatego, że o czwarte miejsce, które może być premiowane grą w Europie, walczy wciąż całkiem spora stawka. Wygrana w Gdańsku […]
05.07.2020
Niemcy
04.07.2020

Klasa Lewego, klasa Bayernu. Bayer dodatkiem do finału Pucharu Niemiec

To miał być przyjemny wieczór i dla Bayernu, i dla Roberta Lewandowskiego. Tak też się stało, wszystko poszło zgodnie z planem. Monachijczycy pewnie pokonali Bayer Leverkusen w finale Pucharu Niemiec. W swojej historii sięgnęli po to trofeum po raz dwudziesty. „Lewy” przyczynił się do tego dwoma golami, dzięki czemu pobił życiowy rekord strzelecki w jednym […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Takich skrzydłowych lubimy. Czas zacmokać nad Kamińskim

Trzy gole, jedna asysta i jedno kluczowe podanie – może nie jest to oszołamiający dorobek dla skrzydłowego. Ale jeśli skrzydłowym jest osiemnastolatek, który tak naprawdę regularnie zaczął grać dopiero od wiosny, a jeszcze przez początek rundy grał na boku obrony – wówczas wygląda to już przyzwoicie. Na Jakuba Kamińskiego po prostu aż miło popatrzeć. To […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Warta wysycha, dziś pomogli jej w tym sędziowie

Warta Poznań, choćby chciała, z barażów o Ekstraklasę się nie wypisze. Ma za dużą przewagę, poza pierwszą szóstkę już nie wypadnie. Drużyna z Wielkopolski jednak konsekwentnie oddala się od bezpośredniego awansu. Na domiar złego, dziś została ofiarą chwilowego zaćmienia sędziów, których błędy niestety stają się normą w I lidze po koronawirusowej przerwie. Doliczony czas pierwszej […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Prawa obrona, czyli dziura w legijnej konstrukcji

Legii nie udało się dzisiaj przyklepać mistrzostwa, ale chyba nikt nie ma większych wątpliwości, że tak się stanie. Wojskowi musieliby przegrać wszystko do końca, reszta wygrywać, no, bez szans. Dlatego już teraz trzeba myśleć o eliminacjach do Ligi Mistrzów. I wydaje się nam, że dostrzegamy w tej konstrukcji sporą lukę: mianowicie chodzi nam o prawą […]
04.07.2020
Włochy
04.07.2020

Juventus wygrywa derby. Ronaldo przełamuje się z wolnego

Tyle prób, tyle niepowodzeń, tyle okrzyków frustracji, że kibice Juventusu już chyba przestali wierzyć, że kiedyś to będzie miało swój kres. Odkąd Cristiano Ronaldo przyszedł do Turynu, w Padzie przepłynęły już hektolitry wody, a genialny Portugalczyk wciąż pozostawał bez bramki z rzutu wolnego, choć przecież swojego czasu był uznawany za jednego z najwybitniejszych egzekutorów tego […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Koronacja przełożona. Lech oddaje głos do Gliwic

W ostatnich dniach ludzie związani z Lechem Poznań często wracali do poprzednich spotkań z Legią Warszawa. Narracja była prosta – może i oba przegraliśmy, ale zarówno w październiku, jak i w maju, gorsi od rywala nie byliśmy. Jeśli była to zorganizowana akcja, mająca na celu zbudowanie pewności siebie przed trzecim starciem z liderem Ekstraklasy, trzeba […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Raków tym razem nie dojechał na pierwszą połowę

Jeśli oglądaliście poprzednie mecze Zagłębia i Rakowa w grupie spadkowej, to doskonale wiecie, że chwytając za piloty nie musicie obawiać się o plażowanie. Szczególnie może podobać się Raków i to on był faworytem. Raz, że grał u siebie, dwa – w Zagłębiu brakowało Białka, Żivca i Drazicia (uraz wykluczył go z końcówki sezonu, wrócił  się […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stal Mielec – Robin Hood I ligi. Ogrywa czołówkę, traci z dołem tabeli

Jak powinien grać lider tabeli w meczach z ekipami, które walczą o utrzymanie? Pewnie, konkretnie, efektownie. I właśnie takich przymiotników nie użyjemy, żeby opisać postawę Stali Mielec, która znów potknęła się w spotkaniu, w którym była zdecydowanym faworytem. Punkt z Mielca wywozi dziś Odra Opole, choć – szczerze mówiąc – drużyna Dietmara Brehmera może być […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Status quo zachowane, Miedź remisuje z Tyskimi

Bardzo fajnie ogląda się w ostatnich tygodniach I ligę, serio. Nie ma w tym krzty ironii, nawet jeśli momentami brakuje defensywnego ogarnięcia czy technicznej dokładności – atrakcyjność zupełnie to rekompensuje. Dzisiaj w Legnicy znów za nami bardzo przyjemne 90 minut: cztery gole, sporo okazji, wymiana ciosów i wynik, który nie daje nam żadnych odpowiedzi przed […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

LIVE: Lechia może zaatakować podium, ale woli spacerować

W Warszawie pewnie czuć już przyjemne podniecenie przed wieczorem. Legia nawet w przypadku remisu przyklepie dziś mistrzostwo Polski. Ale zanim przeniesiemy się do Poznania, to najpierw przystaweczka – starcie Rakowa z Zagłębiem, czyli największych przegranych (?) rundy zasadniczej. A po klasku w Poznaniu jeszcze przeniesiemy się do Gdańska, żeby zerknąć na to, czy Lechia z […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Drugi spadek z rzędu? Zagłębie Sosnowiec pomyliło kierunki

Trzy mecze bez zwycięstwa, trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Zagłębie Sosnowiec zmieniało trenera i skrycie marzyło o wskoczeniu do grupy, która powalczy o awans w barażach. Marzenia zweryfikowało jednak życie, bo nawet mimo płaskiej tabeli, sosnowiczanom bliżej dziś do gry o utrzymanie niż o promocję. Co dzieje się w Sosnowcu i czy faktycznie kibice […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Lech Poznań, czyli tęsknota za byciem Miauczyńskimi

Czy komuś się to podoba, czy nie – czas duopolu legijno-lechowego był najciekawszym okresem w Ekstraklasie ostatniego dziesięciolecia. Nie tylko na boisku, ale i poza nim. Podbieranie sobie piłkarzy, wyścigi na szpileczki, Leśnodorski wytykający palcami błędy Lecha, Klimczak śmiejący się z podklejaniem gumą stołu przez Leśnodorskiego. Ale duopolu już nie ma. Jest monopol. I nawet […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stokowiec vs. Probierz. Kto kogo dzisiaj przechytrzy?

Lechia Gdańsk i Cracovia rozpaczliwie bronią się przed tym, by sezon 2019/20 zakończył się dla nich wielkim rozczarowaniem. Podopieczni Piotra Stokowca w pewnym momencie balansowali już na granicy spadku do dolnej ósemki, a jednak obecnie znów wyglądają na ekipę, która ma ochotę powalczyć o ligowe podium. Z kolei „Pasy” pokonały w ostatniej kolejce Pogoń Szczecin, […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stan Futbolu. Madej, Wąsowski, Kowalczyk, Rokuszewski

A już o 11:15 zapraszamy was na „Stan Futbolu”. Goście: Łukasz Madej, były piłkarz między innymi ŁKS-u Łódź. Maciej Wąsowski, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”. Wojciech Kowalczyk, legenda. Mateusz Rokuszewski, naczelny Weszlo.com, stały ekspert „Ligi Minus” i „Weszłopolskich”. Prowadzi Krzysztof Stanowski.
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

eWinner partnerem cyklu SEC 2020! Obstawiaj żużel, zgarnij freebet do 25 PLN!

Kolejny weekend żużlowych emocji to także kolejny weekend promocji „Postaw na żużel” w eWinner! To jednak nie koniec dobrych wieści od tego legalnego bukmachera. eWinner został bowiem oficjalnym bukmacherem cyklu Speedway Euro Championship 2020. Co to oznacza? Ten legalny bukmacher został partnerem pięciu żużlowych zawodów, które odbędą się w lipcu w Polsce. Żużlowcy odwiedzą następujące […]
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

Lucky Loser w Totolotku! Obstaw hity Ekstraklasy bez ryzyka!

Przed nami weekend pod znakiem hitów Ekstraklasy! Lech gra z Legią, a Piast ze Śląskiem, czyli naprzeciw siebie stanie cała czołowa czwórka. Nie ma co ukrywać – te spotkania mogą przesądzić o kolejności miejsc na podium. Dlatego też legalny polski bukmacher Totolotek oferuje nam świetną promocję! W ramach „Lucky Loser” mecze najwyższej ligi w kraju […]
04.07.2020