Dziwne postępowanie Lechii wobec Kapsy
Weszło

Dziwne postępowanie Lechii wobec Kapsy

Jakoś żal nam Pawła Kapsy. Nie jest to najlepszy bramkarz w lidze, ale na pewno nie jest też najgorszy, zdecydowanie więcej meczów Lechii wybronił niż zawalił. Teraz został na lodzie.
A było tak…

Kapsa dostał od klubu propozycję nowej umowy (obecna wygasa zimą), ale – co normalne – od razu jej nie przyjął. Nikt nie przyjmuje pierwszej oferty, zawsze trzeba trochę ponegocjować. No i Kapsa negocjował – a to jeden punkt, a to drugi. Zarobki oczywiście też.

A Lechia mówiła: – Szybko, szybko! Podpisuj! Szybko!!!

I jak już chłopak zdecydował się podpisać, to w Lechii stwierdzili: – Wiesz co, teraz to już za późno. Teraz to znaleźliśmy młodszego!

Ł»eby jeszcze ten Kapsa przeciągał sprawę przez rok albo pół. Ł»eby marudził cztery miesiące. Ale nie, u niego to trwało pewnie z miesiąc. Otrzymał ofertę od klubu, przemyślał, w końcu się zgodził. A teraz Lechia mówi: – Albo rezerwy, albo inny klub, za długo się zastanawiałeś…

Co to ma być? Negocjowanie umowy czy zawody w podpisywaniu na czas? Niby takie brutalne prawo rynku, niby takie prawo klubu. Ale jak dla nas, gdzieś brakuje w tym wszystkim normalności.

KOMENTARZE (0)