Ozil a sprawa polska
Weszło

Ozil a sprawa polska

– Paszport Ozila jest fałszywy. Został sfabrykowany po to, by piłkarz mógł grać dla reprezentacji Niemiec – miał podobno powiedzieć Guus Hiddink, w co wierzyć nam się do końca nie chce, bo nie sądzimy, by akurat Hiddink był kompletnym kretynem i wypowiadał się w ten sposób na temat piłkarza, który urodził w Gelsenkirchen. Podejrzewamy, że ktoś źle przetłumaczył, albo źle zinterpetował.
Jednak… módlmy się, by słynny Guus nie wziął nigdy na tapetę Polaków. Bo – biorąc pod uwagę szopkę, jaką odstawiliśmy z Olisadebe i Rogerem Guerreiro, unikalną w skali świata – dopiero będzie wstyd. Na cały świat.

To dopiero jest żart, że Polacy – na różnych forach – śmieją się z Niemców: ej, co wy macie za reprezentację, skoro w niej sami cudzoziemcy? A tymczasem cudziemców (i to nawet niezbyt naturalizowanych) w kadrze mieliśmy my. A oni mają samych swoich. Dokładnie wygląda to tak:

Mesut Ozil – urodzony w Niemczech
Mario Gomez – urodzony w Niemczech
Łukasz Podolski – urodzony w Polsce, w Niemczech od 2. roku życia
Miroslav Klose – urodzony w Polsce, w Niemczech od 7. roku życia w Niemczech
Cacau – urodzony w Brazylii, od 18. roku życia w Niemczech (czyli od 11 lat), w Niemczech zaczynał karierę piłkarza
Marko Marin – urodzony w Jugosławii, od 2. roku życia w Niemczech
Sami Khedira – urodzony w Niemczech
J̩r̫me Boateng Рurodzony w Niemczech
Serdar Tasci – urodzony w Niemczech
Dennis Aogo – urodzony w Niemczech

Świat się zmienia, narody się mieszają, całe rodziny migrują z miejsca na miejsce. A że tym „rajem” dla wielu była Republika Federalna Niemiec, a nie Rzeczpospolita Polska, to dziś tak właśnie wygląda kadra naszych zachodnich sąsiadów. Są to jednak Niemcy, pod każdym względem. Tam się ci piłkarze urodzili (w większości), tam mieli kolegów i przyjaciół, tam się wychowali i chodzili do szkoły (poza Cacau – wszyscy), tam grali w piłkę (wszyscy bez wyjątku). Dla każdego z tych zawodników Niemcy były pierwszym, najbardziej naturalnym wyborem.

Z kogo się śmiejecie? Sami z siebie się śmiejecie. Serio – nie wspominajmy słówkiem o reprezentacji Niemiec, bo Polska ściągnięciem Nigeryjczyka i Brazylijczyka zakpiła z całego świata. Przy tym niektórzy ciągle krzyczą: – To nie my, to oni!

KOMENTARZE (0)